o mp3, pirac. plytach,ściganiu z neta jako grzechu

28.03.08, 10:27
Ja mam takie pytanie bo nie do konca sie w tym orientuję. Czytałam
wiele razy że posiadanie mp3 śiaganych z internetu, filmow itd jest
grzechem, bo wykraczamy przeciwko przykazaniu nie kradnij. Jak to
dokladnie jest, jakie płyty mozemy miec a jakie nie? Np. czy możemy
nagrywać filmy z tv tylko do wlasnego uzytku? Czy mozna mieć
przegrana płytę od znajomego jeśli też jej nie udostępniamy a on
miał legalny oryginał. Jak to wlaściwie jest, posiadanie jakich płyt
jest grzechem? Będe wdzięczna za jakies wyjasnienia, moze jakies
ciekawe linki...
    • isma Re: o mp3, pirac. plytach,ściganiu z neta jako gr 28.03.08, 10:41
      Tu jest troche o "uczciwosci dnia codziennego";
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=16182&w=28532436&v=2&s=0
    • mama_kasia Re: o mp3, pirac. plytach,ściganiu z neta jako gr 28.03.08, 10:47
      Z ustawy o prawie autorskim:
      Art. 23.
      1. Bez zezwolenia twórcy wolno nieodpłatnie korzystać z już
      rozpowszechnionego utworu w zakresie własnego użytku
      osobistego. Przepis ten nie upoważnia do budowania według
      cudzego utworu architektonicznego i architektoniczno-urbanistycznego.
      2. Zakres własnego użytku osobistego obejmuje krąg osób
      pozostałych w związku osobistym, w szczególności pokrewieństwa,
      powinowactwa lub stosunku towarzyskiego.
    • mama_kasia Re: o mp3, pirac. plytach,ściganiu z neta jako gr 28.03.08, 10:54
      Stary wątek dokładnie na ten sam temat smile
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=16182&w=12711938&a=12790186
      • dziwna8 Re: o mp3, pirac. plytach,ściganiu z neta jako gr 28.03.08, 13:47
        Dziekuje Wam, przeczytałam to wszystko uwaznie ale nie znalazłam
        dokladnej odpowiedzi na moje pytania - np. czy mogę miec płyte z
        filmem nagranym z tv, albo czy każde kopiowanie oryginalnej plyty z
        muzyka lub filmem jest niezgodne z prawem..
        • magdalaena1977 Re: o mp3, pirac. plytach,ściganiu z neta jako gr 28.03.08, 13:53
          dziwna8 napisała:

          > Dziekuje Wam, przeczytałam to wszystko uwaznie ale nie znalazłam
          > dokladnej odpowiedzi na moje pytania - np. czy mogę miec płyte z
          > filmem nagranym z tv,
          tak

          > albo czy każde kopiowanie oryginalnej plyty z
          > muzyka lub filmem jest niezgodne z prawem..
          nie każde
        • isma Re: o mp3, pirac. plytach,ściganiu z neta jako gr 28.03.08, 13:57
          Na uzytek domowy plyte z filmem nagranym z TV mozesz miec.
          Nie kazde kopiowanie jest niezgodne z prawem. Nie wchodzac w
          szczegoly, zgodne z prawem jest, jesli uzytek czyniony z utworu sie
          odbywa w ramach okreslonego przez ustawe zwiazku osobistego i nie ma
          powiazania z osiaganiem dochodu. Przy czym w orzecznictwie sie mowi,
          ze ten uzytek powienien byc "typowy" - wiec nie np. skopiowanie
          plyty 300 razy i rozdanie wszystkim znajomym.

          Ale ja jak bylam cztery lata temu cienka w prawie autorskim, to
          nadal jestem wink)).
          • dziwna8 Re: jeszcze jedno pytanie.. 28.03.08, 14:46
            Ok, wiem już ze moge miec płyty nagrane z tv, radia, albo przegrane
            od znajomych, przyjaciół i rodziny z ich oryginalnych płyt. A jak to
            jest z dalszym ich upowszechnianiem - mogą juz być tylko na mój
            własny użytek, tak? To znaczy rozumiem że już tej mojej skopioanej
            muzyki nie moge komus innemu skopiować (bo nie moge, prawda?). A
            filmu nagranego z telewizji nie moge juz dac nikomu przegrać czy
            mogę - rozumując ze znajomy też mogł nagrac ten film z tv ale tego
            nie zrobil bo np. zapomniał i chce skopiować płyte ode mnie?
            • isma Re: jeszcze jedno pytanie.. 28.03.08, 14:58
              Ales jest dociekliwa wink)). Ale ja nie podejmuje sie analizy
              wzajemnych zaleznosci pol eksploatacji, czy jak tam sie to w ichnim
              narzeczu nazywa. Sadze jednak, ze skoro ustawodawca wprowadza
              pojecie "pojedynczego egzemplarza", to po to, aby podkreslic, ze
              zwielokrotnianie to nie to samo, co proste kopiowanie z oryginalu.
              • dziwna8 Re: jeszcze jedno pytanie.. 28.03.08, 15:14
                Wybaczcie tę dociekliwośćsmile) Po prostu postanowilismy z meżem w
                koncu sie za siebie zabrać i pozbyć sie wszystkich nielegalnych
                płyt. Zawsze wiedziałam że posiadając takie plyty, ściagajac itd.
                wykraczam przeciwko przykazaniu "nie kradnij' ale tak to juz jest z
                niektórymi grzechami że człowiek próbuje siebie usprawiedliwiać i
                niestety w czymś trwa choc nie powinien.. W koncu jednak cos do nas
                dotarło i najpierw było trudno a teraz wręcz z radoscia chcemy sie
                tego pozbyć. Chcę tylko dokladnie wiedziec w zwiazku z tym co mozna
                a czego nie.
                • isma Re: jeszcze jedno pytanie.. 28.03.08, 15:36
                  Ale przeciez, jesli skopiowalas KOLEDZE z kopii/nagrania z TV, to
                  KOLEGA sie ma ewentualnie pozbywac, a nie Ty wink)).

