19 lutego, wtorek - czytania

18.02.08, 22:33
(Iz 1, 10.16-20)
Słuchajcie słowa Pańskiego, wodzowie sodomscy, daj posłuch prawu
naszego Boga, ludu Gomory! Obmyjcie się, czyści bądźcie! Usuńcie zło
uczynków waszych sprzed moich oczu! Przestańcie czynić zło!
Zaprawiajcie się w dobrem! Troszczcie się o sprawiedliwość,
wspomagajcie uciśnionego, oddajcie słuszność sierocie, w obronie
wdowy stawajcie! Chodźcie i spór ze Mną wiedźcie! - mówi Pan. Choćby
wasze grzechy były jak szkarłat, jak śnieg wybieleją; choćby
czerwone jak purpura, staną się jak wełna. Jeżeli będziecie ulegli i
posłuszni, dóbr ziemskich będziecie zażywać. Ale jeśli się zatniecie
w oporze, miecz was wytępi. Albowiem usta Pańskie [to] wyrzekły.

(Ps 50,8-9.16bc-17.21.23)
„Nie oskarżam cię za twe ofiary,
bo twoje całopalenia zawsze są przede Mną.
Nie przyjmę z twego domu cielca
ani kozłów ze stad twoich”.

„Czemu wymieniasz moje przykazania
i na ustach masz moje przymierze?
Ty, co nienawidzisz karności,
a słowa moje odrzuciłeś za siebie?

Ty tak postępujesz, a Ja mam milczeć?
Czy myślisz, że jestem do ciebie podobny?
Kto składa ofiarę dziękczynną, ten cześć Mi oddaje,
a tym, którzy postępują uczciwie, ukażę Boże zbawienie”.

(Mt 23,1-12)
Jezus przemówił do tłumów i do swych uczniów tymi słowami: Na
katedrze Mojżesza zasiedli uczeni w Piśmie i faryzeusze. Czyńcie
więc i zachowujcie wszystko, co wam polecą, lecz uczynków ich nie
naśladujcie. Mówią bowiem, ale sami nie czynią. Wiążą ciężary
wielkie i nie do uniesienia i kładą je ludziom na ramiona, lecz sami
palcem ruszyć ich nie chcą. Wszystkie swe uczynki spełniają w tym
celu, żeby się ludziom pokazać. Rozszerzają swoje filakterie i
wydłużają frędzle u płaszczów. Lubią zaszczytne miejsca na ucztach i
pierwsze krzesła w synagogach. Chcą, by ich pozdrawiano na rynkach i
żeby ludzie nazywali ich Rabbi. Otóż wy nie pozwalajcie nazywać się
Rabbi, albowiem jeden jest wasz Nauczyciel, a wy wszyscy braćmi
jesteście. Nikogo też na ziemi nie nazywajcie waszym ojcem; jeden
bowiem jest Ojciec wasz, Ten w niebie. Nie chciejcie również, żeby
was nazywano mistrzami, bo jeden jest tylko wasz Mistrz, Chrystus.
Największy z was niech będzie waszym sługą. Kto się wywyższa, będzie
poniżony, a kto się poniża, będzie wywyższony.
    • ese1 furtka 19.02.08, 08:58
      z wiara.pl

      Czytając przeznaczone na dziś czytania nie mogę oprzeć się wrażeniu, że Bóg żąda
      od nas swoistej aktywności: „Chodźcie i spór ze Mną wiedźcie! – mówi Pan. Choćby
      wasze grzechy były jak szkarłat, jak śnieg wybieleją; choćby czerwone jak
      purpura, staną się jak wełna”. Obiecuje przebaczenie, ale jeśli nie pozostaniemy
      biernymi. tak jakby mówił: „Chcę, aby wam NAPRAWDĘ zależało”. O tak! My
      potrafimy wykłócać się o swoje, porywać się na heroizm nawet, jeśli sprawa wyda
      nam się tego warta, kiedy czujemy, że coś się nam opłaci... Czy jednak w tzw.
      sprawach ducha, w naszej relacji z Bogiem – stać nas na taką postawę?

      Być może jest to wymierny sprawdzian głębokości naszej wiary. Wielkopostne
      nawoływanie wydaje się czasem mało konkretne, pełno w nim symboli i ogólników:
      „Obmyjcie się, czyści bądźcie! Usuńcie zło uczynków waszych sprzed moich oczu!
      Przestańcie czynić zło! Zaprawiajcie się w dobrem! Troszczcie się o
      sprawiedliwość, wspomagajcie uciśnionego, oddajcie słuszność sierocie, w obronie
      wdowy stawajcie!”; „Największy z was niech będzie waszym sługą. Kto się
      wywyższa, będzie poniżony, a kto się poniża, będzie wywyższony”. Jednak dzięki
      temu na pozór niejasnemu językowi jest to dla nas otwarta furtka – to jak daleko
      chcemy się zapuścić w teren rzetelnie spełnionych obowiązków, dobrych uczynków,
      heroicznych czynów – zależy już od nas samych i naszego osobistego wyboru. Tak
      więc „indywidualiści górą!”, nie?

      Nagich przyodziać: Czy stać mnie czasem na coś szalonego w dziedzinie uczynków
      miłosiernych dla ciała? Od zrobienia komuś własnoręcznie modnej czapki na
      drutach do oddania markowego ciucha zamiast
      rzeczy-która-do-czegoś-jeszcze-się-przyda – twórcza inwencja mile widziana
      (nawet jeśli należysz do tych, którzy mają dwie lewe ręce i chodzą do sklepu z
      ubraniami dopiero wtedy, gdy zmuszają ich do tego dziury – na pewno jesteś w
      stanie coś wymyślić!).
    • mader1 Re: 19 lutego, wtorek - czytania 19.02.08, 13:31
      Błogosławione Słowo Boże na forum smile
      Mogę " wpaść" tu na chwilę i Je spokojnie przeczytać smile

      Czyńcie
      > więc i zachowujcie wszystko, co wam polecą, lecz uczynków ich nie
      > naśladujcie.

      Zgodność między Słowem a Czynem. Zwłaszcza, jeżeli Słowo pochodzi od
      Boga i wiem, że tak należy... ale krótko mi się to, co zamierzam
      czynić udaje...
      A jeżeli staram się być jeszcze lepsza i lepsza w słowach... a czyny
      zostają coraz bardziej w tyle. Z pozoru lepsza i lepsza, a tak
      naprawdę... mizernie to wygląda...
    • mama_kasia Re: 19 lutego, wtorek - czytania 19.02.08, 15:21
      Czyńcie
      > więc i zachowujcie wszystko, co wam polecą, lecz uczynków ich nie
      > naśladujcie. Mówią bowiem, ale sami nie czynią. Wiążą ciężary
      > wielkie i nie do uniesienia i kładą je ludziom na ramiona, lecz sami
      > palcem ruszyć ich nie chcą.

      Przekazywać Słowo dalej, ale i czynić tak, jak ono dyktuje.
      Przecież inni mnie widzą. Widzą mnie w kościele, widzą, jak
      czytam komentarz w niedzielę. A co widzą potem? Jaka jestem
      potem, gdy już z kościoła wyjdę?

      Podążać za Słowem, czynić tak, jak się słyszy.
Pełna wersja