15 lutego, piątek - czytania

15.02.08, 07:25
(Ez 18,21-28)
To mówi Pan Bóg: A jeśliby występny porzucił wszystkie swoje
grzechy, które popełniał, a strzegł wszystkich moich ustaw i
postępowałby według prawa i sprawiedliwości, żyć będzie, a nie
umrze: nie będą mu poczytane wszystkie grzechy, jakie popełnił, lecz
będzie żył dzięki sprawiedliwości, z jaką postępował. Czyż tak
bardzo mi zależy na śmierci występnego - wyrocznia Pana Boga - a nie
raczej na tym, by się nawrócił i żył? A gdyby sprawiedliwy odstąpił
od swej sprawiedliwości i popełniał zło, naśladując wszystkie
obrzydliwości, którym się oddaje występny, czy taki będzie żył?
Żaden z wykonanych czynów sprawiedliwych nie będzie mu poczytany,
ale umrze z powodu nieprawości, której się dopuszczał, i grzechu,
który popełnił. Wy mówicie: Sposób postępowania Pana nie jest
słuszny. Słuchaj jednakże, domu Izraela: Czy mój sposób postępowania
jest niesłuszny, czy raczej wasze postępowanie jest przewrotne?
Jeśli sprawiedliwy odstąpił od sprawiedliwości, dopuszczał się
grzechu i umarł, to umarł z powodu grzechów, które popełnił. A jeśli
bezbożny odstąpił od bezbożności, której się oddawał, i postępuje
według prawa i sprawiedliwości, to zachowa duszę swoją przy życiu.
Zastanowił się i odstąpił od wszystkich swoich grzechów, które
popełniał, i dlatego na pewno żyć będzie, a nie umrze.

(Ps 130,1-8)
REFREN: Gdy grzechy wspomnisz, któż się z nas ostoi?

Z głębokości wołam do Ciebie, Panie,
Panie, wysłuchaj głosu mego.
Nachyl Twe ucho
na głos mojego błagania.

Jeśli zachowasz pamięć o grzechach, Panie,
Panie, któż się ostoi?
Ale Ty udzielasz przebaczenia,
aby Ci służono z bojaźnią.

Pokładam nadzieję w Panu,
dusza moja pokłada nadzieję w Jego słowie,
dusza moja oczekuje Pana.
Bardziej niż strażnicy poranka
niech Izrael wygląda Pana.

U Pana jest bowiem łaska,
u Niego obfite odkupienie.
On odkupi Izraela
ze wszystkich jego grzechów.

(Ez 33,11)
Pan mówi: Nie chcę śmierci grzesznika, lecz aby się nawrócił i miał
życie.

(Mt 5,20-26)
Jezus powiedział do swoich uczniów: Jeśli wasza sprawiedliwość nie
będzie większa niż uczonych w Piśmie i faryzeuszów, nie wejdziecie
do królestwa niebieskiego. Słyszeliście, że powiedziano przodkom:
Nie zabijaj; a kto by się dopuścił zabójstwa, podlega sądowi. A Ja
wam powiadam: Każdy, kto się gniewa na swego brata, podlega sądowi.
A kto by rzekł swemu bratu: Raka, podlega Wysokiej Radzie. A kto by
mu rzekł: Bezbożniku, podlega karze piekła ognistego. Jeśli więc
przyniesiesz dar swój przed ołtarz i tam wspomnisz, że brat twój ma
coś przeciw tobie, zostaw tam dar swój przez ołtarzem, a najpierw
idź i pojednaj się z bratem swoim. Potem przyjdź i dar swój ofiaruj!
Pogódź się ze swoim przeciwnikiem szybko, dopóki jesteś z nim w
drodze, by cię przeciwnik nie podał sędziemu, a sędzia dozorcy, i
aby nie wtrącono cię do więzienia. Zaprawdę, powiadam ci: nie
wyjdziesz stamtąd, aż zwrócisz ostatni grosz.



    • aka21 Re: 15 lutego, piątek - czytania 15.02.08, 08:43
      Jeśli zachowasz pamięć o grzechach, Panie,
      > Panie, któż się ostoi?

      Nikt się nie ostoi...., ale Ty mówisz:

      Nie chcę śmierci grzesznika, lecz aby się nawrócił i miał
      > życie.

      Ty Panie udzielasz przebaczenia, Twoja sprawiedliwość nie jest
      ludzką sprawiedliwością. Z jednej strony jest trudna do przyjęcia,
      bo...niesprawiedliwa, a z drugiej jest źródłem chrześcijańskiej
      nadziei.
      Panie Ty przebaczasz i dajesz życie! A my?
      Czy ja potrafię przebaczyć? Drobiazgi - może łatwo? Ale coś co we
      mnie utkwiło na dobre, czasem trudno, bardzo trudno. A przecież bywa
      i tak, że pewnych spraw nie wyjaśnimy, nie wypowiem swoich żalów,
      nie usłyszę: przepraszam....wspólna droga się skończyła...

      Czy ja potrafię się ucieszyć i z prawdziwą radością przyjąć, że
      kiedyś spotkam się z tymi, z którymi tu na ziemi było mi trudno żyć?
      Że wspólnie będziemy wielbić Boga? Wierzę, że udało im się
      skorzystać z tej ostatniej deski ratunku, że Bóg im przebaczył, że
      przywrócił im życie, ale we mnie tkwi żal i już chyba tylko Bóg może
      go ukoić... sama doświadczam bezsilności, żal powraca...w Tobie
      Panie moja nadzieja, porozmawiaj ze mną jak rozmawiał Ojciec ze
      starszym synem w przypowieści. Tak trudno wyrwać się z ludzkich
      osądów, a przecież Twoja sprawiedliwość jest inna, jest pełna
      Miłości, tej doskonałej! Pomóż uwierzyć, że ta sprawiedliwość jest
      nie tylko dla innych, ale także dla mnie, że w tym trudzie jesteś ze
      mną i mnie wspierasz, prowadzisz.

      Boże daj mi odwagę stawania w prawdzie. Spraw bym nie chowała się z
      Tobą w ciemnej izbie, gdy Ty jesteś w drugim człowieku. Daj siłę i
      łaskę proszenia o przebaczenie i przebaczania. Naucz jak cieszyć się
      życiem obecnym i wiecznym, życiem swoim i bliźnich. Naucz mnie
      widzieć dobro w człowieku i za nie Ciebie wielbić!
      U Pana jest bowiem łaska,
      > u Niego obfite odkupienie.
      > On odkupi Izraela
      > ze wszystkich jego grzechów.
      Boże daj wiarę i siłę by powracać...
      • otryt Re: 15 lutego, piątek - czytania 15.02.08, 10:20
        aka21 napisała:

        >Czy ja potrafię przebaczyć? Drobiazgi - może łatwo? Ale coś co we
        >mnie utkwiło na dobre, czasem trudno, bardzo trudno. A przecież
        >bywa i tak, że pewnych spraw nie wyjaśnimy, nie wypowiem swoich
        >żalów, nie usłyszę: przepraszam....wspólna droga się skończyła...

        Czasem nawet myślę, że już przebaczyłem. Jednak po pewnych objawach,
        widzę, że nie do końca. Pojawiają się takie chwile, gdy nie potrafię
        jak dziecko rzucić się w ramiona. Cenzuruję swoje wypowiadane myśli
        i słowa, aby się broń Boże samemu nie podłożyć pod następny cios, bo
        sytuacje lubią się powtarzać. Podam rękę, ale w taki sposób, aby nie
        stanąć zbyt blisko. Uścisk dłoni jest możliwy, gdy dwie osoby mocno
        wyprostują swoje ręce. Nawet zrobię coś dla takiej osoby, a potem
        jak w duszy poszperam, to okazuje się, że zrobiłem to nie dla niego,
        ale dla jego rodziny, której mi szkoda. Powstają zawiłe konstrukcje,
        aby przebaczenie jednak nie nastąpiło, aby wyślizgnąć się jak
        węgorz. Panie, spraw abym prawdziwie przebaczył swoim winowajcom.
        Proszę Cię bardzo o to. Czas Wielkiego Postu to czas wyznawania
        własnych win, ale również czas przebaczania. Wyznawanie win to
        proces. Muszą być spełnione warunki: rachunek sumienia, żal,
        postanowienie poprawy, wyznanie i zadośćuczynienie. Przebaczanie to
        też proces, musimy wiedzieć dokładnie, co chcemy przebaczyć, musimy
        opłakać stratę i krzywdę, jak dziecko. Gdy tego nie zrobimy serce
        nam będzie kamienieć. Dobrze jest opowiedzieć komuś, dojrzeć
        perspektywę nowego życia bez balastu krzywdy. Przebaczyć, by być jak
        dziecko. Wyznawanie i przebaczanie win to dwie strony tego samego
        medalu. Jednakowo ważne. Mamy na to 40 dni Wielkiego Postu. 40 dni
        na wychodzenie z niewoli grzechu lub krzywdy. Dobrze mieć w sercu 10
        przykazań i 4 ewangelie do pomocy. Panie, spraw abym prawdziwie
        przebaczył swoim winowajcom. Proszę Cię bardzo o to.

    • mader1 Re: 15 lutego, piątek - czytania 15.02.08, 21:16
      Słyszeliście, że powiedziano przodkom:
      > Nie zabijaj; a kto by się dopuścił zabójstwa, podlega sądowi.

      Nie zabijaj... od jak dawna znane i od jak dawna łamane
      przykazanie... Nie zabijam, więc wszystko dobrze, więc przepaść
      dzieli mnie od tych, co zabili ?

      A Ja
      > wam powiadam: Każdy, kto się gniewa na swego brata, podlega
      sądowi.

      Bądź jeszcze łagodniejszy, jeszcze cierpliwszy, jeszcze bardziej
      pokorny. Nie zabijaj stopniowo, eliminując z życia i mysli swojego
      brata. On wtedy dla Ciebie jakby umarł... Nie gniewaj się na niego...
      Nie chować urazy, nie chować gniewu... Panie, pomóż.
Pełna wersja