ostatnia wieczerza

21.05.08, 09:56
mam pytanie, takie niepoważne...
czy podczas Ostatniej wieczerzy spożywano baranka?
    • mama_kasia Re: ostatnia wieczerza 21.05.08, 10:28
      Ależ to jest bardzo poważne pytanie!
      Baranka nie spożywano. Kiedyś baranek był zapowiedzią Jezusa.
      Teraz On sam stał się barankiem, którego Krew ocaliła ludzi.

      Tak mnie uczono, ale teraz się zastanawiam - skoro była to
      Pascha, to baranek musiał być. Choć, z drugiej strony,
      nie jest tak do końca pewne, czy była to wieczerza paschalna smile
      Z pewnością miała taki wymiar.

      biblia.wiara.pl/index.php?grupa=6&cr=11&kolej=5&art=1115800783&dzi=1115795142&katg=%22#11"
      • samboraga Re: ostatnia wieczerza 21.05.08, 13:31
        Zajrzałam do linku, dziękujęsmile
        Ale rozumiem, że w czasach Jezusa na Paschę 'normalnie' spożywano baranka?
        Czyli w Ostatniej wieczerzy wszytsko było już Nowe?
      • a_weasley Re: ostatnia wieczerza 23.05.08, 11:13
        Pod linkiem jest m.in. zasygnalizowana możliwość:

        > 2. Była to wieczerza paschalna – chociaż spożywana dzień
        > wcześniej niż to powinno mieć miejsce (wg. chronologii Jana)

        No proszę. I w czym spożywanie wieczerzy wigilijnej dzień czy kilka wcześniej w
        gronie nierodzinnym jest gorsze?
        • ekan13 Re: ostatnia wieczerza 23.05.08, 17:21
          Prawo dopuszczało spożycie wieczerzy paschalnej dzień wcześniej Galilejczykom, według starego zwyczaju Galilejczycy mogli spożywać paschę jeden dzień wcześniej bo przy tak duzym napływie ludności w tym czasie nie mozna by załatwić w światyni wszystkiego w przepisanym czasie, a znów,gdyby wszyscy naraz powracali do domu, tłok na drogach byłby zbyt wielki.
          Nie zawsze Galilejczycy korzystali z tego przywileju, ale prawo takie istniało.
    • minerwamcg Re: ostatnia wieczerza 21.05.08, 13:53
      Jestem pewna, że tak. Ostatnia Wieczerza miała charakter paschalny -
      jest zresztą wcześniej powiedziane, że "Pan pragnie spożyć Paschę ze
      swoimi uczniami". A zatem jest baranek, jest niekwaszony chleb, na
      pewno były też "gorzkie zioła" i inne wiktuały. Gdyby na Ostatniej
      Wieczerzy był tylko chleb i wino, coś byśmy o tym wiedzieli,
      uczniowie by się dziwili albo pytali Jezusa, dlaczego tak, i
      ewangelista nie oparłby się, żeby nie przytoczyć Jego wyjaśnienia.
      Czyli wszystko musiało być normalnie. Prawdopodobnie Jan na początku
      musiał zgodnie z obyczajem zapytać Szefa, czym ten wieczór różni się
      od innych i dać Mu okazję do katechezy paschalnej, tak jak się to
      odbywało w żydowskich domach.
      • kudyn Re: ostatnia wieczerza 21.05.08, 14:04
        W ramach obmycia na początku sederu, pewnie również obmył uczniom nogi.
        • samboraga Re: ostatnia wieczerza 21.05.08, 23:06
          > W ramach obmycia na początku sederu, pewnie również obmył uczniom nogi.

          dziękuję za nutę ironii wprowadzoną do wątku
          o obmycie nóg akurat nie pytałam
          • kudyn Re: ostatnia wieczerza 22.05.08, 00:01
            Nie wiem w czym tu ironia.
            Jeśli mamy pozostać tylko przy baranku, to podpisuję się pod Minerwą.
            • samboraga Re: ostatnia wieczerza 22.05.08, 13:26
              > Nie wiem w czym tu ironia.

