mader1
25.03.08, 20:36
Piszę to, bo mam nadzieję, że jest na tyle anonimowe, że nikt w tym
siebie nie rozpozna.
Dyskusja matki z dzieckiem. Sytuacja w rodzinie od jakiegoś czasu
jest trudna, a matka jest w stanie wzburzenia, poczucia krzywdy...
Jej dziecko tuż przed świętami zadało jej pytanie " I co ? Nie
dostałaś rozgrzeszenia?" Matka zaskoczona odpowiedziała "
Dostałam". " No to skłamałaś!" usłyszała.Podobno dziecko nie chciało
już z nią o tym rozmawiać.
Ja oczywiście coś poradziłam, sama tym wszystkim zaskoczona.
Wiecie, u nas w domu rozmawia się o wielu rzeczach, o błędach... Ale
spowiedź to rzecz nietykalna.
Zastanawiałam się, co ja w sytuacji , gdy czulabym się niewinna, ba
pokrzywdzona, poczułabym słysząc taką rzecz od nastolatka ?