Jaki jest chłopiec...

04.07.08, 00:28
Czytam w Rzepie "Kolację z gościem" - aktorką, scenarzystką Marią
Ciunelis.I znowu się dziwię ( myślałam, że w pewnym wieku to już
świat nie będzie mnie tak zadziwiałsmile)))), bo tam:
"Mam czterech synów i jedną córkę i cieszę się, że nie jest na odwrót
( to jeszcze mnie nie zdziwiło- przyp. mój)- śmieje się aktorka- Nas
było w domu trzy dziewczyny i nie mogę się nadziwić, jak mama dała
sobie z nami radę. Za dziewczynką ciągnie się bowiem cały
wszechświat odczuć ! Chłopcy to proste umysły, jasne reakcje. Nie
absorbują sobą otoczenia, nie ma u nich takich emocjonalnych
zawijasów. Jeśli nawet w okresie dojrzewania przechodzą etap buntu,
to wyrażają się jasno " nie chce mi się", "olewam", " nie będę tego
robił". A ich siostra każdy drobiazg rozłoży na częsci wstępne"

Hmmm... znowu trafił mi się nietypowy egzemplarz ??? Bo ja nawet
mogę pomarzyć sobie, ze ten mój synek to " prosty umysł, jasne
reakcje" , dopóki go nie wysłucham, dopóki z nim nie porozmawiam i
nie poobserwuję go smile)))
To samo mój brat... jak zaczynam z nim poważnie rozmawiać, to od
ilości komplikacji w każdej najprostszej sprawie, kręci mi się w
głowie...
Czterech synów i wszyscy tacy... prości i jaśni... to dopiero fart...
    • mama_kasia Re: Jaki jest chłopiec... 04.07.08, 08:47
      Mój syn zdecydowanie jaśniej wyraża reakcje (na ogół!) niż córki.
      To ja rozkładam jego zachowanie na części pierwsze wink))
    • nati1011 Re: Jaki jest chłopiec... 04.07.08, 08:52
      Maderku, bo to zależy jak na to spojrzeć.

      Ja zawsze chciałam mieć córkę. Jak byłam w 2 ciazy to tęż miałam
      nadzieję, zę bezie druga dziewczynka. Jak urodził sie chłopczyk to
      byłam wręcz zawiedziona wink Ja po prostu nie wiedziałam jak chłopców
      obsługiwać smile)) Ale szybko zrozumiełąm dlaczego kobiety chcą mieć
      synów. smile)

      Mój chłopiec jest skomplikowany - wszystko musi być badrdzo dokłąnie
      i szczegółowo rozpracowane - ale jednoczesnie jest w tym jakaś
      wielka prostota, jasność, logiczność.. Zawsze wiem co myśli - nawet
      jeżlei sprawa jest skomplikowana - wiem jak się czuje, czy coś mu
      się pogoba itp itd

      a córka? za nią i wołami nie trafi. najprostszą rzecz potrafi
      skomplikować, ze wszystkim jest problem - od porannej toalety do
      kryzysu globalnego, nigdy nie wiem o co tak naprawdę chodzi. Nie
      przyjdzie, nie powie wprost tylko zawsze opłotkami.

      mały przyjdzie i powie, ze chce loda.

      mała najpierw wejdzie na kolana, poprzytula się, zrobi oko do
      tatusia. Opowie o swojej koleżance, która właśnie wyszła na dwór i
      wybiera się mamie do sklepu. Potem powie, ze inna koleżanka to
      codziennie może sopbie podczas takich zakupów kupić coś słodkiego,
      następnie spyta mamy czy nic nie potrzebuje ze sklepu bo ona chętnie
      by poszła, jak powiem że nie to zaoferuje, ze zapyta jeszcze babci
      (mieszka na górze), jak znajdzie chętnego, po ustaleniu wszystkich
      szczegółów transakcji, spyta, czy może zostawić sobie 2 zł reszty, a
      na końcu padnie pytnaie, czy przypadkiem nie mogłaby za te 2 zł
      kupić sobie loda. smile))

