środa, 20 lutego- czytania

20.02.08, 02:24
(Jr 18,18-20)
Niegodziwi rzekli: Chodźcie, uknujemy zamach na Jeremiasza! Bo
przecież nie zabraknie kapłanowi pouczenia ani mędrcowi rady, ani
prorokowi słowa. Chodźcie, uderzmy go językiem, nie zważajmy wcale
na jego słowa! Usłysz mnie, Panie, i słuchaj głosu moich
przeciwników! Czy złem za dobro się płaci! «A oni wykopali dół dla
mnie». Wspomnij, jak stawałem przed Tobą, aby się wstawiać za nimi,
aby odwrócić od nich Twój gniew.

(Ps 31,5-6.15-16)
REFREN: Wybaw mnie, Panie, w miłosierdziu swoim
Wydobądź mnie z sieci zastawionej na mnie,
bo Ty jesteś moją ucieczką.
W ręce Twoje powierzam ducha mego:
Ty mnie odkupisz, Panie, wierny Boże.
Słyszałem bowiem, jak wielu szeptało:
„Trwoga jest dokoła!”
Gromadzą się przeciw mnie,
zamierzając odebrać mi życie.
Ja zaś pokładam ufność w Tobie, Panie,
i mówię: „Ty jesteś moim Bogiem”.
W Twoim ręku są moje losy,
wyrwij mnie z rąk wrogów i prześladowców.

(J 8,12b)
Ja jestem światłością świata, kto idzie za Mną, będzie miał światło
życia.

(Mt 20,17-28)
Mając udać się do Jerozolimy, Jezus wziął osobno Dwunastu i w drodze
rzekł do nich: Oto idziemy do Jerozolimy: tam Syn Człowieczy
zostanie wydany arcykapłanom i uczonym w Piśmie. Oni skażą Go na
śmierć i wydadzą Go poganom na wyszydzenie, ubiczowanie i
ukrzyżowanie; a trzeciego dnia zmartwychwstanie. Wtedy podeszła do
Niego matka synów Zebedeusza ze swoimi synami i oddając Mu pokłon, o
coś Go prosiła. On ją zapytał: Czego pragniesz? Rzekła Mu: Powiedz,
żeby ci dwaj moi synowie zasiedli w Twoim królestwie jeden po
prawej, a drugi po lewej Twej stronie. Odpowiadając Jezus rzekł: Nie
wiecie, o co prosicie. Czy możecie pić kielich, który Ja mam pić?
Odpowiedzieli Mu: Możemy. On rzekł do nich: Kielich mój pić
będziecie. Nie do Mnie jednak należy dać miejsce po mojej stronie
prawej i lewej, ale [dostanie się ono] tym, dla których mój Ojciec
je przygotował. Gdy dziesięciu [pozostałych] to usłyszało, oburzyli
się na tych dwóch braci. A Jezus przywołał ich do siebie i rzekł:
Wiecie, że władcy narodów uciskają je, a wielcy dają im odczuć swą
władzę. Nie tak będzie u was. Lecz kto by między wami chciał stać
się wielkim, niech będzie waszym sługą. A kto by chciał być
pierwszym między wami, niech będzie niewolnikiem waszym, na wzór
Syna Człowieczego, który nie przyszedł, aby Mu służono, lecz aby
służyć i dać swoje życie na okup za wielu.
    • pawlinka Re: środa, 20 lutego- ozważania 20.02.08, 02:27
      Dziś tak często słyszymy skargę, że ludzie nie potrafią słuchać.
      Chcą raczej mówić i płynie tak potok ludzkich słów zewsząd.
      Bo słuchanie jest trudne, wymaga wysiłku, odtworzenia się na
      drugiego człowieka, miłości.

      „Usłysz mnie, Panie”!
      Bóg zawsze słucha. Jezus otworzył się na drugiego – na matkę, która
      przyszła, ot tak, jak to matka, wstawiać się za swoich synów, żeby
      im było lepiej w życiu. Otworzył się na drugiego człowieka,
      zapytał: „Czego pragniesz?” Zaczął rozmawiać i wyjaśniać, uspokajać
      zburzonych apostołów słowami. Jakże to owocna i dobra była rozmowa!

      Obyśmy i my chcieli tak słuchać i tak rozmawiać, aby ten, kto do nas
      przychodzi, odszedł ubogacony. Abyśmy umieli służyć słowem.
    • mama_kasia Re: środa, 20 lutego- czytania 20.02.08, 09:10
      Przecież ja te słowa mam ciągle przed sobą, już od którejś
      tam spowiedzi - zapominać o sobie. I wiem, że jest mi łatwiej,
      lepiej, gdy nie kieruję się tym, aby pamiętać o sobie, aby zadbać
      o siebie, aby znaleźć chwilę dla siebie. To i tak się dzieje smile
      Ale gdy nie jest na pierwszym planie, gdy "zapominanie o sobie"
      jest najpierw, to jest znacznie, znacznie lepiej - nawet dla
      mnie samej. Dziwne to...
Pełna wersja