strasznie się boję... proszę o modlitwę

23.02.08, 20:37
w środę o 10.00 mam obronę. strach mnie paraliżuje, dodatkowo od dwóch dni kłopoty stresowo-żołądkowe. pomijając dzisiejszą pogodę, nie zdażyłabym nawet z młodym pospacerować.
pomódlcie się za mnie, proszę. chciałabym zdać ten ostatni egzamin i zamknąć za sobą rozdział pt. studia magisterskie wink
    • isma Re: strasznie się boję... proszę o modlitwę 23.02.08, 20:41
      No. To gdzie sie z tymi kwiatkami trzeba zglosic?
      W ramach pokrzepienia serc moge opowiedziec o wlasnych obronach, a
      byly kuriozalne wink)).
      • kasia_ol1 Re: strasznie się boję... proszę o modlitwę 23.02.08, 20:51
        Is, pokrzepiaj, pokrzepiaj smile
        a z kwiatkami nie spiesz się wink mam nadzieję, ze Towarzysze Jezusa mnie
        przepuszczą, ale jak nie, to obciach straszny uncertain
        • isma Nie ma czego, czyli rutyna 23.02.08, 23:05
          Eeeee, jak to u Akompaniatorow, to w ogole nie ma o czym mowic.
          Dobrze bedzie.

          No wiec obrona nr 1. Tlo jest takie, ze ja prace magisterska
          zaczelam produkowac na drugim roku studiow, jak sie jeszcze
          zapowiadalam na historyka XIX-wiecznego teatru polskiego. Praca
          porzadna, zrodlowa, przegrzebane dziesiatki rocznikow stuletnich
          gazet. Niestety, po mniej wiecej dwoch latach po pierwsze padlam
          ofiara znanego zjawiska znienawidzenia przedmiotu badan, a po drugie
          sie etatowo zatrudnilam w gazecie codziennej, co skutkowalo
          koniecznoscia zajmowania sie na codzien dziurami w drogach oraz
          rozkladem glosow w Radzie Miasta Krakowa, a nie subtelnosciami
          emploi amanta salonowego wink)). W efekcie na koniec piatego roku
          wyprodukowalam te trzysta stron, cisnelam promotorowi na biurko i
          zapowiedzialam, ze poprawiac nic nie bede, bo nie mam czasu.
          Niestety, pan profesor byl odmiennego zdania, i zwrocil mi dzielo z
          lekko liczac tysiacem poprawek, z ktorych wiekszosc sprowadzala sie
          do zamiany "zob." na "por." lub "ibidem" na "loc. cit.". To ja
          odlozylam dzielo na polke...

          Potem nastapily dlugie lata, w czasie ktorych zdazylam zmienic
          zawod, ale nie na tyle, zebym w momencie, w ktorym pracodawca
          zazyczyl sobie ode mnie dyplomu magisterskiego, miala juz cos na
          podoredziu.

          A zatem, poniewaz czas naglil, zdjelam z polki Apollona Lubicza, nie
          zmieniajac zdania co do mozliwosci skorygowania czegokolwiek.
          Poniewaz pan profesor chyba stracil nadzieje co do mojej swietlanej
          naukowej przyszlosci, machnal reka na ibidemy, i w ten oto sposob w
          dniu 22 lipca, temperatura powietrza 35 stopni Celsjusza, siadlam
          sobie przed moim promotorem oraz pewnym doktorem habilitowanym, z
          ktorym niejedna beczke soli zesmy wypili.

          - Wiec tak, powiedzial moj promotor, pani Agnieszko: my wiemy, ze
          pani wie. Pani wie, ze my wiemy, ze pani wie. I goraco jest. No ale
          my musimy pania o cos zapytac. Panie doktorze - o co my ja mozemy
          zapytac?
          - Zapytajamy ja, czy mozemy zdjac marynarki - powiedzial doktor
          habilitowany.
          - Mozemy? - zapytal promotor wink)).

          Tym sposobem odpowiedz na pierwsze pytanie, jak sie domyslasz,
          mialam perfekcyjna wink)).

          - To teraz - powiedzial doktor habilitowany - wychodzi na to, ze to
          ja musze o cos zapytac. To ty nam cos powiedz o Modrzejewskiej. No,
          stan badan powiedz.

          Stan ow byl mi znany z tej prostej przyczyny, ze nie dalej jak dwa
          dni wczesniej oddalam pytajacemu korekte wstepu do jego wlasnej
          publikacji, ktory tenze zestawial wink)). Wprawdzie glownie przecinki
          poprawialam, ale zawsze cos tam sie we lbie ostalo.

