modlić się za kogoś czy o coś ... dla kogoś

05.03.08, 16:26
w wątku razem czy osobno, który czytam z uwagą odkąd jest pojawiło
siekilka uderzajacych mnie stwierdzeń... między innymi ktoś pisał o
modlitwie za kogoś, męża czy kogokolwiek, nieważne... ja do tej pory
modliłam sie zawsze o ...[zdrowie, szczęśliwą podróż, dobre
samopoczucie, itd. ] dla [męża, dziecka, matki... znajomej, sąsiadki
itd] ale nie za kogoś, czy to to samo czy jednak nie???
    • isma Re: modlić się za kogoś czy o coś ... dla kogoś 05.03.08, 16:40
      No dla mnie niezupelnie to samo, ale ja pod tym wzgledem nienormalna
      jestem wink)). Nie wartosciowalabym, jak "nalezy" sie modlic.

      Ja sie o tyle wole modlic "za kogos", ze w przypadku modlitwy "o
      jakies konkretne zdarzenia" (mowiac grubo) wcale nie mam pewnosci,
      czy to rzeczywiscie jest to, czego Pan Bog chce, prawda? Czy akurat
      to jest dla tej osoby najlepsze?
      Przejaskrawiajac: moze np. dla Iksinskiej wcale nie jest dobre, zeby
      sie dostala do szkoly teatralnej, chociaz bardzo tego chce?
      Wiec wole sie modlic za Iksinska, zeby Pan Bog dobrze nia
      pokierowal. Zeby znalazla swoja dobra droge, swoj smak w zyciu.

      Oczywiscie sa intencje mniej dyskusyjne, np. o zdrowie. Ale ja tu
      zepsuta przez hospicjum jestem. Rodzins chorego by czesto chciala,
      zeby on jak najdluzej zyl. Ze - a moze jednak wyzdrowieje? A dla nas
      takim wymodlonym cudem jest odejscie do Pana w pokoju...
    • mader1 Re: modlić się za kogoś czy o coś ... dla kogoś 05.03.08, 16:47
      Alex smile miło, że czytasz tamten wątek.
      To samo i nie to samo smile
      Dla mnie w modlitwie ZA kogoś mieści się pogodzenie z Bożymi Planami
      co do tej osoby, co do mojej roli w tej sytuacji.
      Ktoś jest chory. Naturalne jest, że chciałabym, żeby wyzdrowiał. Ale
      modlitwą chcę objąć jego całego, całą tę sytuację - "jeżeli nie moze
      wyzdrowieć, to daj mu Boże siły do pogodzenia się z tym, pomóż mu
      zachować pogodę ducha, niech odczuje jakąś ulgę, daj mi siły, żebym
      mogła się nim zaopiekować itd..." staram się tym ZA X. objąć
      wszystkie te ewentualności, których nie jestem sobie w stanie
      wyobrazić, a które będą dla tej osoby dobre.
      • alex05012000 Re: modlić się za kogoś czy o coś ... dla kogoś 06.03.08, 15:46
        hmmm, zamiast wyjaśnić to mi skomplikowało...
        tamten wątek czytam, ale zbyt skomplikowany dla mnie... zapędzacie
        sie w tak wysokie rozważania,z ę ja wymiękam w przedbiegach, dla
        mnie jedność małżęńska, jednym ciałem itd to przenośnia, ja tam
        bardzo dbam o nienaruszanie mojej osoby/osobowości/ciężko mi to
        wytłumaczyć...męża kocham nad życie, ale to osobna osoba, osobne
        ciało, osobna dusza i osobne zbawienie ...
        wracając do modliwty o/za to ja chyba raczej się modlę o ... zresztą
        rzadko zdaża mi sie modlić za coś konkretnego dla kogoś, raczej
        najczęściej jeśli w ogóle o zdrowie dla najblizszych/dalszych - bez
        wnikania w szczegóły, zeby zdrowi byli, żeby nie było gorzej...
        z pogodzeniem się z ... i z rozpoznaniem planów Bożych to ja mam
        problem...
    • mama_kasia Re: modlić się za kogoś czy o coś ... dla kogoś 05.03.08, 17:22
      Dokładnie tak, jak dziewczyny już napisały smile
      Modlę się często mniej więcej tak: Pani Boże, wiem, że
      dopuszczasz różne sytuacje, wiem, że czuwasz, ale wiem także,
      że możesz wszystko zmienić... Tak bardzo chciałbym aby ktośtam
      wyzdrowiał... Nie wiem, jak jest Twoja wola... Ulżyj proszę w
      cierpieniu...
      Ta moja modlitwa to trochę jak walka. Mówię o swoich chęciach,
      pragnieniach i jednocześnie o przekonaniu, że On wie lepiej
      ode mnie, co jest DOBREM w konkretnej sytuacji.
    • ese1 Re: modlić się za kogoś czy o coś ... dla kogoś 06.03.08, 16:05
      mi sie wydaje ze slowa nie sa wazne, bo Bog nie slucha slow, ale naszego serca.
      • mama_kasia Re: modlić się za kogoś czy o coś ... dla kogoś 06.03.08, 16:35
        Tak bym nie powiedziała. Przecież sam Bóg posługuje się słowami smile
        Uczucia przed Bogiem wyrażam słowami. Modlę się także ciszą, ale
        wydaje mi się, że słowa również są ważne i "słyszane" przez Boga.
        Choć pewnie, że można i zagadać Boga wink
    • elwinga Re: modlić się za kogoś czy o coś ... dla kogoś 06.03.08, 18:19
      Chyba nie to samo. Kiedyś odczułam, że powinnam się modlić za człowieka, którego
      znałam, ale bardzo powierzchownie. Nie miałam pojęcia, czy jest w jego życiu
      jakiś konkretny problem, a jeśli tak - to jaki, więc modliłam się tak "ogólnie"
      - o mądrość dla niego (to się zawsze przydaje smile), o Bożą opiekę nad nim i nad
      jego bliskimi. I pamiętam, że zastanawiając się, czy ma to sens, pomyślałam:
      może tu nawet nie chodzi o coś konkretnego - może po prostu nikt inny nigdy się
      za tego człowieka nie modli.
      • isma Re: modlić się za kogoś czy o coś ... dla kogoś 07.03.08, 08:44
        Hehe. Jak bylam jeszcze niewierzaca, to zdarzylo mi sie, ze pewien
        swiety czlowiek, z ktorym mialam rzadki, acz dosc regularny sluzbowy
        kontakt, kiedys zapytal, co moglby dla mnie zrobic. Na co odruchowo
        odrzeklam (jak mi sie wtedy wydawalo, z lekka zlosliwie), ze moze
        sie za mnie pomodlic.

        Nie powiem, zeby poskutkowalo do razu, ale cos bylo na rzeczy wink)).
Inne wątki na temat:
Pełna wersja