5 marca, środa - czytania

05.03.08, 07:46
(Iz 49,8-15)
Tak mówi Pan: Gdy nadejdzie czas mej łaski, wysłucham cię, w dniu
zbawienia przyjdę ci z pomocą. A ukształtowałem cię i ustanowiłem
przymierzem dla ludu, aby odnowić kraj, aby rozdzielić spustoszone
dziedzictwa, aby rzec więźniom: Wyjdźcie na wolność! marniejącym w
ciemnościach: Ukażcie się! Oni będą się paśli przy wszystkich
drogach, na każdym bezdrzewnym wzgórzu będzie ich pastwisko. Nie
będą już łaknąć ni pragnąć, i nie porazi ich wiatr upalny ni słońce,
bo ich poprowadzi Ten, co się lituje nad nimi, i zaprowadzi ich do
tryskających zdrojów. Wszystkie me góry zamienię na drogę, i moje
gościńce wzniosą się wyżej. Oto ci przychodzą z daleka, oto tamci z
Północy i z Zachodu, a inni z krainy Sinitów. Zabrzmijcie weselem,
niebiosa! Raduj się, ziemio! Góry, wybuchnijcie radosnym okrzykiem!
Albowiem Pan pocieszył swój lud, zlitował się nad jego biednymi.
Mówił Syjon: Pan mnie opuścił, Pan o mnie zapomniał. Czyż może
niewiasta zapomnieć o swym niemowlęciu, ta, która kocha syna swego
łona? A nawet, gdyby ona zapomniała, Ja nie zapomnę o tobie.

(Ps 145,8-9.13cd-14.17-18)
REFREN: Pan jest łaskawy, pełen miłosierdzia

Pan jest łagodny i miłosierny,
nieskory do gniewu i bardzo łaskawy.
Pan jest dobry dla wszystkich,
a Jego miłosierdzie nad wszystkim, co stworzył.

Pan jest wierny we wszystkich swoich słowach
i we wszystkich dziełach swoich święty.
Pan podtrzymuje wszystkich, którzy upadają,
i podnosi wszystkich zgnębionych.

Pan jest sprawiedliwy na wszystkich swych drogach
i łaskawy we wszystkich swoich dziełach.
Pan jest blisko wszystkich, który Go wzywają,
wszystkich wzywających Go szczerze.

(J 5,25-26)
Ja jestem zmartwychwstanie i życie, kto wierzy we Mnie, nie umrze na
wieki.

(J 5,17-30)
Żydzi prześladowali Jezusa, ponieważ uzdrowił w szabat. Lecz Jezus
im odpowiedział: Ojciec mój działa aż do tej chwili i Ja działam.
Dlatego więc usiłowali Żydzi tym bardziej Go zabić, bo nie tylko nie
zachowywał szabatu, ale nadto Boga nazywał swoim Ojcem, czyniąc się
równym Bogu. W odpowiedzi na to Jezus im mówił: Zaprawdę, zaprawdę,
powiadam wam: Syn nie mógłby niczego czynić sam od siebie, gdyby nie
widział Ojca czyniącego. Albowiem to samo, co On czyni, podobnie i
Syn czyni. Ojciec bowiem miłuje Syna i ukazuje Mu to wszystko, co On
sam czyni, i jeszcze większe dzieła ukaże Mu, abyście się dziwili.
Albowiem jak Ojciec wskrzesza umarłych i ożywia, tak również i Syn
ożywia tych, których chce. Ojciec bowiem nie sądzi nikogo, lecz cały
sąd przekazał Synowi, aby wszyscy oddawali cześć Synowi, tak jak
oddają cześć Ojcu. Kto nie oddaje czci Synowi, nie oddaje czci Ojcu,
który Go posłał. Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Kto słucha słowa
mego i wierzy w Tego, który Mnie posłał, ma życie wieczne i nie
idzie na sąd, lecz ze śmierci przeszedł do życia. Zaprawdę,
zaprawdę, powiadam wam, że nadchodzi godzina, nawet już jest, kiedy
to umarli usłyszą głos Syna Bożego, i ci, którzy usłyszą, żyć będą.
Podobnie jak Ojciec ma życie w sobie, tak również dał Synowi: mieć
życie w sobie samym. Przekazał Mu władzę wykonywania sądu, ponieważ
jest Synem Człowieczym. Nie dziwcie się temu! Nadchodzi bowiem
godzina, w której wszyscy, którzy spoczywają w grobach, usłyszą głos
Jego: a ci, którzy pełnili dobre czyny, pójdą na zmartwychwstanie
życia; ci, którzy pełnili złe czyny - na zmartwychwstanie
potępienia. Ja sam z siebie nic czynić nie mogę. Tak, jak słyszę,
sądzę, a sąd mój jest sprawiedliwy; nie szukam bowiem własnej woli,
lecz woli Tego, który Mnie posłał.



