6 marca, czwartek - czytania

05.03.08, 22:17
(Wj 32,7-14)

Pan rzekł do Mojżesza: Zstąp na dół, bo sprzeniewierzył się lud twój, który
wyprowadziłeś z ziemi egipskiej. Bardzo szybko odwrócili się od drogi, którą
im nakazałem, i utworzyli sobie posąg cielca ulanego z metalu i oddali mu
pokłon, i złożyli mu ofiary, mówiąc: Izraelu, oto twój bóg, który cię
wyprowadził z ziemi egipskiej. I jeszcze powiedział Pan do Mojżesza: Widzę, że
lud ten jest ludem o twardym karku. Zostaw Mnie przeto w spokoju, aby rozpalił
się gniew mój na nich. Chcę ich wyniszczyć, a ciebie uczynić wielkim ludem.
Mojżesz jednak zaczął usilnie błagać Pana, Boga swego, i mówić: Dlaczego,
Panie, płonie gniew Twój przeciw ludowi Twemu, który wyprowadziłeś z ziemi
egipskiej wielką mocą i silną ręką? Czemu to mają mówić Egipcjanie: W złym
zamiarze wyprowadził ich, chcąc ich wygubić w górach i wygładzić z powierzchni
ziemi? Odwróć zapalczywość Twego gniewu i zaniechaj zła, jakie chcesz zesłać
na Twój lud. Wspomnij na Abrahama, Izaaka i Izraela, Twoje sługi, którym
przysiągłeś na samego siebie, mówiąc do nich: Uczynię potomstwo wasze tak
liczne jak gwiazdy niebieskie, i całą ziemię, o której mówiłem, dam waszym
potomkom, i posiądą ją na wieki. Wówczas to Pan zaniechał zła, jakie zamierzał
zesłać na swój lud.

(Ps 106,19-23)

REFREN: Przebacz, o Panie, swojemu ludowi

U stóp Horebu zrobili cielca
i pokłon oddawali bożkowi odlanemu ze złota.
I zamienili swą chwałę
na podobiznę cielca jedzącego siano.

Zapomnieli Boga, który ich ocalił,
który wielkich rzeczy dokonał w Egipcie,
rzeczy przedziwnych w krainie Chama,
zdumiewających nad Morzem Czerwonym.

Postanowił ich zatem wytracić,
gdyby nie Mojżesz, Jego wybraniec;
on wstawił się do Niego,
aby odwrócił swój gniew, by ich nie niszczył.

(Ez 18,31)

Odrzućcie od siebie wszystkie grzechy i utwórzcie sobie nowe serce i nowego ducha.

(J 5,31-47)

Jezus powiedział do Zydów: Gdybym Ja wydawał świadectwo o sobie samym, sąd mój
nie byłby prawdziwy. Jest przecież ktoś inny, kto wydaje sąd o Mnie; a wiem,
że sąd, który o mnie wydaje, jest prawdziwy. Wysłaliście poselstwo do Jana i
on dał świadectwo prawdzie. Ja nie zważam na świadectwo człowieka, ale mówię
to, abyście byli zbawieni. On był lampą, co płonie i świeci, wy zaś
chcieliście radować się krótki czas jego światłem. Ja mam świadectwo większe
od Janowego. Są to dzieła, które Ojciec dał Mi do wykonania; dzieła, które
czynię, świadczą o Mnie, że Ojciec Mnie posłał. Ojciec, który Mnie posłał, On
dał o Mnie świadectwo. Nigdy nie słyszeliście ani Jego głosu, ani nie
widzieliście Jego oblicza; nie macie także słowa Jego, trwającego w was, bo
wyście nie uwierzyli w Tego, którego On posłał. Badacie Pisma, ponieważ
sądzicie, że w nich zawarte jest życie wieczne: to one właśnie dają o Mnie
świadectwo. A przecież nie chcecie przyjść do Mnie, aby mieć życie. Nie
odbieram chwały od ludzi, ale wiem o was, że nie macie w sobie miłości Boga.
Przyszedłem w imieniu Ojca mego, a nie przyjęliście Mnie. Gdyby jednak przybył
kto inny we własnym imieniu, to byście go przyjęli. Jak możecie uwierzyć,
skoro od siebie wzajemnie odbieracie chwałę, a nie szukacie chwały, która
pochodzi od samego Boga? Nie mniemajcie jednak, że to Ja was oskarżę przed
Ojcem. Waszym oskarżycielem jest Mojżesz, w którym wy pokładacie nadzieję.
Gdybyście jednak uwierzyli Mojżeszowi, to byście i Mnie uwierzyli. O Mnie
bowiem on pisał. Jeżeli jednak jego pismom nie wierzycie, jakżeż moim słowom
będziecie wierzyli?
    • mama_kasia Re: 6 marca, czwartek - czytania 06.03.08, 11:09
      "A przecież nie chcecie przyjść do Mnie, aby mieć życie."

      "Jak możecie uwierzyć,
      > skoro od siebie wzajemnie odbieracie chwałę, a nie szukacie chwały, która
      > pochodzi od samego Boga?"

      Zastanawiam się , jak to jest ze mną...
    • ese1 Re: 6 marca, czwartek - czytania 06.03.08, 11:22
      zawsze, kiedy zagladam do Ksiegi Wyjscia zastanawia mnie historia Mojzesza -
      czlowiek wybrany przez Pana, dostal zadanie, byl przewodnikiem duzego narodu,
      wielu ludzi, ktorych mial doporowadzic do Ziemi Obiecanej. Narodu ktory
      potrzebowal znakow, zapominal szybko o Bogu, buntowal sie, domagal sie coraz
      wiecej. Nie jeden na miejscu Mojzesza zostawilby ich, odszedl, zreszta w
      rozmowie z Bogiem przyznawal sie, ze nie umie, ze boi sie, ze nie da rady, a
      jednak trwal.. i sie udalo...
      a teraz te fragmenty przychodza mi na mysl, kiedy spotykam na swojej drodze
      'trudnych' ludzi, w pracy, w zyciu prywatnym. I zastanawiam sie czasami co
      zrobic, kiedy widze zlo... odejsc, zostawic ich samych sobie, bo mnie mecza,
      zloszcza, czy moze jednak dac sobie kolejna szanse
Pełna wersja