kann2
02.03.08, 15:25
Odprawiono mszę za prezydenta podejrzanego w seksaferze
Mszę w intencji, podejrzanego o przestępstwa przeciwko wolności
seksualnej i obyczajności prezydenta Olsztyna, Czesława Jerzego
Małkowskiego odprawiono dziś przed południem w olsztyńskiej katedrze
pod wezwaniem św. Jakuba. - Msza nie była wcześniej zapowiadana,
ponieważ dopiero w sobotę po południu przyszła do mnie grupa
mieszkańców Olsztyna z prośbą o odprawienie mszy w intencji
prezydenta - powiedział celebrujący nabożeństwo ksiądz Andrzej
Lesiński.
Ksiądz apelował do zgromadzonych w kościele, o to, by "głos sumienia
nie został zagłuszony wrzaskiem tłumu".
wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80269,4980856.html
Czy w takim wypadku nie powinno się raczej nie wymieniać intencji, w
jakiej odprawia się Mszę św.? Może wystaczyłoby jakieś ogólne
sformułowanie: "w pewnej intencji", "w intencji Panu Bogu wiadomej"?
A może nie, bo czy wolno się wstydzić modlitwy? Ale jeśli czyjaś
modlitwa budzi niezdrową sensację, albo tak naprawdę nie jest
modlitwą, ale środkiem załatwienia innych spraw? (Matko Boska
Nieustającej Pomocy, tak bardzo Cię proszę za moją niedobrą sąsiadkę
z ulicy Warszawskiej 267...)