pawlinka
24.02.08, 04:33
(Wj 17,3-7)
Synowie Izraela rozbili obóz w Refidim, ale lud pragnął tam wody i
dlatego szemrał przeciw Mojżeszowi i mówił: Czy po to wyprowadziłeś
nas z Egiptu, aby nas, nasze dzieci i nasze bydło wydać na śmierć z
pragnienia? Mojżesz wołał wtedy do Pana i mówił: Co mam uczynić z
tym ludem? Niewiele brakuje, a ukamienują mnie! Pan odpowiedział
Mojżeszowi: Wyjdź przed lud i weź kilku ze starszych Izraela ze
sobą. Weź w rękę laskę, którą uderzyłeś Nil, i idź. Oto Ja stanę
przed tobą na skale, na Horebie. Uderzysz w skałę, a wypłynie z niej
woda, i lud zaspokoi swe pragnienie. Mojżesz uczynił tak na oczach
starszyzny izraelskiej. I nazwał to miejsce Massa i Meriba, ponieważ
tutaj kłócili się Izraelici i wystawiali Pana na próbę, mówiąc: Czy
też Pan jest rzeczywiście wśród nas, czy nie?
(Ps 95,1-2.6-9)
REFREN: Kiedy Bóg mówi, nie gardź Jego słowem
Przyjdźcie, radośnie śpiewajmy Panu,
wznośmy okrzyki ku chwale Opoki naszego zbawienia.
Stańmy przed obliczem Jego z uwielbieniem,
radośnie śpiewajmy Mu pieśni.
Przyjdźcie, uwielbiajmy Go padajcie na twarze,
zegnamy kolana przed Panem, który nas stworzył.
Albowiem On jest naszym Bogiem,
a my ludem Jego pastwiska i owcami w Jego ręku.
Obyście dzisiaj usłyszeli głos Jego:
„Niech nie twardnieją wasze serca jak w Meriba,
jak na pustyni w dniu Massa,
gdzie Mnie kusili wasi ojcowie,
doświadczali Mnie, choć widzieli moje dzieła”.
(Rz 5,1-2.5-8)
Dostąpiwszy więc usprawiedliwienia przez wiarę, zachowajmy pokój z
Bogiem przez Pana naszego Jezusa Chrystusa, dzięki któremu
uzyskaliśmy przez wiarę dostęp do tej łaski, w której trwamy i
chlubimy się nadzieją chwały Bożej. A nadzieja zawieść nie może,
ponieważ miłość Boża rozlana jest w sercach naszych przez Ducha
Świętego, który został nam dany. Chrystus bowiem umarł za nas, jako
za grzeszników, w oznaczonym czasie, gdyśmy [jeszcze] byli bezsilni.
A [nawet] za człowieka sprawiedliwego podejmuje się ktoś umrzeć
tylko z największą trudnością. Chociaż może jeszcze za człowieka
życzliwego odważyłby się ktoś ponieść śmierć. Bóg zaś okazuje nam
swoją miłość [właśnie] przez to, że Chrystus umarł za nas, gdyśmy
byli jeszcze grzesznikami.
(J 4,42.15)
Panie Ty jesteś prawdziwie Zbawicielem świata, daj nam wody żywej,
byśmy nie pragnęli.
(J 4,5-42)
Jezus przybył do miasteczka samarytańskiego, zwanego Sychar, w
pobliżu pola, które /niegdyś/ dał Jakub synowi swemu, Józefowi. Było
tam źródło Jakuba. Jezus zmęczony drogą siedział sobie przy studni.
Było to około szóstej godziny. Nadeszła /tam/ kobieta z Samarii, aby
zaczerpnąć wody. Jezus rzekł do niej: Daj Mi pić! Jego uczniowie
bowiem udali się przedtem do miasta dla zakupienia żywności. Na to
rzekła do Niego Samarytanka: Jakżeż Ty będąc Żydem, prosisz mnie,
Samarytankę, bym Ci dała się napić? Żydzi bowiem z Samarytanami
unikają się nawzajem. Jezus odpowiedział jej na to: O, gdybyś znała
dar Boży i /wiedziała/, kim jest Ten, kto ci mówi: Daj Mi się napić -
prosiłabyś Go wówczas, a dałby ci wody żywej. Powiedziała do Niego
kobieta: Panie, nie masz czerpaka, a studnia jest głęboka. Skądże
więc weźmiesz wody żywej? Czy Ty jesteś większy od ojca naszego
Jakuba, który dał nam tę studnię, z której pił i on sam, i jego
synowie i jego bydło? W odpowiedzi na to rzekł do niej Jezus: Każdy,
kto pije tę wodę, znów będzie pragnął. Kto zaś będzie pił wodę,
którą Ja mu dam, nie będzie pragnął na wieki, lecz woda, którą Ja mu
dam, stanie się w nim źródłem wody wytryskającej ku życiu wiecznemu.
