Dodaj do ulubionych

A ja nie widzę Jezusa

09.01.08, 10:48
Dzień dobry,

w sumie to nie wiem dlaczego mnie tu tak dawno nie było. Najpierw to
wogóle nie bywałam na forach, a potem zakręcił mi się świat wokół
jednego lipcowego maluszka. Ale witam wszystkich serdecznie i
zadziwiona jestem, że widzę tu tyle wiernych - starych uczestniczek.

A tak sobie pomyslałam co mówicie swoim dziecio jak mówią, że nie
widzą Boga. Moja ciągle pyta dlaczego Jezus umarł i wcale nie
rozumie odpowiedzi. Jak dodaj, że żyje to mówi, że go nie widzi.
czasem mówię o Eucharystii, ale to chyba do końca nie dociera.
Czasem mówię też o chrześcijanach, że jak widzimy ich dobre
postępowanie to widzimy Boga, ale wiadomo to wszystko abstrakcja.

Nigdy nie pokazuję obrazków. Ale może to by do 3 latki dotarło?

Oczywiście w Biblii są obrazki Jezusa, ale to dla niej zwykłe
ilustracje.

Jak jeszcze jej tłumaczyć, że Bóg jest mimo, że go nie widzi. Czy po
prostu mówić jak dotychczas i rozumieć, że to jest trudno zrozumieć?

pozdr

Aga
--
Wesołych Świąt
Obserwuj wątek
    • mader1 Re: A ja nie widzę Jezusa 09.01.08, 12:27
      Zmarły już prof. Gogacz na jednym ze swoich wykładów opowiadał nam
      taki dowcip.
      Mama rozmawia z synkiem na temat jego Anioła Stróża.Opowiada mu o
      zadaniach tej Nezwykłej Istoty, o tym jak Ona chroni, opiekuje się...
      Wreszcie synek pyta : " A dokładnie, gdzie On jest ? Jak wygląda ?"
      Mama na to " A tuż za tobą, zawsze... Jest niewidzialny." Synek
      spogląda przez ramię do tyłu i stwierdza uradowany " A
      rzeczywiście !"

      Jasne, że i moje dzieci miały takie pytania, jak Twój synek. A ja
      raczej odpowiadałam im , jak mi serce w danej chwili podpowiadało.
      Mówiłam, że ja widzę, czuję Jezusa w każdym dobrym uczynku.
      Mówiłam, że czasem, niektórzy Go widzą czy spotykają i opowiadałam o
      s. Faustynie. Mówiłam, że przychodzi do nas pod postacią Chleba i
      Wina. Ale mówiłam też, ze On chce nam towarzyszyć w naszym życiu -
      gdy śpimy, wstajemy, prosimy, płaczemy i jest wsechobecny i
      niewidzialny, ale czasem czujemy Go. JEST .
      --
      Bądź dobry - każdy, kogo spotkasz, prowadzi ciężki bój. J. Watson
      Wychowanie w wierze
      • franula Re: A ja nie widzę Jezusa 09.01.08, 13:16
        Ksiądz na Mszy dla dzieci opowedział taka anegdotkę ze niewierzący
        szydził z wierzącego że przecież nie ma Boga bo nie widać. A byli na
        pustyni w namiocie. Rano wyszli i zobaczyli ślady lwa. Niewierzący
        zaczął krzyczec z przerażenia a wierzący spytał czemu się boi, czy
        widział lwa? Bo nie ale widział jego slady...
        --
        Kasia
    • sion2 Re: A ja nie widzę Jezusa 09.01.08, 13:19
      dzieci sa oryginalne, osobiscie mialam dramat w wieku ok 5 lat jak
      sie dowiedzialam na religii od siostry ze Anioł Stróz jest zawsze za
      mną
      wiec zaczelam spac zawsze na boku zeby nie zgniesc aniola i zeby nie
      bylo mu niewygodnie
      po 3 nocach nie dalam rady i poszlam do taty z placzem, wiec mnie
      uspokoil ze wtedy Aniol stoi obok łózka smile

      mam pytanie: jak zrobilas to fanatystyczne zdjecie z sygnaturki?
      przypadkiem czy masz zawdowego fotografa? od 5 mcy fotografuje moja
      brataniczke, mam kila ekstra zdjec ale chcialabym umiec
      profesjonalnie fotografowac dzieci i przyrode...
      --
      Moja brataniczka 5 mcy
      To lubię!
    • aka21 Re: A ja nie widzę Jezusa 09.01.08, 14:57
      Jak dodaj, że żyje to mówi, że go nie widzi.

      Nie widać, bo poszedł do nieba do swojego Ojca. Do nas przychodzi do
      naszych serc, w Komunii (zawsze z dziećmi podchodzimy do księdza), a
      potem one w dziękczynieniu przytulają Jezusa w swoich sercach. Nie
      wiem jak, ale to przyjęły. Wiedzą, że to Jego tajemnica, że może w
      tylu sercach mieszkać równocześnie. Wiedzą, że nas kocha i się
      troszczy.

      Kiedyś Jaś (3,5r) w czasie rekolekcji wywrócił się i trochę rozbił
      kolano. Poszliśmy na trawę przed otwarty namiot adoracji. Jaś
      usiadł, podciągnął nogawkę i stwierdził "żeby Jezusowi było łatwiej
      dmuchać"
      • lucasa Re: A ja nie widzę Jezusa 10.01.08, 22:44
        aka21 napisała:

        > Kiedyś Jaś (3,5r) w czasie rekolekcji wywrócił się i trochę rozbił
        > kolano. Poszliśmy na trawę przed otwarty namiot adoracji. Jaś
        > usiadł, podciągnął nogawkę i stwierdził "żeby Jezusowi było
        łatwiej
        > dmuchać"

        smile)) piekne!

        a moje dzieci poki co nie zadaja pytan dlaczego nie widac/nie mozna
        dotknac itd. Aniola Stroza tez przyjely jako oczywistosc.

        ale pamietam, ze jak opowiadalam Karolinie, ze Jezus przyjdzie
        ponownie ona zapytala blagalnym tonem "ale go zaprosisz do nas,
        prawda?".
        A

    • nordynka1 Re: A ja nie widzę Jezusa 09.01.08, 23:05
      przypomniała mi się niedawna rozmowa z moją córką (prawie 3l) -
      wprawdzie nie zadała mi jeszcze pytania jak Bóg wygląda,
      ale...posłuchajcie.

      [miejsce - wanna, czas kąpieli]
      - mamo mam tu jakąś kulkę!
      - to kość ogonowa Anielko
      - hi hi hi ogonowa? mam ogon!
      - no my nie mamy ogonów, zwierzęta mają - ogony wyrastają im z tego
      miejsca, a my nie mamy
      - dlaczego? [ulubione pytanie mojej córki]
      - no tak już nas Pan Bóg stworzył, że zwierzaki mają ogon a my nie
      - a Pan Bóg ma ogon?
      - hi hi hi, no nie córeczko, Pan Bóg w ogóle nie ma ciała
      - dlaczego?
      - bo jest duchem
      - [wieelkie oczy patrzą się na mnie] duchem? a straszy? [jedna z
      bardziej ulubinych zabaw to straszenie duchem smile]
      - nie, nie straszy, On tylko kocha, nic innego nie umie robić
      - kocha kocha kocha! ja też kocham!


      --
      smile
      big_grin
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka