co to jest "insymilacja"?

05.02.08, 20:25
nie wiem,czy czasem tego terminu nie przekrecilam,ale jest to cos
inne niz invitro i ponoc przez papieza dozwolone?
    • mader1 Re: co to jest "insymilacja"? 05.02.08, 20:47
      mam wrażenie ( ale nie jestem ginekologiem), że pytasz o inseminację
      tu jest link
      www.mateusz.pl/pow/011119.htm
      • ankapok Re: co to jest "insymilacja"? 05.02.08, 21:02
        tez myslalam,ze chodzi o inseminacje ale kolezanka uparcie uzywala
        slowa"insymilacja",czy jakos tak i ze to papiez zezwala
        podkreslala.papiez dal zgode na inseminacje?
    • mader1 inseminacja 05.02.08, 20:50
      Z forum ginekologicznego
      www.forumginekologiczne.pl/txt/print,1991,2
    • katriel Re: co to jest "insymilacja"? 05.02.08, 21:08
      Zapewne chodzi o inseminację, czyli sztuczne zapłodnienie.

      To rzeczywiście coś innego niż in vitro: zapłodnienie in vitro (łac. "w szkle") polega na połączeniu komórki jajowej i plemnika w naczyniu laboratoryjnym (stąd "dzieci z probówki"), poza organizmem kobiety. W inseminacji zapłodnienie następuje w organizmie, jednak nie w wyniku normalnego stosunku małżeńskiego, ale poprzez podanie (wstrzyknięcie) do macicy nasienia uprzednio pobranego od mężczyzny.

      Nie jest prawdą, że inseminacja jest "dozwolona przez papieża", ale jest w tym stwierdzeniu ziarno prawdy. Instrukcja Kongregacji Nauki Wiary o szacunku dla rodzącego się życia ludzkiego i o godności jego przekazywania "Donum vitae" głosi:
      "Nie można dopuścić sztucznego zapłodnienia homologicznego wewnątrz małżeństwa za wyjątkiem przypadku, w którym środek techniczny nie zastępuje aktu małżeńskiego, lecz służy jako ułatwienie i pomoc do osiągnięcia jego naturalnego celu."
      Całość tekstu tu:
      www.opoka.org.pl/biblioteka/W/WR/kongregacje/kdwiary/zbior/t_2_19.html

      Inseminacja w takiej postaci, jak się ją standardowo przeprowadza, tzn. z wykorzystaniem nasienia uzyskanego w drodze masturbacji, bez związku z jakimkolwiek konkretnym aktem małżeńskim, któremu interwencja lekarza mogłaby posłużyć jako "ułatwienie i pomoc do osiągnięcia jego naturalnego celu", z całą pewnością tego kryterium nie spełnia. Nie jest jasne, czy Kongregacja Nauki Wiary formułując ten wyjątek miała intencję dopuścić jakąkolwiek istniejącą procedurę rozrodu wspomaganego, czy jedynie wskazać warunki, jakie taka procedura musiałaby spełnić, żeby ewentualnie mogła zostać zaakceptowana.
    • ankapok Re: co to jest "insymilacja"? 06.02.08, 00:25
      dzieki za odnosniki-bardzo ciekawe,poczytalam,ale to chyba nie o to
      chodzi.kolezanka o tej"insymilacji" slyszala w radiu vox i do jej
      przeprowadzenia konieczne jest pobranie nasienia droga masturbacji i
      niby papiez na to pozwolil. w google wrzucilam "insymilacja" i
      faktycznie cos takiego wyskakuje,ale to odnosniki do forow i trudno
      sie zorietowac,na czym dokladnie ta metoda mialby polegac i czy
      faktycznie Kosciol to dopuszcza. wg mnie,to chyba jakies
      nieporozumienie. w styczniowej audycji ksiedza pawlukiewicza
      uslyszalam,ze grzechem jest nawet masturbowanie sie w celu pobrania
      nasienia do zbadania-troche mnie to zszokowalo.
      • minerwamcg Re: co to jest "insymilacja"? 06.02.08, 00:47
        > uslyszalam,ze grzechem jest nawet masturbowanie sie w celu pobrania
        > nasienia do zbadania-troche mnie to zszokowalo.

        Dla mnie też jest to dość trudne do zaakceptowania. Bo jeżeli trzeba zbadać
        nasienie np. na żywotność plemników trudno wymagać od pacjenta, żeby taszczył z
        sobą żonę do przychodni i odbywał stosunek na ławce w poczekalni.
        Prezerwatywa z dziurką wydaje mi się dość... kabaretowa.
        • ankapok Re: co to jest "insymilacja"? 06.02.08, 01:31
          w przychodniach sa specjalne pomieszczenia,gdzie facet sie
          masrurbuje i nasienie pobiera-wspolzyjac z zona nasienia do badania
          chyba nie da sie pobrac.prezerwatywa z dziurka chyba bylaby
          niewymierna,bo najszybsze plemniki uciekna i do badania
          zostana"spady".
          • alex05012000 Re: co to jest "insymilacja"? 06.02.08, 10:34
            chyba coś nieistniejacego, nie słyszałam o insymilacji, a kościół
            katolicki sprzeciwia sie jakiejkolwiek ingerencji w proces
            naturalnego poczęcia czyli i in vitro i in vivo, czyli wszelkim in
            vitro, ICSI, inseminacjom i innym mikromanipulacjom i tego typu
            wszelkim zabiegom,
            p.s. można dokonać pobrania nasienia w domu i zawieźć w ciagu 20
            minut - tylko niekiedy trzeba pirata drogowego...
            • minerwamcg Re: co to jest "insymilacja"? 06.02.08, 10:47
              Że już nie wspomnę o tym, że w czasie, kiedy przychodnia przyjmuje materiał do
              badania, standardowa żona jest w pracy, a standardowy mąż ma ochotę na wszystko,
              tylko nie seks.
              A swoją drogą to dość hm... nie przystające do głoszonej "teologii ciała" -
              używać żonę jako narzędzia do pobrania nasienia do badania. Dopomóc w
              zapłodnieniu jest niegodne, a zrobić ze ślubnej małżonki menzurkę - jest?

              Że już nie wspomnę o takim drobiazgu, że jak to - tu święte zespolenie na
              "ołtarzu ofiarowania", a facet ledwie skończył zrywa się, zapina spodnie i
              trzask-prask leci z dziurawą prezerwatywą do przychodni?
              • a_weasley To był ołtarz OBDAROWANIA 06.02.08, 14:58
                minerwamcg napisała:

                > święte zespolenie na "ołtarzu ofiarowania",

                To był OłtarzObdarowania.
                Cholibka, jak ktoś do sensownego tekstu dopisze zbyt patetyczną melodię, to
                wychodzi śmiesznie. A szkoda.
    • ankapok Re: co to jest "insymilacja"? 06.02.08, 23:09
      na forum radia jozef tez znalazlam watek o inseminacji.
      • ankapok Re: co to jest "insymilacja"? 06.02.08, 23:12
        link do tej dyskusji na forum radia:
        forum.sielskiefale.pl/viewtopic.php?t=1486&postdays=0&postorder=asc&start=0
Inne wątki na temat:
Pełna wersja