    • aka21 Re: 5 marca, środa - czytania 05.03.08, 09:23
      Oto ci przychodzą z daleka, oto tamci z
      > Północy i z Zachodu, a inni z krainy Sinitów. Zabrzmijcie weselem,
      > niebiosa! Raduj się, ziemio! Góry, wybuchnijcie radosnym
      okrzykiem!
      > Albowiem Pan pocieszył swój lud, zlitował się nad jego biednymi.

      Przychodzą z daleka, z różnych stron, dają radę, Bóg się zlitował,
      zauważyli to, przyjęli łaskę, nastawili uszu, spróbowali,.... a
      Syjon?
      > Mówił Syjon: Pan mnie opuścił, Pan o mnie zapomniał.
      Bóg nie pozostawia tego żalu, wyrzutu, bez odpowiedzi, ale i nie
      gani, pochyla się z Miłością i mówi:
      Czyż może
      > niewiasta zapomnieć o swym niemowlęciu, ta, która kocha syna swego
      > łona? A nawet, gdyby ona zapomniała, Ja nie zapomnę o tobie.

      Czy można usłyszeć piękniejsze słowa? To nie są TYLKO Słowa, to jest
      Boże zapewnienie! Dlaczego tak trudno w to uwierzyć? Niby wiem, że
      Bóg był, jest i będzie przy mnie, tylko dlaczego tak często o tym po
      prostu nie myślę? Ludzka natura, to dla mnie zadanie, zadanie na
      całe życie. Tak naprawdę nie znam siebie, czasem jestem zaskoczona
      swoimi reakcjami, ale gdzieś we mnie tkwi to pragnienie prawdziwej
      wolności, jest dobro, które przebija się przez różne skorupy,
      przezwycięża niechęć, zmęczenie, irytację, złość. Wiele razy się
      udaje!
      To też do mnie Bóg mówi: Wyjdź na wolność! Ukaż się! I z mozołem
      wychodzę, jak ten motyl pokonujący twardy pancerz poczwarki.
      Znajduję jego słabe punkty i wychodzę, powoli, niepewnie,
      pomarszczona i skurczona, ale wciąż w górę, do światła, do słońca,
      na powietrze i pompuję swoje skrzydła. Potrzebuję czasu, jestem
      bezbronna, ale nie bez ochrony! Jest Bóg, który czuwa, jak ten liść
      nad motylem! Czasem pojawia się lęk, ale pragnienie lotu pozwala go
      przezwyciężyć, muszę zaufać! I znów się udaje! A potem są piękne
      skrzydła, które mogę rozwinąć! Jest radość Stworzenia i Stwórcy!
      Piękny jest dzisiejszy psalm. Pełen nadziei i miłości. Spróbujmy
      pomodlić się nim, zatrzymajmy się nad jego wersami, uwierzmy w nie!
      Jezus mówi:
      Zaprawdę,
      > zaprawdę, powiadam wam, że nadchodzi godzina, nawet już jest,
      kiedy
      > to umarli usłyszą głos Syna Bożego, i ci, którzy usłyszą, żyć będą.
      Można być martwym i usłyszeć głos Boga! Odzyskać ŻYCIE!
      Pamiętajmy, że wiara to nie uczucia, to nie nasze odczucia i nasze
      postrzeganie na siebie. Wiara jest każdemu daną darmo łaską, a do
      nas należy jej przyjęcie. Przyjęcie zaś jest naszą wolną DECYZJĄ, to
      pierwszy krok ku Bożej Wolności!
      Boże daj siłę i odwagę bym potrafiła zaufać. Bym szczerze potrafiła
      Cię wzywać! By mogła zapanować RADOŚĆ i WESELE!
Pełna wersja