mama_kasia
22.04.08, 12:09
Zastanawiam się... Czy używaliście, użyjecie, gotowego
rachunku sumienia dla dzieci pierwszkomunijnych, czy
raczej rozmowa, czy jedno i drugie? A może Pismo Święte?
Kopiuję ze strony rodzinnej, jak to było u naszego syna:
Maciek przez pół dnia robił rachunek sumienia, pomagając
sobie karteczką, którą dostał od siostry katechetki
(całkiem sensownie napisana). Najpierw modliśmy się krótko
(tzn. ja i Maciek), prosząc o dobry
rachunek sumienia, a potem zostawiłam go samego. Po pięciu
minutach przyszedł zadowolony, że już zrobił. Trochę się
zdziwiłam, czemu dałam wyraz. Poszedł znowu. Jeszcze pytał
się, z czym ja robię rachunek sumienia. Pokazałam mu jakiś
list św. Pawła. Powiedział, że za trudny i wrócił do
swojego rachunku sumienia, opartego na 10 przykazaniach i
5 kościelnych. Przyszedł po jakimś czasie i stwierdził, że
nie może tych grzechów zapamiętać. Porozmawialiśmy sobie,
że nie musi, ale niech się postara. Ciekawe to było
doświadczenie. Bo i pytać nie można wprost o jego grzech.
Chyba po raz pierwszy spotkałam się z tym, że syn ma tajemnicę,
że coś jest między nim i Bogiem, do czego ja nie mam dostępu.