                  Ja mam dzisiaj nastroj prokuratorski, przepraszam ;-P.
                  • dziwna8 Re: jeszcze jedno pytanie.. 28.03.08, 15:41
                    To ja wiemsmile Chciałam wiedzieć na przyszłośćsmile
        • ese1 Re: o mp3, pirac. plytach,ściganiu z neta jako gr 28.03.08, 15:06
          jezeli placisz abonament TV (nieplacenie jest tez bezprawne, a wiec podchodzi
          pod nie kradnij) wtedy ogladany przez ciebie film jest niejako oplacony, mozesz
          go sobie nagrac i ogladac ile chcesz.
          Tak samo z plytami, zakupione legalnie w sklepie, mozesz dla wlasnych potrzeb
          skopiowac w domu - tak robimy z DVD dla dzieci, kopiujemy na DVD do uzytku
          codziennego, a oryginaly trzymamy pod kluczem, bo dzieci kusi aby po plytach np
          sobie pisac i czesto niszcza plyty.
          Sciaganie z netu - tutaj chyba wyjasniac nie trzeba, jest to nielegalne i jest
          to kradziez. Ale sa dostepne juz w sieci legalne sklepy, gdzie mozesz zaplacic
          za jedna piosenke i ja sobie sciagnac, nie muszac kupowac calej plyty...
          czy jeszcze cos cie nurtuje?
          • dziwna8 Re: o mp3, pirac. plytach,ściganiu z neta jako gr 28.03.08, 15:23
            Czyli rozumiem że filmu nagranego z tv juz nie moge nagrac
            znajomemu. To mam jeszcze jedno pytaniesmile: o takie strony
            jak "wrzuta" na której mozna posłuchac kazdej piosenki, itd. Jak to
            jest więc z legalnoscia takiej strony i słuchania na niej muzyki?
            • dominikjandomin Re: o mp3, pirac. plytach,ściganiu z neta jako gr 28.03.08, 15:31
              dziwna8 napisała:

              > Czyli rozumiem że filmu nagranego z tv juz nie moge nagrac
              > znajomemu.

              Tu bym się zastanowił. Wchodzi tu użytek towarzyski. Mowa oczywiście o
              pojedynczej kasecie / płycie, a nie o hurtowym rozprowadzaniu.
              • ese1 Re: o mp3, pirac. plytach,ściganiu z neta jako gr 28.03.08, 17:00
                tak jak poprzedniczka napisala, plus nie czerpiesz z tego korzysci majatkowych.
                Tak samo jezeli znajomy nie placi abonamentu, mozesz go zaprosic do siebie na
                ten film ogladajac go wspolnie u ciebie, ty placisz, wiec ten film niejako
                kupujesz i twoja sprawa ile osob bedzie go z toba ogladac. Co innego jest
                rozpowszechnianie.
          • dominikjandomin Re: o mp3, pirac. plytach,ściganiu z neta jako gr 28.03.08, 15:29
            ese1 napisała:

            > jezeli placisz abonament TV (nieplacenie jest tez bezprawne, a wiec podchodzi
            > pod nie kradnij)

            A to zależy.

            Nieuczciwym przepisom prawnym nie jestem zobowiązany do posłuszeństwa.

            Ten przepis nakłada na mnie nakaz płacenia PODATKU za POSIADANIE telewizora,
            sprzecznie z Konstytucją.

            Zatem - o ile tylko posiadam telewizor (np. w roli monitora do DVD i VHS), nie
            oglądam TV - nie jest nieuczciwe nie płacenie tej daniny.

            > Sciaganie z netu - tutaj chyba wyjasniac nie trzeba, jest to nielegalne i jest
            > to kradziez.

            Jest nielegalne tylko wtedy, gdy autor na to nie zezwolił. I w necie dostępne
            bywają darmowe mp3. Niedużo, ale ściąganie i słuchanie ich to nie kradzież.
            • dziwna8 Re: o mp3, pirac. plytach,ściganiu z neta jako gr 28.03.08, 15:46
              No własnie co do tego abonamentu tv - jesli nie mam telewizora a
              kartę telewizyjna w komputerze, czy ten abonament mnie obowiazuje?
            • ese1 Re: o mp3, pirac. plytach,ściganiu z neta jako gr 28.03.08, 17:03
              dominikjandomin napisał:

              > ese1 napisała:
              >
              > > jezeli placisz abonament TV (nieplacenie jest tez bezprawne, a wiec podch
              > odzi
              > > pod nie kradnij)
              >
              > A to zależy.
              >
              > Nieuczciwym przepisom prawnym nie jestem zobowiązany do posłuszeństwa.
              >
              > Ten przepis nakłada na mnie nakaz płacenia PODATKU za POSIADANIE telewizora,
              > sprzecznie z Konstytucją.
              >

              Bogu co boskie, cesarzowi co cesarskie. Nie nam rozstrzygac co zgodne co nie,
              jezeli jest nie zgodne trzeba sie postarac, aby trybunak konstytucyjny to
              rozstrzygnal i ta droga dochodzic swego. Poki co takie prawo w Polsce mamy i
              musimy go przestrzegac bez naszego widzi mi sie.
              Przypomnialo mi sie, ze mialam na studiach kolege, ktory caly czas na gape
              jezdzil bo twierdzil, ze MPK to zdziercy, za duzo sobie licza za bilety i on im
              placil nie bedzie.
              To samo - nie zgadzam sie na przepisy, to nie korzystam, a nie kradne.
              • dominikjandomin Re: o mp3, pirac. plytach,ściganiu z neta jako gr 31.03.08, 12:18
                ese1 napisała:


                > Bogu co boskie, cesarzowi co cesarskie. Nie nam rozstrzygac co zgodne co nie,
                > jezeli jest nie zgodne trzeba sie postarac, aby trybunak konstytucyjny to
                > rozstrzygnal i ta droga dochodzic swego. Poki co takie prawo w Polsce mamy i
                > musimy go przestrzegac bez naszego widzi mi sie.
                > Przypomnialo mi sie, ze mialam na studiach kolege, ktory caly czas na gape
                > jezdzil bo twierdzil, ze MPK to zdziercy, za duzo sobie licza za bilety i on im
                > placil nie bedzie.

                To nie to samo. Tutaj kolega korzystał z usługi i okradał usługodawcę.

                > To samo - nie zgadzam sie na przepisy, to nie korzystam, a nie kradne.

                Ale w tej sytuacji NIE KORZYSTAM. Mam telewizor w roli monitora, nie oglądam
                telewizji.

                To jak z autem i OC. Jak nie jeżdżę, to nie muszę mieć OC. Mogę sobie zaparkować
                na podwórku między stodołą a piwnicą i używać jako zapasowego miejsca do spania...
                • a_weasley Re: o mp3, pirac. plytach,ściganiu z neta jako gr 21.07.08, 13:16
                  dominikjandomin napisał:

                  > To jak z autem i OC. Jak nie jeżdżę,
                  > to nie muszę mieć OC. Mogę sobie
                  > zaparkować na podwórku między stodołą a piwnicą
                  > i używać jako zapasowego miejsca do spania

                  i, jeśli "muszę" rozumiemy prawnie a nie moralnie, to, owszem, musisz mieć OC.
                  Dopóki pojazd nie zostanie uznany za zabytkowy, nie skończy 40 lat lub nie
                  zostanie urzędowo zezłomowany albo ukradziony, dopóty jest obowiązek płacenia OC
                  pod karami srogimi.
                  Kolejny przykład przepisu, którego złamania w taki sposób, jak piszesz, nie
                  sposób uznać za grzech. Ba, trudno mi potępić kogoś, kto rozebrawszy samochód na
                  części zgłasza fikcyjną kradzież lub równie fikcyjnie sprzedaje miejscowemu
                  degeneratowi, gdyż w przeciwnym razie musiałby dalej płacić za niego OC, a nie
                  płacąc ryzykowałby wzmiankowane kary i nie ma, że tego samochodu już fizycznie
                  nie ma.
                  W ten sposób państwo robi przestępców z uczciwych ludzi.
            • anndelumester Re: o mp3, pirac. plytach,ściganiu z neta jako gr 28.03.08, 21:53
              > Nieuczciwym przepisom prawnym nie jestem zobowiązany do
              posłuszeństwa.

              ha ha, sie mi pewien utwor noblisty Sienkiewicza Henryka
              przypomnial, taka lektura z V klasy. big_grin
              • dominikjandomin Re: o mp3, pirac. plytach,ściganiu z neta jako gr 31.03.08, 12:18
                anndelumester napisała:

                > > Nieuczciwym przepisom prawnym nie jestem zobowiązany do
                > posłuszeństwa.
                >
                > ha ha, sie mi pewien utwor noblisty Sienkiewicza Henryka
                > przypomnial, taka lektura z V klasy. big_grin

                Jaki?
                >
                • anndelumester Re: o mp3, pirac. plytach,ściganiu z neta jako gr 01.04.08, 14:42
                  W pustyni i w puszczy, oczywiscie. big_grin
                  • dominikjandomin Re: o mp3, pirac. plytach,ściganiu z neta jako gr 02.04.08, 10:59
                    anndelumester napisała:

                    > W pustyni i w puszczy, oczywiscie. big_grin

                    Nie kojarzę, o co ci chodzi.
          • sunday Re: o mp3, pirac. plytach,ściganiu z neta jako gr 03.04.08, 15:11
            > Sciaganie z netu - tutaj chyba wyjasniac nie trzeba,
            > jest to nielegalne i jest to kradziez.

