Nabożeństwa majowe bez "pobożnych czytanek"

24.05.08, 22:35
Ostatnio w Warszawie coraz trudniej trafić na nabożeństwo majowe,
które nie byłoby okraszone jakąś "pobożną czytanką". W praktyce
wygląda to tak, że po Litanii Loretańskiej i Antyfonie ksiądz staje
przy ambonce, wyciąga książkę i przez następne pół godziny raczy
wiernych odczytywanymi z tejże rozważaniami albo tekstami Papieża.
Nie mam nic przeciwko pobożnej lekturze (choć nieraz serdecznie
życzyłabym sobie i wszystkim, żeby wielebny nie czytał tego jak
sprawozdania z kontroli BHP w Fabryce Kapci z Pluszu), ale czy
koniecznie trzeba ją serwować podczas nabożeństwa, w obecności
wystawionego Najświętszego Sakramentu, kiedy każdy chętniej by się
sam pomodlił?
Jak z tym jest u Was? Czy te "rozważania" to ogólnopolska plaga, czy
też może i w Warszawie można znaleźć nabożeństwo majowe złożone z
modlitwy, adoracji i śpiewu?
    • isma Re: Nabożeństwa majowe bez "pobożnych czytanek" 24.05.08, 22:58
      Minerwa, moze byc gorzej. Te rozwazania moga przebiegac na
      kleczkach.

      Oraz mozliwe jest powiadomienie w ich ramach Pana Jezusa, ze dzieki
      przenikliwosci naszego umilowanego episkopatu w najblizsza niedziele
      zapewnimy w drodze skladki braterskie wsparcie Swiatyni Opatrznosci
      Bozej ;-(((.
      • verdana Re: Nabożeństwa majowe bez "pobożnych czytanek" 24.05.08, 23:00
        Dziewczyny, nie gorszcie niewierzacychsmile))
        • isma Re: Nabożeństwa majowe bez "pobożnych czytanek" 24.05.08, 23:16
          Verd, skad wiesz, ze to nie taki sprytny sposob necenia
          socjologow....?
      • minerwamcg Bój się Boga, Isma... 24.05.08, 23:53
        ...Ty to potrafisz pocieszyć człowieka smile))

        Jutro jedziemy na majowe do Lasek. Jak tam też będą pobożne
        czytanki, obiecuję zawyć rozgłośnie. Puszcza niedaleko, pomyślą, że
        wilcy...
        • a_weasley Re: Bój się Boga, Isma... 25.05.08, 11:22
          minerwamcg napisała:

          > ...Ty to potrafisz pocieszyć człowieka smile))

          Stefania Grodzieńska osobom pocieszającym ją w taki sposób
          proponowała, by podczas szaleńczego bólu zębów uśmiechnęły się
          radośnie z powodu posiadania obu nóg wink
          • minerwamcg Re: Bój się Boga, Isma... 25.05.08, 20:43
            Gdyby nie to, że z bolącą gębą uśmiechanie się na ogół wychodzi
            marnie, rada byłaby głeboko słuszna - mając dwie nogi łatwiej się
            dostać biegiem do dentysty smile))
        • minerwamcg Auuuuuuuuuuuuuu! Byliśmy w Laskach... 25.05.08, 20:41
          I tam ksiądz zasunął rozdział z książki o świętym Pawle. Kiedy
          wychodziliśmy z kościoła czytał właśnie omówienie aspektów.
      • a_weasley Re: Nabożeństwa majowe bez "pobożnych czytanek" 25.05.08, 11:24
        isma napisała:

        > Minerwa, moze byc gorzej. Te rozwazania moga przebiegac na
        > kleczkach.

        To nawet logiczne, w końcu trwa adoracja.

        > Oraz mozliwe jest powiadomienie w ich ramach Pana Jezusa,
        > ze dzieki przenikliwosci naszego umilowanego episkopatu
        > w najblizsza niedziele zapewnimy w drodze skladki braterskie
        > wsparcie Swiatyni Opatrznosci

        Dzięki za ostrzeżenie, zaopatrzymy sie w niższe nominały wink
    • mader1 Re: Nabożeństwa majowe bez "pobożnych czytanek" 24.05.08, 23:20
      w Boże Ciało w naszej wiosce było bez pobożnych czytanek... ale za
      to kiedy... kiedy... w trakcie mszy, po komunii, ale jeszcze przed
      procesją... taa...
      • isma Re: Nabożeństwa majowe bez "pobożnych czytanek" 25.05.08, 23:41
        No szczerze mowiac, "wypadniecie" Bozego Ciala i calej oktawy w maju
        nieco komplikuje sprawe, fakt. Ale u nas w oktawie tez jest ten
        system: Msza sw., po komunii majowe, potem procesja ("te dzieci, co
        beda sypac kwiatki, podczas litanii moga sobie POLATAC" - zarzadzil
        pleban wink)).

