dziecko na bosaka w plenerze...

11.07.08, 09:32
lato w pełni, upał, wychodzę z dzieckiem do sklepu, na placyk i widzę że moje
dziecko jest często jedynym bez skarpetek (same sandałki)... czy to jakaś moda
teraz?wink
i - czy, oprócz plaży, są miejsca gdzie pozwalacie dzieciom chodzić na bosaka
i nie patrzą na Was jak na wyrodne matki (ojców)?wink))
    • mama_kasia Re: dziecko na bosaka w plenerze... 11.07.08, 09:51
      U nas dzieci na podwórku bez skarpet latają smile Często w
      japonkach tylko.
      • alex05012000 Re: dziecko na bosaka w plenerze... 11.07.08, 10:36
        córka chodzi w lecie w sandałkach + skarpetki (względy urazowo-
        higieniczne, uważam, ze lepiej aby miała palce ochronione...) czasem
        zakłada same sandałki,
        klapki tylko na wakacjach, tam gdzie plaża, las..., całkiem boso
        tylko na plaży ...
        po mieszkaniu chodzi w skarpetkach, bez kapci...
        • skrzynka3 Re: dziecko na bosaka w plenerze... 11.07.08, 12:14
          starsze decyduja same i najczesciej najstarszy w skarpetkach (he he
          geny po ojcu przejal), sredni sandaly na bose nogi. Najmlodsza
          odziedziczyla nogi po mnie i w kazdych butach na bosaka sobie
          obciera bolesnie i do krwi wiec z musu chodzi w skarptkach a tam
          gdzie sie tylko da (ogrodek, plaza) calkiem na bosaka
          • verdana Re: dziecko na bosaka w plenerze... 11.07.08, 13:14
            U mnie to zależalo od dziecka. Córka czesto chodziła bez skarpetek,
            synowie odmawiali chodzenia w sandaach, więc skarpetki do
            zamkniętych butow byly konieczne.
    • anndelumester Re: dziecko na bosaka w plenerze... 11.07.08, 13:35
      Moj syn został uświadomiony, ze zestaw skarpety+sandały jest mocno
      nie halo i albo sandały/klapki/japonki i goła noga albo pełne buty i
      skarpety.
      Teraz biega w ogole na boska bo trawa przed domem wypielęgnowana smile)

      ---
      Every need got an ego to feed...
      • dominikjandomin Re: dziecko na bosaka w plenerze... 11.07.08, 15:13
        anndelumester napisała:

        > Moj syn został uświadomiony, ze zestaw skarpety+sandały jest mocno
        > nie halo

        WHY?
        • anndelumester Re: dziecko na bosaka w plenerze... 11.07.08, 15:52
          z powodów estetycznych wink)


          ---
          Every need got an ego to feed...
          • dominikjandomin Re: dziecko na bosaka w plenerze... 14.07.08, 11:51
            Ale dlaczego?

            Wszyscy znajomi księża chodzą w sandałach w skarpetkach. I do tego krzywią się,
            gdy ministrant przyjdzie bez...
            • a_weasley Re: dziecko na bosaka w plenerze... 24.07.08, 23:06
              dominikjandomin napisał:

              > Ale dlaczego?

              Chrystusicku, a dlaczego nie koszula z krótkim rękawem do garnituru?
              • dominikjandomin Re: dziecko na bosaka w plenerze... 25.07.08, 15:17
                a_weasley napisał:

                > dominikjandomin napisał:
                >
                > > Ale dlaczego?
                >
                > Chrystusicku, a dlaczego nie koszula z krótkim rękawem do garnituru?
                >
                Koszula wiem, a skarpetki? Jak obserwuję zakonników czy księży - skarpetki w
                sandałach. Czemu mam się poddawać nowomodzie na bose nogi?
                • a_weasley Re: dziecko na bosaka w plenerze... 08.07.09, 13:31
                  dominikjandomin napisał:

                  >>> Ale dlaczego?

                  >> Chrystusicku, a dlaczego nie koszula z krótkim rękawem
                  >> do garnituru?

                  > Koszula wiem, a skarpetki?

                  A jaki powód w przypadku koszuli oprócz tego, co przy skarpetkach:
                  że tak się nie robi? Nie ma zwyczaju?