            O ile wiem, to w Polsce jest legalne ściąganie muzyki z internetu, pod
            warunkiem, że się jej nie udostępnia tam samemu.
    • szyszunia11 Re: o mp3, pirac. plytach,ściganiu z neta jako gr 28.03.08, 17:45
      przeczytała Waszą rozmowę. tez mnie interesuje ten temat, ponieważ moja znajoma ściąga filmy z internetu dość "masowo". Ja jestem w temacie dość zielona. Jest to osoba wierząca i zaangażowana w wiarę, a nie ma w związku z tym wyrzutów sumienia. Rozmawiałyśmy o tym i tłumaczyła mi, że to ściąganie nie jest nielegalne, bo "tylko ściąga a nie udostępnia dalej". Filmy znajdują się na P2m forum czy jakoś tak. Są to przerózne filmy najczęściej kinowe, także takie co na bieżąco w kinach lecą. Sama nawet zaczęłam "przygodę ze ściąganiem" choć nieco mnie to niepokoi w dalszym ciągu. Ona upiera się, że to legalne i że to w związku z tym nie grzech, ale coś mi tu nie gra. A może szukam dziury w całym? Z kolei mój brat ściaga muzykę klasyczną z e-mule'a. Swego czasu pytał księży w konfesjonałach i niestety żaden nie wypowiedział się kategorycznie i autorytatywniesad jedfen nawet powiedział coś w stylu: " żeby tylko takioe grzechy ludzie popełniali to by było dobrze".... i bądź tu człowieku mądry. Jak to wszystko rozeznać??
      • ese1 Re: o mp3, pirac. plytach,ściganiu z neta jako gr 28.03.08, 18:09
        jezeli chodzi o internet filmy i muzyke... nie wolno, o ile autor sam nie
        udostepni. A co do dalszego rozpowszechniania... znajomy mi kiedys to tlumaczyl,
        nie wiem sama dobrze na czym to polega, ale jezeli dany film sciagniemy i nie
        zapiszemy na dysku glownym, ale zostanie on w 'sciagarce' czyli e-mule czy tp,
        to wtedy nieswiadomie, ale przyczyniamy sie do dalszego rozpowszechniania.
        Niedawno u znajomych, do kobiety wkroczyla specjalnie do tego zorganizowana
        policja i sprawdzila komputer. Kobieta jest oskarzona i sciaganie i
        rozpowszechnianie (mowie o sytuacje w DE). Ale nie tak dawno tez czytalam
        artykul o tym jak w Polsce jakiegos mlodego chlopaczka namierzono (o sciaganie
        chodzi), jego rodzice byli w szoku, nie wiedzieli co sie za sciana dzieje. I nie
        musza ci wcale udowodnic, ze nie sprzedajesz tego, wystarczy, ze sciagasz, a jak
        sciagasz i nie nie likwidujesz ze sciagarki, jest jeszcze gorzej.
        Gdybym sama byla artysta, muzykiem itp itd i gdybym wiedziala, ze ktos w ten
        sposob sciaga moja wlasnosc, na pewno uwazalabym to za kradziez i dranstwo.
        Techniki wykrywania sciagajacych ida na przod, wiec nie warto ryzykowac.
        A co do materialow udostepnionych do ogladania na YouTube czy itp, to juz sprawa
        portalu, aby ogladanie tego u nich bylo legalne i zapewniam was, ze sie o to
        staraja. Bo artysty nie interesuje ze ty to na YouTube ogladasz, ale ze portal
        mu za to placi, ze moze tam cos wystawic.
        • nowa_na_forum Re: o mp3, pirac. plytach,ściganiu z neta jako gr 28.03.08, 19:35
          u nas też podobno były takie najazdy na prywatne domy. Ściągając z sieci najczęściej jednocześnie się udostępnia filmy czyli właśnie popełnia przestępstwo albo wykroczenie. No a zazwyczaj jeśli coś jest przestępstwem albo wykroczeniem to też jest grzechem
          • dominikjandomin Re: o mp3, pirac. plytach,ściganiu z neta jako gr 31.03.08, 12:20
            nowa_na_forum napisała:

            > u nas też podobno były takie najazdy na prywatne domy. Ściągając z sieci najczę
            > ściej jednocześnie się udostępnia filmy czyli właśnie popełnia przestępstwo alb
            > o wykroczenie. No a zazwyczaj jeśli coś jest przestępstwem albo wykroczeniem to
            > też jest grzechem

