wolanka79
02.04.08, 10:45
pomóżcie, jak powiedzieć 7 letniej córce, że jej ulubiony kolega mieszka w
domu dziecka? Czy w ogóle jej powiedzieć, czy czekać, aż sprawa sama się wyjaśni?
Boję się, że najprawdopodobniej to będzie jakaś gafa w stylu zaproś mnie do
siebie do domu, albo gdzie pracuje twoja mama/tata, albo fajnie jest mieć tyle
rodzeństwa - dzisiaj córka tak powiedziała mężowi widząc jak chłopca i inne
dzieci z domu dziecka odprowadza do szkoły opiekunka. Mała powiedziała, że X
ma fajnie i też chciałaby mieć tyle rodzeństwa jak ten chłopiec.
Oczywiście córka wie, że istnieją domy dziecka, wie, że dzieci muszą tam
mieszkać, bo rodzice nie są w stanie się nimi zająć. Problem polega na tym, że
nigdy nie znała takiego dziecka, a mi jakoś głupio ukrywać przed nią ten fakt.
Ostatnio np. powiedziała, że przyniesie dla niego zabawkę do szkoły w
czwartek, bo w piątek kolegi nie będzie bo idzie na przepustkę.
Mówiła to tak nieświadomie, jakby chodziło o wizytę u lekarza, a ja milczałam...
Z jednej strony chciałabym małą uczulić na ten temat, żeby nie zrobiła nie
chcący chłopcu przykrości. Z drugiej strony boję się, że mówiąc jej prawdę
sprowokuję sytuację w grupie, w której córa sama powie, że przecież Adam nie
wie, bo Adam mieszka w domu dziecka...
Ten chłopiec jest bardzo fajny, obydwoje się lubią i nie chciałabym zniszczyć
tej przyjaźni, co robić?