      Taką mam w domu dziewczynkę. Taki podchody są kilkadziesiat razy
      dziennie o wszystko. Jest to pooooootwornie meczące. A ma dopiero 11
      i okres dojrzewania jeszcze przed nami wink
    • justyna.ada Tjaaaaa... 04.07.08, 09:29
      Mam syna sztuk jeden i męża sztuk jeden. I córkę sztuk jeden.
      I ta ostatnia ma wszystkie emocje na wierzchu, wywala kawę na ławę
      i atmosfera jest czysta. A tamci, ech... ;-P Proste jak sprężynka.
    • mader1 Re: Jaki jest chłopiec... 04.07.08, 10:33
      Mój syn ma wiele męskich cech i generalnie inżynierską naturę, bo
      bardzo techniczny jest smile))), ale szalenie emocjonalny,
      skomplikowany- zdecydowanie odróżnia świat rzeczy, które są proste i
      łatwe oraz mają zawsze instrukcję obsługi, od świata odczuć -
      zwłaszcza swoich- które są pogmatwane smile)))
      Najbardziej " prosty i jasny umysł" to ma Średnia - więc ona jest
      najbardziej męska ? Wszyscy mówią, że nie widzieli bardziej
      dziewczęcej dziewczynki....
      • nati1011 Re: Jaki jest chłopiec... 04.07.08, 11:07
        > Najbardziej " prosty i jasny umysł" to ma Średnia - więc ona jest
        > najbardziej męska ?

        eee no nie przesadzajmy. NIe da się wszystkich w ramki wcisnąć.
        możemy mówić co najwyżej o statystyce. tzn jak spotkają się 2
        przyjaciółki to łątwiej im o subtelności uczuć rozmawiać niż miedzy
        meżem a żoną. Tak dziwnym trafem to przeważnie kobiety sie skarżą
        się, ze mężowie nie potrafią zrozumiec ich uczuć wink ale czasem bywa
        odwrotnie
        • mader1 Re: Jaki jest chłopiec... 04.07.08, 11:52
          Tak dziwnym trafem to przeważnie kobiety sie skarżą
          > się, ze mężowie nie potrafią zrozumiec ich uczuć wink ale czasem
          bywa
          > odwrotnie

          No tak. Wiemy o czym rozmawiają kobiety przy kawie smile))) Natomiast
          nie wiemy o czym rozmawiają mężczyzni... przy piwie, winie czy
          między sobą w pracy... Może "że kobiety nie potrafią ich
          zrozumieć ?" wink))))))
          Kiedyś oglądałam popis kabaretu Numio o dorastających , zakochanych
          chłopcach i komplikacjach z tym związanych smile))) Motyw " Oj, mamo,
          mamo,jak ty nic nie rozumiesz ! " był mocno wyeksponowany smile)))))
          Może ta hipotetyczna żona czy matka nie rozumie aż tak mocno , jak
          prosta i jasna blondynka z kawałów i nie warto jej nawet nic
          mówić ????
          • verdana Re: Jaki jest chłopiec... 04.07.08, 14:28
            A ja praw mowiac nie widze u swoich dzieci absolutnie żadnej róznicy
            w zachowaniu i rozumowaniu zwiazanej z płącią. Tylez e starszy
            wybrał sobie dosyć kobiecy zawod (na kazde 20 osob na roku 19 to
            dziewczyny), corka ma mnostwo typowych przyjaciółek do plotek i
            zakupow, wszystkie plci męskiej, a gimnazjalista jest zaprzyjaźniony
            z dwiema dziewczynami - z chłopakami mniej. Może one po prostu sa
            dziwne?
            • mader1 Re: Jaki jest chłopiec... 04.07.08, 15:28
              Jakbym miała uchwycić jakieś podobieństwo, to wydaje mi się, że
              Najmłodszy w reakcjach bardziej jest podobny do Najstarszej, niż
              dziewczyny między sobą smile
              W dodatku wydaje mi się, że one są bardzo dziewczęce, a on
              chłopięcy smile

              Może one po prostu sa
              > dziwne?