            Gdyby prawo było dobre, to tak by było. Ale czy prawo jest dobre?
      • dziwna8 Re: o mp3, pirac. plytach,ściganiu z neta jako gr 28.03.08, 20:33
        To co mówi Twoja znajoma że to nie jest nielegalne bo tylko sciąga i
        nie udostepnia dalej jest nieprawda. Tu jest cos o tym że takie
        ściaganie jest nielegalne:
        miasta.gazeta.pl/zielonagora/1,35182,5032612.html
        a jesli jest to nielegalne i nieuczciwe to jest to grzech. Mam to
        samo z moim kumplem - bardzo religijny nagminnie sciąga filmy - mówi
        że dla niego to nie jest grzech i tyle...
        • dominikjandomin Re: o mp3, pirac. plytach,ściganiu z neta jako gr 31.03.08, 12:40
          dziwna8 napisała:

          >
          > a jesli jest to nielegalne i nieuczciwe to jest to grzech.

          Nieuczciwe - zgoda.

          Nielegalne - nie.

          Rząd (w sensie władzy łącznie, z ustawodawczą i prezydentem) może wprowadzać
          różnorakie przepisy, definiujące, co jest legalne. Nie ma to odnośnika żadnego
          do pojęcia grzechu.
          • dziwna8 Re: o mp3, pirac. plytach,ściganiu z neta jako gr 31.03.08, 19:39
            Ale ja napisałam nielegalne i nieuczciwe jednoczesnie, nie
            rozdzielając tego - wtedy jest to grzech. Oczywiście że rząd może
            wprowadzić przepisy np. niezgodne z prawem bożym i wtedy nie
            przestrzeganie ich nie jest grzechem.
            • dominikjandomin Re: o mp3, pirac. plytach,ściganiu z neta jako gr 01.04.08, 12:22
              dziwna8 napisała:

              > Ale ja napisałam nielegalne i nieuczciwe jednoczesnie, nie
              > rozdzielając tego - wtedy jest to grzech. Oczywiście że rząd może
              > wprowadzić przepisy np. niezgodne z prawem bożym i wtedy nie
              > przestrzeganie ich nie jest grzechem.

              Z tym, ze dla mnie wystarczy tylko "nieuczciwe". Może to być nawet legalne, ale
              moim bardzo skromnym zdaniem - jest to grzech.
              • dziwna8 Re: o mp3, pirac. plytach,ściganiu z neta jako gr 01.04.08, 15:48
                Czy to juz nie jest czepianie sie słow? Napisałam jak napisałam i
                oboje wiemy o co chodzi bez względu na liczbe uzytych
                przymiotników...
                • dominikjandomin Re: o mp3, pirac. plytach,ściganiu z neta jako gr 02.04.08, 11:02
                  dziwna8 napisała:

                  > Czy to juz nie jest czepianie sie słow? Napisałam jak napisałam i
                  > oboje wiemy o co chodzi bez względu na liczbe uzytych
                  > przymiotników

                  No właśnie dla mnie to są dwie różne rzeczy:

                  A - wymagam, aby było to nielegalne i nieuczciwe

                  B - wymagam, aby było to nieuczciwe.

                  Wybacz, bywam precyzyjny do bólu. I po prostu nie wiem, jaki jest Twój pogląd.
                  • dziwna8 Re: o mp3, pirac. plytach,ściganiu z neta jako gr 02.04.08, 12:10
                    Myśle że mamy podobny poglad co do tej nieuczciwości i
                    nielegalnosci.. Ja po prostu okreslilam to jedno konkretne zjawisko -
                    ściaganie filmow z neta - jako nielegalne i nieuczciwe oraz jako
                    grzech. Tylko o to mi chodziło a nie o jakies szersze znaczenia
                    nielegalności i nieuczciwości ani tego czy jedno bez drugiego moze
                    istnieć.
                    • dominikjandomin Re: o mp3, pirac. plytach,ściganiu z neta jako gr 02.04.08, 19:30
                      Acha. Dziękuję.
    • mama_kasia Re: o mp3, pirac. plytach,ściganiu z neta jako gr 31.03.08, 13:54
      Dostałam od syna na urodziny odtwarzacz mp3 smile))
      I co teraz? Trochę płyt oryginalnych mam, głównie
      z muzyką turystyczną, to sobie skopiuję. Ale jakbym tak chciała
      coś legalnie z internetu, np. muzyka filmowa? Zdążyłam
      sie zorientować, że na mp3.wp.pl jest niby legalnie do
      ściągnięcia, ale jakaś podejrzliwa jestem. Bo niby dlaczego
      to jest legalne? Ktoś mi wyjaśni?
      • isma Re: o mp3, pirac. plytach,ściganiu z neta jako gr 31.03.08, 14:03
        Hm - ja uzywam serwisu Last.fm, sciagnac tam mozna nie za wiele, a w
        kazdym razie trzeba byc czujnym jak ORMO, bo sie utworki np. tylko
        na tydzien udostepniaja - ale za to mozna przesluchiwac nieprzebrane
        ilosci 30-sekundowych fragmentow, dzieki czemu wiem, w co warto
        realnie zainwestiowac wink)).

        www.lastfm.pl/music/+free/
        • mader1 Re: o mp3, pirac. plytach,ściganiu z neta jako gr 31.03.08, 14:20
          na merlinie też można posłuchac kawałków utworów. Zaoowocowało to
          najazdem wcale niedrogich, legalnych płyt na nasz dom smile)))) - meble
          trzeba dokupić.
      • kudyn Re: o mp3, pirac. plytach,ściganiu z neta jako gr 31.03.08, 14:07
        Licencje do utworów muzycznych czy programów określa autor. Może chcieć pobierać
        za swoje dzieło opłaty lub nie chcieć. Jest to na tej samej zasadzie, jak
        korzystanie z darmowego oprogramowania.
      • magdalaena1977 Re: o mp3, pirac. plytach,ściganiu z neta jako gr 01.04.08, 13:46
        mama_kasia napisała:
        > Zdążyłam
        > sie zorientować, że na mp3.wp.pl jest niby legalnie do
        > ściągnięcia, ale jakaś podejrzliwa jestem.
        > Bo niby dlaczego to jest legalne? Ktoś mi wyjaśni?
        Bo tam są dwa rodzaje utworów.

        1. próbki albo stare szlagiery znanych zespołów udostępnione już za darmo jako
        swego rodzaju reklamówki. Takie perełki można znaleźć także na innych stronach
        np. Lao Che udostępnia na swojej stronie gratis jeden mp3 z płyty, żeby zachęcić
        do kupna całości.

        2. nagrania nieznanych zespołów, które nie mają szans na sprzedaż tego co
        wyprodukują, więc liczą chociaż na zdobycie popularności oferując swoje utwory
        za darmo. Jakość artystyczna IMHO bardzo nędzna w większości przypadków.
        Tak samo można znaleźć w sieci darmowe utwory literackie.

        Generalnie jest sporo serwisów z legalną muzyką do ściągnięcia np. czasnamp3,
        soho itp. Problem jest tylko z repertuarem, bo rzadko kiedy można ściągnąć
        najnowszy hit bez kupowania płytki sad
        Trzeba też uważać na format plików, bo niektórzy zamiast porządnego mp3
        udostępniają inne formaty, które można odtwarzać np. tylko ma WMP.
    • otryt Grzechy 02.04.08, 12:48
      Nie słyszałem jeszcze w kościele ani z ust żadnego księdza czy
      zawodowego moralisty, etyka, aby podejmował ten temat. Jeśli ktoś
      już mówi o kradzieży lub nawet grzechu jest to zazwyczaj ktoś
      osobiście materialnie zainteresowany, aby jego zysk nie uległ
      uszczupleniu. Aby nie tylko prawo chroniło jego interes ale również
      sumienie. Moim zdaniem „nielegalny” i „nieuczciwy” to dwie różne
      sprawy. Pierwsze to łamanie prawa ludzkiego, drugie – prawa
      boskiego. Na prawo ludzkie mają wpływ działania lobbystów, często
      grupy lub państwa silniejsze narzucają grupom czy państwom słabszym
      swoje prawa. Polskie prawo autorskie w dużej mierze zostało nam
      narzucone przez USA. Dopinguje się nas coraz mocniej, aby je
      bardziej egzekwować. Coraz surowiej prawo traktuje te paragrafy.
      Jednocześnie przestępstwa przeciwko zdrowiu i życiu są traktowane
      coraz łagodniej. Taką widzę zależność. Bo to nie uderza w interesy
      możnych tego świata, gdy np. jakiś bandyta zrobi kaleką niewinnego
      człowieka.

      Myślę, że sprawa jest skomplikowana i wielowątkowa. Samo prawo
      autorskie jest skomplikowane. Formułka o nieznajomości prawa zamyka
      usta. Najlepiej nie mieć internetu, bo to pole minowe. Gdy w morzu
      chłamu i wirusów znajdziesz w końcu rzecz wartościową, nierzadko
      popadniesz w konflikt z prawem. Ściąganiem plików zajmują się
      głównie dzieci i młodzież, ich rodzice często nie posiadają
      odpowiedniej wiedzy, aby nad tym panować. Ani wiedzy prawnej ani
      komputerowej. Czy my tu na forum jesteśmy np. znajomymi, z kręgu
      najbliższych osób, które mogą wymieniać się plikami? Czy potrzebna
      osobista, zażyła znajomość? Myślę, że prościej byłoby i łapać i
      karać ludzi, którzy zamieszczają nielegalne treści niż tych, którzy
      często nieświadomie to ściągają. Albo blokować nielegalne strony.

      Zastanawiam się czyją własnością jest dorobek intelektualny i
      kulturalny ludzkości? Pół biedy, gdy twórca jeszcze żyje. Należy mu
      się zapłata za jego pracę. Ale co z dziedziczeniem praw autorskich?
      I wysokością wynagrodzeń z tego tytułu? Ale czy twórcy nie są
      zobowiązani w sumieniu dzielić się owocami swego talentu, którzy
      otrzymali od Boga z tymi, którzy talentu mają mniej i wykonują mniej
      wdzięczną i znacznie mniej płatną pracę? Aby społeczeństwo jako
      całość wznosiło się na wyższy poziom wiedzy, technologii i kultury?
      Gdy ten dostęp będzie zablokowany rozwój będzie utrudniony.
      Zrozumiał to rząd francuski, który stworzył program mający
      udostępnić przez internet szerokiemu odbiorcy wszystkich zasobów
      bibliotecznych Francji. Są państwa, które za to samo żądają opłaty.