Rzekła do Niego kobieta: Daj mi tej wody, abym już nie pragnęła i
nie przychodziła tu czerpać. A On jej odpowiedział: Idź, zawołaj
swego męża i wróć tutaj. A kobieta odrzekła Mu na to: Nie mam męża.
Rzekł do niej Jezus: Dobrze powiedziałaś: Nie mam męża. Miałaś
bowiem pięciu mężów, a ten, którego masz teraz, nie jest twoim
mężem. To powiedziałaś zgodnie z prawdą. Rzekła do Niego kobieta:
Panie, widzę, że jesteś prorokiem. Ojcowie nasi oddawali cześć Bogu
na tej górze, a wy mówicie, że w Jerozolimie jest miejsce, gdzie
należy czcić Boga. Odpowiedział jej Jezus: Wierz Mi, kobieto, że
nadchodzi godzina, kiedy ani na tej górze, ani w Jerozolimie nie
będziecie czcili Ojca. Wy czcicie to, czego nie znacie, my czcimy
to, co znamy, ponieważ zbawienie bierze początek od Żydów. Nadchodzi
jednak godzina, owszem już jest, kiedy to prawdziwi czciciele będą
oddawać cześć Ojcu w Duchu i prawdzie, a takich to czcicieli chce
mieć Ojciec. Bóg jest duchem; potrzeba więc, by czciciele Jego
oddawali Mu cześć w Duchu i prawdzie. Rzekła do Niego kobieta: Wiem,
że przyjdzie Mesjasz, zwany Chrystusem. A kiedy On przyjdzie, objawi
nam wszystko. Powiedział do niej Jezus: Jestem Nim Ja, który z tobą
mówię. Na to przyszli Jego uczniowie i dziwili się, że rozmawiał z
kobietą. Jednakże żaden nie powiedział: Czego od niej chcesz? -
lub: - Czemu z nią rozmawiasz? Kobieta zaś zostawiła swój dzban i
odeszła do miasta. I mówiła tam ludziom: Pójdźcie, zobaczcie
człowieka, który mi powiedział wszystko, co uczyniłam: Czyż On nie
jest Mesjaszem? Wyszli z miasta i szli do Niego. Tymczasem prosili
Go uczniowie, mówiąc: Rabbi, jedz! On im rzekł: Ja mam do jedzenia
pokarm, o którym wy nie wiecie. Mówili więc uczniowie jeden do
drugiego: Czyż Mu kto przyniósł coś do zjedzenia? Powiedział im
Jezus: Moim pokarmem jest wypełnić wolę Tego, który Mnie posłał, i
wykonać Jego dzieło. Czyż nie mówicie: Jeszcze cztery miesiące, a
nadejdą żniwa? Oto powiadam wam: Podnieście oczy i popatrzcie na
pola, jak bieleją na żniwo. żniwiarz otrzymuje już zapłatę i zbiera
plon na życie wieczne, tak iż siewca cieszy się razem ze żniwiarzem.
Tu bowiem okazuje się prawdziwym powiedzenie: Jeden sieje, a drugi
zbiera. Ja was wysłałem żąć to, nad czym wyście się nie natrudzili.
Inni się natrudzili, a w ich trud wyście weszli. Wielu Samarytan z
owego miasta zaczęło w Niego wierzyć dzięki słowu kobiety
świadczącej: Powiedział mi wszystko, co uczyniłam. Kiedy więc
Samarytanie przybyli do Niego, prosili Go, aby u nich pozostał.
Pozostał tam zatem dwa dni. I o wiele więcej ich uwierzyło na Jego
słowo, a do tej kobiety mówili: Wierzymy już nie dzięki twemu
opowiadaniu, na własne bowiem uszy usłyszeliśmy i jesteśmy
przekonani, że On prawdziwie jest Zbawicielem świata.