          A potem to juz gratulacje byly.
          No i doktor habilitowany bardzo przepraszal, ze musial o cos
          zapytac wink)). Wiec w ramach ekspiacji z doktorem kolejna beczke
          tej... soli...
          • kann2 Trzysta stron pracy magisterskiej?????!!!!!! n/t 23.02.08, 23:13


            • isma Re: Trzysta stron pracy magisterskiej?????!!!!!! 23.02.08, 23:28
              Aaaaa! Nie powinnam byla tego pisac, fakt.
              No mowilam, ze dobrze sie zapowiadalam ;-(((.
              • kann2 Re: Trzysta stron pracy magisterskiej?????!!!!!! 23.02.08, 23:55
                Ładne mi "pokrzepienie serc". Toś zdołowała nie tylko już i tak
                zestresowaną koleżankę, ale pewnie jeszcze kogoś ;-(((
                • isma Re: Trzysta stron pracy magisterskiej?????!!!!!! 24.02.08, 00:25
                  Kolezanka juz ma napisane, to kolezanki nie zdolowalam. Kolezanka
                  sie aktualnie stresuje okolicnzoscia egzaminacyjna jedynie.
                  A "jeszcze ktos", zamiast po nocach forum czytac, to...;-P

                  Zreszta, moj drogi, no, popatrz w te oczy. Trzysta stron to,
                  najzwyczajniej w swiecie, malo:

                  www.polona.pl/dlibra/doccontent2?id=8141&from=&from=metadatasearch&dirids=1&lang=pl
    • kann2 Re: strasznie się boję... proszę o modlitwę 23.02.08, 21:27
      Czy słyszałaś o kimś, kto kiedykolwiek nie przeszedł szczęśliwie tej
      chwili glorii?
      • kasia_ol1 Re: strasznie się boję... proszę o modlitwę 23.02.08, 21:36
        co prawda nie na mojej uczelni, ale tak - znam taką osobę.

        "chwila glorii" mówisz... jestem dobrej myśli, staram się, tylko organizm
        odmawia posłuszeństwa sad
      • kulinka3 Re: strasznie się boję... proszę o modlitwę 23.02.08, 21:36
        Nie przechodzą jedynie Ci,którym komisja udowodni plagiat lub wpadnie,że ktoś
        miał pracę pisaną na zamówienie.W innym przypadku nie ma siły, by się nie
        obronić, więc głowa do góry. Promotor też po Twojej stronie, a więc jesteśmy tu
        spokojni o Ciebie.
        Modlitwę też masz rzecz jasna.
        Powodzenia!
    • nati1011 Re: strasznie się boję... proszę o modlitwę 23.02.08, 21:46
      Ja mam już za sobą parę egzaminow. Jedyny, którego nie mogłam
      przebrnąc to na prawo jazdy smile))) 6 razy startowałam.

      Co do magisterki (mam za sobą obrnę inżynierską - ale w sumie
      podobnie). Stres faktycznie straszny. Ale jak już wejdziesz, to
      minie. Obleć się tego faktycznie nie da. Jak sama napisałaś pracę -
      w co nie wątpię - to 3 masz już na wejściu. Reszta pytań tylko
      podciaga ocenę. A egzaminatorzy już niejedną mdlejącą niewiastę -
      często w zaawansowanej ciąży - już widzieli, wiec i zestaw
      pytań "wyciagających za uszy" też mają na pooredziu.

      Jeżeli siada już żołądek to weź coś na uspokojenie. Herbatka z
      melisy, coś ziołowego. W rozsądnych dawkach nie zaszkodzi.

      Powodzenia smile))
      • verdana Re: strasznie się boję... proszę o modlitwę 23.02.08, 22:53
        Pomodlić się nie pomodlę, ale pocieszę.
        Jako promotor/recenzent na rozlicznych obronach zapewniam Cię, ze
        obronę można oblac tylko w jednym z dwoch przypadkow
        - bardzo slabej oceny promotora i złej recenzji
        -w wypadku gdy delikwent nie zna nawet tematu swojej pracy (kupił,
        ale nie pamiętał co...)
        Inaczej oblana obrona jest kompromitacją nie tylko magistranta, ale
        nie mniejszą - promotora. Nikt z komisji takiego wyrafinowanego
        świnstwa swojemu koledze nie zrobi.
        Dlatego zdają wszyscy, absolutnie wszyscy, choćby na 100% pytań
        odpowiedzieli "yyyy".
        • mama_kasia Re: strasznie się boję... proszę o modlitwę 23.02.08, 23:26
          Gdybym wiedziała wcześniej, to bym się tak nie stresowała wink))
          U nas obrony są otwarte. Może przyjść, kto tylko chce, niestety.
          Z jednej strony cała masa wspierających znajomych, którzy
          życzliwie przywiesili plansze (ręce mi się trzęsły okropnie),
          a z drugiej już nie tak życzliwi asystenci, doktorzy i tacy tam
          inni wink) I całe to towarzystwo może na koniec zadać pytanie.
          Zadali. A jakże. Dlaczego te sypialnie mam takie małe? A ja na
          to, że wolę, aby ludzie mieli większą przestrzeń wspólną, aby
          czuli, że mieszkają razem i takie tam "ideologiczne frazesy" wink))),
          ale zgodne z moim przekonaniem smile
    • kasia_ol1 Re: strasznie się boję... proszę o modlitwę 23.02.08, 23:50
      dziękuję wszystkim za pocieszenie, otuchę i pacierze. jak to powiedział mój mąż:
      "za stara jesteś na egzaminy i tyle" wink i wiecie co? normalnie ma rację. cóż,
      znów będę lament wznosić za pośrednictwem św. Józefa z Kupertynu... a teraz
      wracam do dziobania - prawie trzydzieści tematów. wolałabym całą noc szyć...
      • isma Re: strasznie się boję... proszę o modlitwę 23.02.08, 23:58
        A to jest fakt, ze z wiekiem czlowiek ma coraz bardziej dojmujace
        poczucie teatralnosci sytuacji egzaminacyjnej wink)).
        • maika7 Re: strasznie się boję... proszę o modlitwę 24.02.08, 08:10
          > A to jest fakt, ze z wiekiem czlowiek ma coraz bardziej dojmujace
          > poczucie teatralnosci sytuacji egzaminacyjnej wink)).

          Tudzież jej absurdalności - w wielu wypadkach... wink


          Trzymaj się Kasiu_ol
          smile
          M.
      • nati1011 Re: strasznie się boję... proszę o modlitwę 24.02.08, 10:02
        kasia_ol1 napisała:

        > dziękuję wszystkim za pocieszenie, otuchę i pacierze. jak to
        powiedział mój mąż
        > :
        > "za stara jesteś na egzaminy i tyle" wink i wiecie co? normalnie ma
        rację. cóż,


        No tylko nie z takimi tekstami smile))

        JA będe się bronić w czerwcu/lipcu. Też po wielu latach przerwy w
        nauce. Fakt, że juz cieżej się uczyć - zwłaszcza na pamięć. Ale na
        emeryturę jeszcze nie chcą mnie wysłać wink)
    • ula27121 Re: strasznie się boję... proszę o modlitwę 24.02.08, 12:12
      To ja trzymam kciuki i modlę się tym mocniej, że sama nie wiem co to obrona
      pracysmile
    • mader1 Re: strasznie się boję... proszę o modlitwę 24.02.08, 19:50
      Nie bój, nie bój, będzie dobrze. Nie jesteś za stara smile Jeszcze
      wszystkim pokażesz, to dopiero początek.
      Pamietam jeszcze jak chodziłam wiele lat temu po korytarzu w
      oczekiwaniu na wezwanie. Miałam nowego promotora, bo poprzedni,
      którego bardzo lubiłam zmarł kilka miesiecy wcześniej. Ten drugi też
      był dobrym człowiekiem, ale miałam wrażenie, że " nie ma głowy"
      trochę do tej mojej pracy... Dziekan, prodziekan... Bardzo byli
      poważni i pytania zadali mi sensowne - niezbyt trudne, ale i nie
      banalne wink)) A ja mówiłam, bo lubiłam to, co zdawałam i
      studiowałam... Ale jakoś... wydawało mi się ,że różne wcześniejsze
      egzaminy szły mi lepiej...
      Rozmowa o pracy ... Wyszłam na chwilę... Bałam się przed wejściem
      dużo bardziej,bo już wiedziałam, ze nie jest źle... A oni... wezwali
      mnie, pogratulowali i wybuchnęli śmiechem, gdy potwierdziałam, że
      byłam zdenerwowana smile))) " To kto miałby zdać, proszę pani" smile))))
      • verdana Re: strasznie się boję... proszę o modlitwę 24.02.08, 23:27
        I jeszcze jedno.
        Nie stresuj się absolutnie niczym, gdy na chwile wyproszą Cię z
        sali, aby podyskutować. Nieszczęsnemu magistrantowi wydaje się, ze
        dluga rozmowa to pewnie dlatego, ze komisja ma zastrzezenia, ze cos
        poszło nie tak. A komisja też ludzie - wykorzystuje sobie przerwę
        żeby poplotkowac "To, co piątka, nie? A powiedz teraz, gdzie kupiles
        te okulary? Ja co u Staszka, bo go dawno nie widzialem?"
        A magistrant przestępuje z nogi na nogę i czeka na wyrok...
        • mader1 Re: strasznie się boję... proszę o modlitwę 25.02.08, 07:36
          Święte słowa smile)))
          • kasia_ol1 Re: strasznie się boję... proszę o modlitwę 25.02.08, 12:23
            smile))
            dzięki.
    • isma Re: strasznie się boję... proszę o modlitwę 27.02.08, 08:07
      To ja podciagam, zebysmy o Kasi nie zapomnieli wink)).
      • mader1 Re: strasznie się boję... proszę o modlitwę 27.02.08, 08:46
        będzie dobrze smile mam nadzieję, ze zaraz nam napisze smile
    • isma Mozna westchnienia do Tronow i Wladz zakonczyc ;-) 27.02.08, 10:22

      • utka Re: Mozna westchnienia do Tronow i Wladz zakonczy 27.02.08, 14:51
        Brawo !!!
        • kasia_ol1 dziękuję, dziękuję, dziękuję :) 27.02.08, 15:16
          dziękuję, baaardzo dziękuję za Wasze modlitwy modlitwy. mieliście rację, ale ja
          sama musiałam się przekonać wink teraz i ja będę mówić żółtodziobom "nie ma się
          czego bać", hehe.
          Is, dzięki takie szczególne kiss
          a teraz idę spać...
Pełna wersja