        Z podobnych: w maju sie tradycyjnie wystawia w moim parafialnym
        kosciele figurke MB Fatimskiej (oprocz na stale istniejacej circa
        czterometrowej Matki Boskiej w przeciwleglym koncu prezbiterium).
        Poniewaz przez Msza sw. o 21 sie spiewa Apel jasnogorski, wiec
        celebrans (w pelnym rynsztunku, oczywista) przemknal dzisiaj na
        czele sluzby oltarza przez prezbiterium nie zaszczycajac ni
        tabernakulum, ni oltarza nawet ukradkowym spojrzeniem (o innych
        czynnosciach nie wspomne, sluzba oltarza - ditto) i dopadl figurki,
        azeby pod nia Apel odspiewac ;-(((.

        Grrr. Congar pisze: mariodulia ;-(((.
    • mama_kasia Re: Nabożeństwa majowe bez "pobożnych czytanek" 25.05.08, 23:37
      Są, niestety sad
      Próbowałam do tego podejść ze zrozumieniem, ale...
      niestety, nie potrafię. Nie wiem, czemu tak to się odbywa.
      ...Może ktoś znajdzie jakiś pozytyw?
      • isma Re: Nabożeństwa majowe bez "pobożnych czytanek" 26.05.08, 07:08
        Nie no, pozytyw generalnie jest taki, ze Lud Bozy powinien sie
        jednak troche religijnie edukowac. To jak juz przyszedl do kosciola -
        a na majowe mozna liczyc, ze przyjdzie nawykowo - grzech z okazji
        nie skorzystac.

        Wlasciwie, gdyby czytanka byla PRZED...
        • minerwamcg Re: Nabożeństwa majowe bez "pobożnych czytanek" 26.05.08, 10:41
          isma napisała:
          > Wlasciwie, gdyby czytanka byla PRZED...

          I kto niezainteresowany, mógł sobie przyjść PO... smile))
        • a_weasley Re: Nabożeństwa majowe bez "pobożnych czytanek" 26.05.08, 11:39
          Isma napisała:

          > Nie no, pozytyw generalnie jest taki, ze Lud Bozy powinien sie
          > jednak troche religijnie edukowac. To jak juz przyszedl do kosciola
          > a na majowe mozna liczyc, ze przyjdzie nawykowo - grzech z okazji
          > nie skorzystac.

          Onego czasu kiedy proboszcz ks. Bronisław P. zwrócił rezydentowi ks. Wojciechowi
          D. (temu samemu, który w "Polskich drogach" dawał ślub Strasburgerowi) uwagę, że
          się raz i drugi spóźnił (w powszedni dzień) ze mszą, ten odparował:
          - Te wszystkie babcie i tak ciągle w kościele siedzą, to im nie robi różnicy!
          Może i trochę ksiądz przesadził, ale coś w tym jest. Do edukowania religijnego
          takiego ludu, co chodzi na majowe, okazji jest aż nadto, bo na ogół bywają tam
          osoby praktykujące regularnie.
          W dodatku czytanka o tym, że list św. Pawła ma aspekty, napisana takim językiem,
          jakby pisał docent habilitowany do docenta rehabilitowanego, i odczytana tonem
          urzędniczo-konferencyjnym, wątpię, by kogokolwiek zbudowała. Lud religijny
          nawykowo nie zrozumie, a wszelki inny lud się może najwyżej zajeżyć.
    • ibulka Re: Nabożeństwa majowe bez "pobożnych czytanek" 30.05.08, 23:54
      u nas nie ma żadnych rozważań, czytań - śpiewamy litanię, ewentualnie ksiądz
      chwilę rozważa, ale trwa to maksymalnie 5 minut, potem jest jeszcze coś, nie
      pamiętam w tej chwili, błogosławieństwo Najświętszym Sakramentem i kolejne
      pieśni. bardzo lubię nasze majówki, są półgodzinne i takie... szczęśliwe? smile

      Wrocław.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja