17 marca, Wielki Poniedzialek - czytania

17.03.08, 08:05
Iz 42,1-7)
To mówi Pan: Oto mój Sługa, którego podtrzymuję. Wybrany mój, w
którym mam upodobanie. Sprawiłem, że Duch mój na Nim spoczął; On
przyniesie narodom Prawo. Nie będzie wołał ni podnosił głosu, nie da
słyszeć krzyku swego na dworze. Nie złamie trzciny nadłamanej, nie
zagasi knotka o nikłym płomyku. On niezachwianie przyniesie Prawo.
Nie zniechęci się ani nie załamie, aż utrwali Prawo na ziemi, a Jego
pouczenia wyczekują wyspy. Tak mówi Pan Bóg, który stworzył i
rozpiął niebo, rozpostarł ziemię wraz z jej plonami, dał ludziom na
niej dech ożywczy i tchnienie tym, co po niej chodzą. Ja, Pan,
powołałem Cię słusznie, ująłem Cię za rękę i ukształtowałem,
ustanowiłem Cię przymierzem dla ludzi, światłością dla narodów, abyś
otworzył oczy niewidomym, ażebyś z zamknięcia wypuścił jeńców, z
więzienia tych, co mieszkają w ciemności.

(Ps 27,1-3.13-14)
Pan moim światłem i zbawieniem moim,
kogo miałbym się lękać?
Pan obrońcą mego życia,
przed kim miałbym czuć trwogę?

Gdy mnie osaczają złoczyńcy,
którzy chcą mnie pożreć,
oni sami, moi wrogowie i nieprzyjaciele
chwieją się i padają.

Nawet gdy wrogowie staną przeciw mnie obozem,
moje serce nie poczuje strachu.
Choćby napadnięto mnie zbrojnie,
nawet wtedy zachowam swą ufność.

Wierzę, że będę oglądał dobra Pana
w krainie żyjących.
Oczekuj Pana, bądź mężny,
nabierz odwagi i oczekuj Pana.

(J 12,1-11)
Na sześć dni przed Paschą Jezus przybył do Betanii, gdzie mieszkał
Łazarz, którego Jezus wskrzesił z martwych. Urządzono tam dla Niego
ucztę. Marta posługiwała, a Łazarz był jednym z zasiadających z Nim
przy stole. Maria zaś wzięła funt szlachetnego i drogocennego olejku
nardowego i namaściła Jezusowi nogi, a włosami swymi je otarła. A
dom napełnił się wonią olejku. Na to rzekł Judasz Iskariota, jeden z
uczniów Jego, ten, który miał Go wydać: Czemu to nie sprzedano tego
olejku za trzysta denarów i nie rozdano ich ubogim? Powiedział zaś
to nie dlatego, jakoby dbał o biednych, ale ponieważ był złodziejem,
i mając trzos wykradał to, co składano. Na to Jezus powiedział:
Zostaw ją! Przechowała to, aby /Mnie namaścić/ na dzień mojego
pogrzebu. Bo ubogich zawsze macie u siebie, ale Mnie nie zawsze
macie. Wielki tłum Żydów dowiedział się, że tam jest; a przybyli nie
tylko ze względu na Jezusa, ale także by ujrzeć Łazarza, którego
wskrzesił z martwych. Arcykapłani zatem postanowili stracić również
Łazarza, Gdyż wielu z jego powodu odłączyło się od Żydów i uwierzyło
w Jezusa.
    • isma Re: 17 marca, Wielki Poniedzialek 17.03.08, 08:07
      Pozwalamy czasem zakielkowac malej, ludzkiej nadziei. Zanurzamy sie
      w ufnosc, ze nic zlego nas nie spotka: mamy w zyciu szczescie,
      otaczaja nas przyjaciele, poradzimy sobie z przeciwnosciami. Czasem,
      czuwajac przy ciezko chorym, widzimy niespodziewana, gwaltowna,
      obiecujaca poprawe. Dajemy sie poniesc nieskrepowanej radosci. Łatwo
      jest nam wierzyc, ze to, co nam niezasluzenie dane, zatrzymamy na
      zawsze: „nie zlamie trzciny nadlamanej, nie zagasi knotka o niklym
      plomyku”.

      To jest ludzki smak zycia. Uczta - jak ta w Betanii, kiedy
      biesiadnicy zasiedli wokół wskrzeszonego z martwych Lazarza, i Tego,
      który go do nowego zycia wyprowadzil z grobu.
      Ale niespodziewanie, wsrod tej radosci, pomiedzy ludzmi, ktorzy
      wyznaja swoja w Niego wiare i oddaja Mu czesc, Jezus zapowiada dzien
      swojego bliskiego pogrzebu. „Mnie zas nie zawsze macie”. Tak jak
      zaskakujaca poprawa u chorego często bywa zapowiedzia agonii.

      Trudno sie rozstawac z nadzieja. Trudno przyjac, ze oprocz
      doswiadczenia bezpieczenstwa, wdziecznosci za Boza opieke i laski –
      jest tez, nierozerwalnie z nimi zwiazane, doswiadczenie cierpienia,
      ponizenia i utraty.
      I ze ono jest konieczne.

      Panie, niech towarzyszy nam wdziecznosc za dar chrztu sw., przez
      który wyprowadziles nas ku Twojemu zyciu. Niech trwa nasza radosc z
      uczestnictwa w uczcie Eucharystii, ktora nas laczy wokol Ciebie.

      Ale daj nam tez nie zapominac o Twojej mece i smierci.
      O Krzyzu, który jest znakiem naszej nadziei.
    • mama_kasia Re: 17 marca, Wielki Poniedzialek - czytania 17.03.08, 09:03
      Prosiłam dzisiaj rano Boga, abym potrafiła dziękować za Krzyż,
      aby był blisko mnie, abym się nie bała.
      Sama bym tej modlitwy nie wymyśliła. To liturgia godzin, jutrznia,
      modlitwa od Kościoła. Boże, dziękuję, że zakorzeniłeś mnie
      w Kościele.
Pełna wersja