              smile))) też tak o moich pomyślałam smile)))
    • alex05012000 Re: Jaki jest chłopiec... 04.07.08, 14:52
      witam,
      z całym szacunkiem, ale ta aktorka (ja tam w ogóle nie kojarzę, ale
      ja nieczęsto kojarzę ludzi filmu i show businessu ...) to chyba nie
      jest ekspertem od psychologii płci...
      robi uogólnienie na podstawie własnej rodziny, wg tego co jej sie
      wydaje...
      ja poniewaz mam 2 w 1 czyli dziewczynkę-chłopczycę nie wiem ile ma z
      jakieś płci moje dziecko w charakterze ... nie jest jakoś
      skomplikowane, naogół wiadomo co myśli i czego chce, jak chce loda
      to pyta: kupisz mi lodzika, proszęeeeeee, mamuniu, tylko jednego...
      i wywraca swoimi wielkimi oczami z kilometrowymi rzęsami... a więc i
      chłopak i dziewczynka na raz...
      córka nie radzi sobie czasem z emocjami, ale to chyba na inny
      temat...
      • mader1 Re: Jaki jest chłopiec... 04.07.08, 17:40
        > witam,
        > z całym szacunkiem, ale ta aktorka (ja tam w ogóle nie kojarzę,
        ale
        > ja nieczęsto kojarzę ludzi filmu i show businessu ...) to chyba
        nie
        > jest ekspertem od psychologii płci...

        a oczywiście, że ekspertem nie jest smile ale i tak zdziwiłam się jej
        fartem, jako mamy smile))))
        Ale eksperta też możemy mieć
        www.rp.pl/artykul/157922.html
        a tam :
        "W przypadku kobiet rozwiązaniem jest stymulowanie produkcji
        oksytocyny, hormonu, który niweluje poczucie stresu. Sprzyja temu
        zwłaszcza rozmowa. Jeśli kobieta będzie mogła opowiedzieć o swoich
        problemach, poziom jej napięcia się obniży. Dzieje się tak dlatego,
        że obszar mózgu odpowiedzialny za emocje jest u pań niejako
        podłączony do części kontrolującej mowę. W przypadku mężczyzn
        oksytocyna nie zadziała tak samo. Hormonem obniżającym poziom stresu
        u panów jest testosteron. Jego wydzielanie można stymulować poprzez
        wykonywanie dwóch czynności: rozwiązywanie problemów lub odpoczynek.
        Mechanizm ten opiera się na reakcji "walcz" lub "uciekaj". "Walcz"
        oznacza: "uporaj się z problemem". "Uciekaj": "zapomnij o nim i
        odpocznij".
        • verdana Re: Jaki jest chłopiec... 04.07.08, 17:58
          Mam watpliwośći i to zasadnicze, co do takich uogólnień. Bo idąc o
          krok dalej wynikało by z tego, ze kobiety lubiące działać, a nie
          rozmawiać, powinny w warunkach stalego stresu (np. na wysokim
          stanowisku) albo się nie sprawdzać, albo szybko umierać na zawał.
          Tymczasem nic takiego się nie dzieje, a na zaał umieraja aktywni,
          działajacy faceci, ktorzy - zgodnie raczej ze stereotypem, a nie
          naukową teorią - nikomu sie nie pożalą.
          • mamaanieli Re: Jaki jest chłopiec... 06.07.08, 13:55
            no to ja mam wszystkie dzieci pokomplikowane maksymalniewink)
            wrażliwcy, mysliciele i nie wiem co tam z nich jeszcze wyjdzie. w
            każdym razie Anielka nawet chyba mniej niż braciasmile))
            • andaba Re: Jaki jest chłopiec... 15.07.08, 21:13
              Moje doświadczenie jest ograniczone, bo żadna z córek w wiek
              dojrzewania jeszcze nie weszła (jednej to nawet sporo brakuje smile ),
              ale moim zdaniem chłopcy są łatwiejsi w chowaniu. Bardziej zgodni,
              pogodniejsi, w niemowlęctwie mniej płaczliwi, w starszym wieku mniej
              obrażalscy.
              Synów posiadam trzech, ale jakoś większych problemów nie widzę
              (poza wspomnianym "nie chce mi się", "mam w nosie", "no i co z
              tego").
              • mader1 Re: Jaki jest chłopiec... 15.07.08, 22:07
                > ale moim zdaniem chłopcy są łatwiejsi w chowaniu. Bardziej zgodni,
                > pogodniejsi, w niemowlęctwie mniej płaczliwi,

