ewolucja? kreacjonizm? Jestem ciekawa :)

09.04.08, 11:21
Witam smile

Ja znowu nie o wychowaniu, ale chcialam zaspokoić swoją ciekawość w kwestii...
no nie wiem... teologicznej? Naukowej? Chodzi o stasunek różnych wspólnot
chrześcijańskich do teorii ewolucji. Jaki jest stosunek KK do niej, to wiem,
dlatego pytanie głównie do członków Kościołów protestanckich. Jak to jest u
was z poglądem na ewolucję? Bo przegrzebałam trochę internet i szczerze
mówiąc, brakuje mi tam konkretów. Nigdzie nie znalazłam jednoznacznej
deklaracji, że kościół taki i taki opowiada się za kreacjonizmem, a inny
uznaje słuszność teorii ewolucji, czy chociaż, że ta wspólnota "nie zastanawia
się nad tym". Oczywiście wiem, że Biblia mówi, że Bóg stworzył świat w 6 dni a
siódmego odpoczął. Czy w związku z tym osoby opierające się w swym życiu na
Biblii negują teorię ewolucji? Słyszałam o tym, że w niektórych stanach USA
członkowie rad rodziców domagali się wręcz wycofania tego tematu z lekcji
biologii w szkołach. Jak to jest w Waszych wspólnotach? Czy poszczególne
kościoły mają jakieś oficjalne stanowiska w tej sprawie, czy niekoniecznie i
każdy członek może mieć taki pogląd, jaki sam sobie w jakiś tam sposób
"wypracuje"? Jeśli są wśród nas kreacjoniści (kreacjonistki wink) to mam kolejne
pytanie - jak tłumaczycie (sobie? dzieciom?) takie zjawiska jak
skamieniałości, szczątki prehistorycznych form człowieka itp?

Z góry dziękuję za informacje i pozdrawiam wiosennie smile
    • a_weasley Agnostycyzm 09.04.08, 19:45
      madziaq napisała:

      > Nigdzie nie znalazłam jednoznacznej
      > deklaracji, że kościół taki i taki opowiada się za kreacjonizmem,
      > a inny uznaje słuszność teorii ewolucji,

      OIW, nie ma wspólnoty, która traktowałaby ewolucję jako dogmat wiary. Natomiast
      są Kościoły, przeważnie przebudzeniowe, w których dominuje kreacjonizm.
      Metodyści się nie zastanawiają.

      > Jeśli są wśród nas kreacjoniści (kreacjonistki wink) to mam kolejne
      > pytanie - jak tłumaczycie (sobie? dzieciom?) takie zjawiska jak
      > skamieniałości, szczątki prehistorycznych form człowieka itp?

      Nie jestem kreacjonistą ani ewolucjonistą. Trafia mi do przekonania inteligentny
      projekt, ale i przy nim się nie upieram.
      Natomiast jako człowiek myślący zainteresowałem się argumentami kreacjonistów
      (bo argumenty ewolucjonistów znam na pamięć i na wyrywki) i znalazłem tam tzw.
      teorię pozornego wieku. Otóż gdybyśmy znaleźli się ósmego dnia w raju,
      zobaczylibyśmy dorosłego - więc biologicznie najmarniej 20-letniego - mężczyznę
      i takąż kobietę. Gdybyśmy następnie, nie bacząc na ich protesty, wzięli
      łańcuchówkę i ścięli pierwsze drzewo z brzegu, zobaczylibyśmy słoje przyrostu
      rocznego i moglibyśmy sobie policzyć, ile to dopiero co stworzone drzewo ma lat.
      Kreacjoniści twierdzą, że jak Bóg stworzył od razu dorosłych ludzi i duże
      drzewa, tak i całą Ziemię ze wszystkimi przynależnościami stworzył od razu starą.
    • minerwamcg wierszyk :) 09.04.08, 19:55
      ...którego większa część przyśniła (!!!) mi się pod wpływem dyskusji o
      kreacjonizmie.

      Czy w noc sierpniową w blasku gwiazd
      Czy w świetle innych wątków
      Pytanie jedno dręczy nas:
      Co było na początku?

      Czy kiedyś Szef w zadumę wpadł
      Misterny snując pomysł,
      Czy też z chaosu powstał świat?
      - zabawny to życiorys.

      Czy gady wolno lazły z mórz
      W procesie przeobrażeń
      Czy pstryk! palcami no i już,
      Niech człowiek się pokaże?

      To ważne kwestie. Lecz nim człek
      Się zbierze na odpowiedź,
      Ustalmy sobie jedną rzecz:
      Co z tego, że się dowie?
      • madziaq :) 09.04.08, 20:29
        Fajowy wierszyk smile gratuluję poetyckich zdolności smile
        A do Artura - ja wiem, że żadne wyznanie nie podaje ewolucjonizmu czy też
        kreacjonizmu jako jednego ze swoich dogmatów. Po prostu chciałam się dowiedzieć,
        jak różne osoby wierzą i jak argumentują swoją wiarę, poza - oczywiście -
        cytatem z Księgi Rodzaju.

        Oczywiście, jak naprawdę było, nigdy się nie dowiemy, no chyba że może w życiu
        wiecznym wink Ale nie zaszkodzi się pozastanawiać smile
Pełna wersja