prośba o modlitwę za Krzysztofa

01.07.08, 04:26

dziś ma mieć powtórzoną operację wycięcia glejaka - złosliwego guza mózgu.
ojciec czwórki dzieci, mąż niesamowitej kobiety. strasznie mi ciężko idzie
pisanie... modlimy się od dłuższego czasu. najmłodsze jego dziecko wierzy w
cud. cudem bedzie każdy dzień przeżyty z rodziną. pomódlmy się za nich...
gdyby ktoś chciał coś więcej: nadziejamoja.ovh.org/
stronka załozona przez żonę Krzysia.
    • nati1011 Re: prośba o modlitwę za Krzysztofa 01.07.08, 08:50
      jestem,
      wiem jak ciezko przy tym nowotworze o nadzieje. Ale ojciec mojej
      koleżanki żyje z glejakiem już wiele lat. Mimo złych prognoz lekarzy
      i kolejnych operacji, których miał nie przezyć. Mijają lata, a on
      żyje i to w cąłkiem niezłej kondycji. Trzeba mieć nadzieję - mimo
      wsztystko
    • aka21 Re: prośba o modlitwę za Krzysztofa 01.07.08, 09:31
      Pamiętam
    • neafilipowa Re: prośba o modlitwę za Krzysztofa 01.07.08, 09:53
      jestem
    • mader1 Re: prośba o modlitwę za Krzysztofa 01.07.08, 10:25
      Jestem
    • kasia_ol1 Re: prośba o modlitwę za Krzysztofa 01.07.08, 14:01
      dziekuję.
      Krzyś pojechał na blok operacyjny. Ani jest bardzo ciężko nie tylko z powodu
      operacji.
      dam znać jak poszło, jak będą jakieś informacje. jeszcze raz dziękuję.
    • kasia_ol1 Re: prośba o modlitwę za Krzysztofa 02.07.08, 00:39
      juz po.
      było dobrze, później nagły spadek ciśnienia, na szczęście unormowany.
      trwa pierwsza noc po operacji...
      • sion2 Re: prośba o modlitwę za Krzysztofa 02.07.08, 12:55
        bardzo o Nim mysle, czytalam blog... nie rozumiem dlaczgo takie
        rzeczy sie zdarzaja, nie rozumiem
      • liliana22 Re: prośba o modlitwę za Krzysztofa 02.07.08, 15:09
        jestem z Wami
    • kasia_ol1 dzień po operacji 02.07.08, 22:25
      Krzysztof rozmawia, dziękuje za modlitwy i pozdrowienia. chciał nawet wstać, ale
      mu nie wolno. dziękuję w jego imieniu, w imieniu jego najbliższych i swoim. to
      jeszcze nie koniec.
      Sionku, ja tez nie rozumiem dlaczego sad porykuję sobie czasami w kącie, a
      wczoraj przyłapali mnie chłopcy i wieczorem modliliśmy się wspólnie wyłącznie w
      tej intencji. w Bogu wszystko ma jakiś sens, tylko my nie zawsze go znamy smile
      • mader1 Re: dzień po operacji 02.07.08, 22:30
        Kasiu, pamiętam...
      • otryt Re: dzień po operacji 03.07.08, 22:07
        Ja również dołączam się do modlitw za Krzysztofa.
      • neafilipowa Re: dzień po operacji 04.07.08, 11:32
        Jestem.
    • pawlinka Re: prośba o modlitwę za Krzysztofa 04.07.08, 12:54
      jestem też
Pełna wersja