                O, Tobie też się trafiło smile mój chłopiec był i jest średnio zgodny,
                był niezbyt pogodny i płaczliwy. Powoli go z tego... wychowujemy. I
                udaje się.
                Taka jak piszesz, była Średnia. I taka jest smile))))
                Inna rzecz, że mnóstwo osób mówi, że moje dzieci są wszystkie
                przyjazne, otwarte i pogodne w porównanu z innymi.
                • verdana Re: Jaki jest chłopiec... 15.07.08, 22:11
                  U mnie akurat jednyna nie płaczliwa była córka. Jakos strasznie nie
                  lubię takich rozróznień, jaka płeć łatwiejsza w wychowaniu, bardziej
                  zgodna itd. Dla mnie ma to wszelkie cechy samospełniajacego się
                  proroctwa.
    • minerwamcg Re: Jaki jest chłopiec... 15.07.08, 22:55
      > To samo mój brat... jak zaczynam z nim poważnie rozmawiać, to od
      > ilości komplikacji w każdej najprostszej sprawie, kręci mi się w
      > głowie...

      Zawsze w takich razach powtarzam: Mężczyzno! Pamiętaj, że my, kobiety, jesteśmy
      proste...
      • ekan13 Re: Jaki jest chłopiec... 16.07.08, 16:50
        Nie wiem czy chłopcy są mniej skomplikowani w wychowaniu, wszak mam trzy córki i dwie siostry, które mają córkismile, ale mnie osobiście zawsze bardziej przerazali w "obsłudze technicznej" gdy słuchałam opowiadań koleżanek-mam chłopców, o problemach ze stulejkami, zapaleniami, schodzeniem jąderek i inne takie mrożaće krew w żyłachsmile.
        Ale tak w głębi serca, pomimo tych usterek technicznych, marzy mi się jeszcze taki "mamusiny syneczek"smilehmmm, kto wie...
        • mader1 Re: Jaki jest chłopiec... 16.07.08, 22:27
          > problemach ze stulejkami,

          zwłaszcza, ze niektórzy lekarze też nie za bardzo wydają się w tym
          orientować albo niechętnie się swoją wiedzą tajemną dzielą smile)))
          • ekan13 Re: Jaki jest chłopiec... 17.07.08, 14:45
            Hmmm...czyli może jednak obrzezać w ósmym dniu...smile
    • otryt Wspomnienia filmowe - OT 05.08.08, 13:48
      mader1 napisała:

      >Czytam w Rzepie "Kolację z gościem" - aktorką, scenarzystką Marią
      >Ciunelis.

      Nie podzielam spostrzeżeń aktorki nt tego jakie są dziewczynki a
      jacy chłopcy. Pamiętam za to doskonale jej pierwszą rolę filmową
      w "Dziewczętach z Nowolipek", gdzie wcieliła się w postać Franki.
      Ten film zrobił na mnie duże wrażenie. Takie przedwojenne: "Co się
      stało z naszą klasą?". No i pamiętam też dlatego, że to był drugi
      film, na którym byłem w kinie z moją Mamą. Pierwszym była "Lalka" z
      Beatą Tyszkiewicz w roli głównej. Wtedy Mama mnie wyciągnęła, lecz
      niewiele rozumiałem z filmu. Miałem tylko 12 lat. Z Ojcem nie byłem
      ani razu w kinie.
    • mader1 Re: Jaki jest chłopiec... 04.09.08, 20:27
      o ścisłych umysłach
      www.edziecko.pl/starsze_dziecko/1,79351,5637811,Umysl_scisly_nie_jest_domena_chlopcow.html
Inne wątki na temat:
Pełna wersja