      Nowe dziedziny życia domagają się oceny moralnej. Taką dziedziną nie
      całkiem przecież nową jest motoryzacja. Za kółkiem Polacy popełniają
      bardzo dużo grzechów, np. jazda po pijanemu, niekulturalna lub
      niebezpieczna. Nie słyszałem, aby ksiądz kiedyś mówił, że prowadząc
      w stanie wskazującym popełniamy grzech przeciwko piątemu
      przykazaniu. Może seminarzystów uczą z podręczników teologii
      moralnej wydanych 100 lat temu? Dobrze, aby prawem autorskim zajęto
      się tak dogłębnie jak szóstym przykazaniem.
      • dziwna8 Re: Grzechy 02.04.08, 17:03
        Ja nie chce sie tutaj wdawać w dyskusje bo to obszerny temat,
        chciałam tylko napisac że zdziwilam sie ze niesłyszałeś o tym w
        kościele, bo ja nie raz słyszałam z ust księzy o nielegalnym
        sciagniu z internetu jako grzechu. Było to kilka razy na
        rekolekcjach i w prywatnych rozmowach np. na spotkaniach wspólnoty.
        Nawet teraz na rekolekcjach wielkopostnych było o tym jako o
        przełozeniu 10 przykazań na codzienne zycie i ksiadz mówił własnie o
        tych "nowych grzechach" które sa wykroczeniem przeciwko
        przykazaniu "nie kradnij". W "Miłujcie się " był też o tym artykuł,
        o nieuczciwości ściagania itd., spotkałam się tez z tym w innych
        katolickich czasopismach. A więc nie mówią o tym tylko osoby
        materialnie zainteresowane.. I jeszcze także od ksieży słyszałam nie
        raz że nie przestrzeganie przepisów drogowych, jazda po pijanemu
        podchodzi wlasnie pod piąte przykazanie.. Mam takie książeczki-
        rachunki sumienia rozwijające 10 przykazań i pod przykazaniem piątym
        pisze - "narażanie na niebezpieczeństwo zycia swojego i innych
        łamiąc przepisy ruchu drogowego, prowadząc pojazd pod wpływem
        alkoholu".
      • dominikjandomin Re: Grzechy 02.04.08, 19:34
        Słyszałem zarówno o samochodach, jak i o ściąganiu z neta.

        Z rozważaniami nawet istotności czynu, gdy się ściągnie program, którego użycie
        wymusił na uczniu nauczyciel, a ściągnięcie np. gry komputerowej, bez której
        można się obejść...
    • mama_kasia nie kradnij 03.04.08, 14:32
      Właśnie się zorientowałam, że na przyszły tydzień mam dla
      mojej wspólnoty do przygotowania na Liturgię Słowa katechezę
      na temat tego przykazania smile Na czasie wink)
      Dostałam materiały z omówienia katechizmu. Temat ten brzmi w tym
      wydaniu: "Poszanowanie własności prywatnej i wspólnotowej.
      Ewangelia a działalność gospodarcza."
      ...Niestety, mam mało czasu sad Ale to moja wina. Materiały miałam
      od miesięcy!
    • kudyn Re: o mp3, pirac. plytach,ściganiu z neta jako gr 21.07.08, 12:17
      www.rp.pl/artykul/164821.html
    • a_weasley Prawo i grzech 21.07.08, 13:09
      Wyłączność na adaptacje teatralne "Kubusia Puchatka" ma Disney. Ktoś, kto
      wystawi bez zgody Disneya (Disney zgód nie udziela) "Kubusia Puchatka", łamie prawo.
      Prawa autorskie do wierszy ks. Twardowskiego ma niejaka Aleksandra, tfu,
      Iwanowska. Ktoś, kto publicznie deklamuje wiersze Księdza albo umieszcza je w
      necie, łamie prawo.
      Kto grzeszy - faceci z Disneya blokujący dostęp do cennego dobra kultury i
      Iwanowska chcąca ciągnąć zyski z tego, co Ksiądz pisał dla rozszerzania chwały
      Bożej, czy ci, którzy ich prawa łamią?
    • kann2 Ściąganie mp3 jest dozwolone prawnie 21.07.08, 15:22
      Ściąganie MP3 bez kary

      Polskie prawo pozwala pobierać muzykę i filmy z sieci, nawet jeśli
      rozpowszechniono je nielegalnie. Organizacje zrzeszające producentów
      chcą zmiany przepisów

      Od dłuższego czasu w polskich kinach wyświetlany jest spot
      antypiracki. Widać na nim złodziei kradnących torebkę, samochód i
      płyty. Towarzyszą temu napisy. „Nie kradniesz samochodów, nie
      kradniesz torebek, nie kradniesz płyt w sklepie? Ściąganie filmów to
      piractwo. Piractwo to kradzież”.

      Kampania reklamowa ma zwrócić uwagę na coraz powszechniejsze
      zjawisko ściągania plików z muzyką i filmami z Internetu. Problem
      jednak w tym, że zawarty w niej przekaz jest nieprawdziwy. Polskie
      prawo pozwala na pobieranie plików z sieci i nie grozi za to
      odpowiedzialność ani cywilna, ani tym bardziej karna.

      Podobnie jest z informacjami, jakie co pewien czas pojawiają się w
      prasie o policyjnych nalotach na mieszkania osób ściągających utwory
      z sieci. Policja ściga, ale tylko tych, którzy udostępniają pliki
      innym bądź ścigają pirackie oprogramowanie.


      Dozwolony użytek

      Ściągnięcie pliku z muzyką czy filmem to nic innego, jak korzystanie
      z utworu już rozpowszechnionego. A na to pozwala ustawa o prawie
      autorskim i prawach pokrewnych. Co więcej, art. 23 tej ustawy nie
      wspomina o tym, czy utwór jest rozpowszechniony legalnie czy też
      nie. Jeśli jest rozpowszechniony, można z niego korzystać bez zgody
      twórcy.

      Szkopuł w tym, że osoby korzystające z programów do wymiany plików
      często nie zdają sobie sprawy, iż nie tylko ściągają, ale
      jednocześnie rozpowszechniają utwory. Niektóre z tych programów w
      sposób automatyczny udostępniają bowiem aktualnie pobierane pliki. A
      to oznacza, że internauta popełnia przestępstwo, za które może nawet
      trafić do więzienia. Grozi mu też odpowiedzialność cywilna i
      konieczność zapłacenia potrójnego wynagrodzenia. Przy udostępnianiu
      plików liczonych w tysiącach może to być szczególnie dotkliwe i
      oznaczać niebagatelne kwoty.


      Pobieranie nie jest ścigane

      Producenci audio i wideo oraz organizacje zbiorowego zarządzania
      prawami autorskimi zdają sobie sprawę, że w tym stanie prawnym
      trudno byłoby im udowodnić, że samo ściąganie jest nielegalne.
      Prawdopodobnie z tego powodu nie było dotychczas w Polsce żadnego
      procesu o samo pobieranie plików z sieci. Jeśli sprawa jest
      kierowana do sądu, to dotyczy bądź programów komputerowych, które są
      przez przepisy traktowane inaczej niż pozostałe utwory, bądź też
      rozpowszechniania plików. – Rzeczywiście przepis dotyczący
      dozwolonego użytku osobistego może być interpretowany na tyle
      szeroko, że samo pobieranie utworów z sieci nie jest zabronione –
      przyznaje Mariusz Kaczmarek, dyrektor Fundacji Ochrony Twórczości
      Audiowizualnej FOTA.


      Zmiany w prawie

      Coraz częściej w środowisku producentów i twórców słuchać głosy, że
      przepisy powinny zostać zmienione. – Pewnym absurdem jest, że jeżeli
      ktoś kupi piracką płytę na bazarze, to złamie prawo i będzie
      ścigany, a jeśli ściągnie piracką kopię z Internetu, nic mu za to
      nie grozi – uważa Kaczmarek. Proponuje on, aby pobieranie
      nielegalnie rozpowszechnianych w sieci plików traktować na tej samej
      zasadzie jak kupno pirackiego nośnika. Grozi za to kara od trzech
      miesięcy do pięciu lat więzienia.

      Inne propozycje to karanie grzywną, odcinanie od Internetu czy
      konfiskowanie komputerów. W Ministerstwie Kultury trwają prace nad
      nowelizacją prawa autorskiego. Na razie jednak nie wiadomo, w jakim
      kierunku pójdą zmiany.

      masz pytanie, wyślij e-mail do autora s.wikariak@rp.pl


      Dr Katarzyna Lasota, prawnik w kancelarii White & Case

      Osoba ściągająca z Internetu plik z muzyką czy filmem dla własnego
      użytku nie łamie prawa. Mieści się to bowiem w granicach dozwolonego
      użytku osobistego, o którym mowa w art. 23 ustawy o prawie autorskim
      i prawach pokrewnych. I nie ma tu znaczenia, czy ściągany plik jest
      rozpowszechniany za zgodą twórcy czy też nie. Osoba go pobierająca
      nie ma wyraźnie określonego przez prawo obowiązku tego sprawdzać.

      Odmienna jest jednak sytuacja osoby rozpowszechniającej bez
      wymaganej zgody dany utwór, np. poprzez udostępnianie go za pomocą
      programu typu „peer to peer”. Ona bez wątpienia narusza przepisy i
      naraża się na odpowiedzialność zarówno cywilną, jak i karną. Grozi
      za to kara do dwóch lat pozbawienia wolności, a w przypadku
      osiągania z tego tytułu korzyści majątkowych nawet do trzech lat.

      www.rp.pl/artykul/164821.html
Inne wątki na temat:
Pełna wersja