mader1
04.07.08, 00:28
Czytam w Rzepie "Kolację z gościem" - aktorką, scenarzystką Marią
Ciunelis.I znowu się dziwię ( myślałam, że w pewnym wieku to już
świat nie będzie mnie tak zadziwiał

)))), bo tam:
"Mam czterech synów i jedną córkę i cieszę się, że nie jest na odwrót
( to jeszcze mnie nie zdziwiło- przyp. mój)- śmieje się aktorka- Nas
było w domu trzy dziewczyny i nie mogę się nadziwić, jak mama dała
sobie z nami radę. Za dziewczynką ciągnie się bowiem cały
wszechświat odczuć ! Chłopcy to proste umysły, jasne reakcje. Nie
absorbują sobą otoczenia, nie ma u nich takich emocjonalnych
zawijasów. Jeśli nawet w okresie dojrzewania przechodzą etap buntu,
to wyrażają się jasno " nie chce mi się", "olewam", " nie będę tego
robił". A ich siostra każdy drobiazg rozłoży na częsci wstępne"
Hmmm... znowu trafił mi się nietypowy egzemplarz ??? Bo ja nawet
mogę pomarzyć sobie, ze ten mój synek to " prosty umysł, jasne
reakcje" , dopóki go nie wysłucham, dopóki z nim nie porozmawiam i
nie poobserwuję go

)))
To samo mój brat... jak zaczynam z nim poważnie rozmawiać, to od
ilości komplikacji w każdej najprostszej sprawie, kręci mi się w
głowie...
Czterech synów i wszyscy tacy... prości i jaśni... to dopiero fart...