              tak odebrałam, może niesłusznie, przepraszam
              o baranka o tyle chodzi, że zastanawiałam się czy w tym konkretnym przypadku
              uczty, prawdziwy Baranek był obecny (może się niezbyt teologicznie wyrażam)
              spożywano baranka, który nie był przecież mięsiwem dla mięsiwa, ale konkretnym
              symbolem...mam nadzieję, że nie zagmatwałam...
              • kudyn Re: ostatnia wieczerza 23.05.08, 10:12
                Bardziej myślę, że symbol nabiera nowego znaczenia. Baranek przypominał wyjście z Egiptu, teraz przypomina Jezusa. Takich reinterpretacji jest więcej.
                Chleb bez zakwasu – Mesjasz bez grzechu.
                Trzy mace przykrywane serwetką – Trójca Święta.
                Łamanie środkowej – męka i śmierć
                Kawałek macy odkładany na bok – powtórne przyjście Mesjasza.
    • a_weasley No pewnie... 22.05.08, 00:55
      ...że baranka, a co mieli jeść, indyka w maladze, łososia po mugolsku czy steki
      sojowe w sosie grzybowym? To była wieczerza paschalna grupy pobożnych Żydów
      przecież. Co najmniej Piotr by gromko zaprotestował, gdyby nie było przepisanych
      potraw.
      • minerwamcg Re: No pewnie... 22.05.08, 01:14
        ...a pozostałych jedenastu mężczyzn też by podniosło wrzask, jakby
        na świąteczną kolację nie dostali kawałka mięsa. Na codzień mogli
        odżywiać się ubogo, ale tym bardziej od święta chcieliby zjeść coś
        lepszego, co w dodatku nakazane jest przez Prawo.
        • ekan13 Re: No pewnie... 23.05.08, 17:10
          Anna Katarzyna Emmerich tak pisze w opisie ostatniej wieczerzy:
          "Z niezwykłym wzruszeniem patrzyłam jak zabijano baranka dla Jezusa i apostołów. Odbywało się to w przedsionku wieczernika, a pomagał przy tym syn Symeona, lewita. Obecni apostołowei i uczniowie, zebrani wokoło, śpiewali psalm 118. Jezus przypomniał, że zbliża się teraz nowy czas, w którym spełni się ofiara Mojzesza i znaczenie baranka wielkanocnego; dlatego też musi to jagnię być tak zabite, jak niegdyś w Egipcie, bo teraz zbliża się czas rzeczywistego wyjścia z niewoli egipskiej.
          Naczynia i wszelkie przybory były juz pod ręką. Przyniesiono pięknego baranka z wiankiem na szyi; wianek zdjęto zaraz i odesłano Najświętszej Pannie, znajdujacej się w gronie innych niewiast. Baranka przywiązano przez środek ciała grzbietem do deszczułki, przy czym przyszedł mi na myśl Jezus, przywiazany przy biczowaniu do słupa. Syn Symeona przytrzymał w górę głowę baranka, Jezus natomiast przebił nożem szyję i oddał go zaraz Obedowi do dalszego oporzadzenia. Widać było, że Jezus jakby z lękiem i boleścią przystępował do zadania ciosu barankowi; szybko załatwił się z tym, a każdy Jego ruch nacechowany był wielką powagą. Krew, ściekającą z baranka, zebrano w miednicę. Jezus kazał sobie przynieść gałązkę hyzopu, umaczał ją we krwi, podszedł ku drzwiom sali i namazał podwoje drzwi i zamek, po czym zatknął tę krwawą gałązkę nad górnym progiem, przy tym tak między innymi rzekł uroczyście: "Przejdzie tędy obok anił śmierci. Lecz wy spokojnie i bezpiecznie módlcie się tu, gdy zabiją Mnie, prawdziwego Baranka wielkanocnego. Wiedzcie, że odtąd zacznie się nowa epoka i nowa ofiara i trwać będzie aż do skończenia świata." "

          Potem następuje długi opis jak wygladał stół, wjaki sposób jedli baranka, obmycie nóg i cały rytuał ustanowiebia Eucharystii.
    • w_isienka Re: ostatnia wieczerza 25.05.08, 04:52
      Moim zdaniem raczej na pewno w czasach Jezusa spożywano podczas paschy baranka.
      Zaniechanie tego zwyczaju przez współczesnych żydów wiąże sie ze zburzeniem
      Jerozolimy w 70 r. po Chr. Wtedy to światynia Jerozolimska przestała istnieć.
      Podczas synodu w Jabne (Jamne) zydzi przeorganizowali kult, który do tej pory
      był mocno związany ze świątynią na formę bardziej "domową", która w praktyce
      funkcjonuje do dziś. Stąd też wieczerza paschalna jest obecnie wieczerza
      sederową z talerzem sederowym, na którym kładzie sie m.in.kość baranka jako symbol.
Pełna wersja