                  > Jak obserwuję zakonników czy księży - skarpetki w
                  > sandałach.

                  I?
      • mama_kasia Re: dziecko na bosaka w plenerze... 11.07.08, 15:21
        > Moj syn został uświadomiony, ze zestaw skarpety+sandały jest mocno
        > nie halo i albo sandały/klapki/japonki i goła noga albo pełne buty i
        > skarpety.

        Też tak słyszałam smile
        Ale ja się tym nie przejmuję i jak mi zimno, a mam sandały,
        zakładam też skarpetki. Nawet do spódnicy! Moje sportowe sandałki
        takie połączenie bardzo lubią wink
        Mąż ma tak samo, więc paradujemy sobie "mocno nie halo" w
        skarpetach i sandałach smile))
      • samboraga Re: dziecko na bosaka w plenerze... 11.07.08, 17:19
        hmmm...w założeniu to nie był wątek modowywink...
        dzieci, małe dzieci, ubieram w skarpetki do sandalków jak jest chłodniej albo
        idziemy gdzieś, gdzie zależy mi aby dziecko miało czyste nogi, albo
        przynajmniej wyglądały na czyste, bo w sandałach to wiadomo, dziecko chodzi nie
        po chodniku najczęściejwink
    • mader1 Re: dziecko na bosaka w plenerze... 11.07.08, 13:44
      Starałam się, żeby małe chodziły w skarpetkach ze względów
      higieniczno - praktycznych. Jak wychodziłam na dwór, szczególnie na
      placyki, na ulice, do autobusów, parków, zależało mi,żeby nie
      przystawać, bo " jakiś paproch, mamusiu" czy " mamo, mamo, nie mogę
      wysypać tego piasku, bo on mi wsedł W PALCE".
      Ale w swoim ogródku, na wsi, biedają, chodzą na bosaka...
      Teraz stare dzieci to nie chodzą w sandałach i skarpetach -
      najwyżej, jak coś je obciera, pończoszniane, cienkie.
      Młodszy rzadko chce zakładać sandały, za przykładem taty woli
      adidasy
      ze skarpetkami smile))))
      Ale nie patrzyłabym na Was , jak na wyrodnych...
    • twoj_aniol_stroz Re: dziecko na bosaka w plenerze... 11.07.08, 13:46
      U nas sandały bez skarpet, a kiedy się tylko da to boso, co oznacza
      bieganie także na placu zabaw w przedszkolu, czym niestety
      doprowadzam do rozpaczy inne mamy. Generalnie wszędzie tam, gdzie
      istnieje nikłe prawdopodobieństwo, że będzie szkło, dzieci biegają
      boso smile, ja też smile))
      • samboraga Re: dziecko na bosaka w plenerze... 11.07.08, 15:01
        mój starszy to niestety też, mimo upałów, najchętniej w adidasach i trudno mi z
        tym walczyćwink)
        na szczęście na młodszzego mam jeszcze wpływwink
        • twoj_aniol_stroz Re: dziecko na bosaka w plenerze... 11.07.08, 15:39
          Moje (10 lat i 6 lat) na razie wyłącznie boso lub sandały, ale
          przyjmuję do wiadomości, ze to się może zmienić. Z drugiej strony ja
          tez biegam najchętniej boso, więc łudzę się, że mają to w genach po
          mnie, bo tatuś jest raczej kapciowo-skarpetkowy smile
          • samboraga Re: dziecko na bosaka w plenerze... 11.07.08, 17:24
            o tak, ja też lubię bososmile
            a że w dzieciństwie biegałam boso nawet po lesie, więc jakoś boję się puścić
            dziecko tylko tam, gdzie mogłoby być szkło i inne śmieci... niestety, nawet lasy
            już bezpieczne być przestały pod tym względemsad
            • twoj_aniol_stroz Re: dziecko na bosaka w plenerze... 13.07.08, 12:09
              Tak, szkła są ogromnym problemem dla bosolubnych sad
              W dzieciństwie pamietam największą frajdę jak łaziliżmy boso po
              błocie i to błoto przełaziło między palcami smile)
      • minerwamcg Re: dziecko na bosaka w plenerze... 15.07.08, 02:03
        Tak samo wychowuje swego synka nasza przyjaciółka - dzieciak gdzie może lata
        boso. I pewnego razu w piaskownicy było to źródłem niejakiej kontrowersji smile
        Rówieśnica synka zapytała, czemu ten chłopczyk ma gołe nóżki, a dowiedziawszy
        się, czemu (bo zdrowiej, bo się piasek sypie do sandałów etc.) pobiegła do
        swojej mamy z żądaniem, żeby ona też mogła. Niestety, mama się nie zgodziła.
        • a_weasley Re: dziecko na bosaka w plenerze... 24.07.08, 23:07
          minerwamcg napisała:

          > pobiegła do swojej mamy z żądaniem, żeby
          > ona też mogła. Niestety, mama się nie zgodziła.

          Powiem więcej, nie pozwalała jej już się bawić z tak skandalicznie wychowywanym
          osobnikiem...
    • ea-szarri Re: dziecko na bosaka w plenerze... 11.07.08, 17:49
      Moje dziecko należy do kategorii „bosonogich księżniczek”.
      Skarpety zdecydowanie jej w życiu przeszkadzają. Obuwie wszelakiego
      rodzaju zresztą też, więc ostatnio biega ulicami miasta stołecznego
      w japonkach, które służą głównie temu, by mogły wdzięcznie z małych
      stópek spadać...
      Dzieci nieoskarpetkowanych widuję sporo, więc nie czuję się
      specjalnie wyrodną matką akurat z tej przyczyny.
    • maadzik3 Re: dziecko na bosaka w plenerze... 13.07.08, 20:25
      Na bosaka czy bez skarpetek? To pierwsze rzadko (z uwagi i na brud i - bardziej
      - możliwość wbicia sobie czegoś w stópkę) to drugie - nagminnie
      • szymama Re: dziecko na bosaka w plenerze... 24.07.08, 15:48
        moje na ogrodku tylko na boso. Do sandalow zawsze bez skarpet. Mam w
        domu tez 6 mies corke i zauwazylam, ze wiele takich niemowlaczkow w
        wozku w butach jezdzi. Po co?
        • minerwamcg Małe buciki są urocze, zwłaszcza jako bibelot :) 08.07.09, 21:40
          szymama napisała:

          > moje na ogrodku tylko na boso. Do sandalow zawsze bez skarpet. Mam
          > w domu tez 6 mies corke i zauwazylam, ze wiele takich
          > niemowlaczkow w wozku w butach jezdzi. Po co?

          Ja też się zastanawiam, doskonale rozumiem, że obuwa się tuptusia a
          przynajmniej dziecko próbujące stawać na podłodze. Ale żeby zakładać
          buty komuś, kogo nogi nie mają jeszcze kontaktu z ziemią? IMHO
          nonsens, ale być może jakiś rodzic się kieruje
          względami "przyzwoitości" smile - niech ludzie nie myślą, że mnie na
          buty dla dzieciaka nie stać smile Słowem - buty jak płeć, można nie
          używać, ale trzeba mieć.
          Moja panna jak dotąd urzęduje na bosaka, czasem w skarpetkach. A
          ponieważ nie znoszę czapek wiązanych pod brodą, dzieciątko nosi się
          jak miniaturowa Marysia Sierotka - chusteczka na głowie, spódniczka
          do pół łydki, bose nogi smile
    • mader1 w tym roku to chyba tylko w kaloszkach ? :( 08.07.09, 10:16
      Fajnie jest pochodzić po deszczu, zmoknąć, pochlapać się w kałużach.
      Ale żeby tak codziennie ?
      • anndelumester Re: w tym roku to chyba tylko w kaloszkach ? :( 08.07.09, 11:11
        Fakt w Warszawie pogoda od jakiegoś czasu bardzo nieudana, ale mój syn jest 3.
        tydzień nad Bałtykiem i pogodę mają super, wakacyjno plażową. Na bosaka jak
        najbardziej smile
        • mader1 Re: w tym roku to chyba tylko w kaloszkach ? :( 08.07.09, 20:12
          smile to dobrze. Tak myślałam, że jak nie pojadę nad morze, to tam będzie pogoda wink)))
    • anik801 Re: dziecko na bosaka w plenerze... 08.07.09, 23:06
      W duży upał moje dziecko ma same sandałki-bez skarpet.Natomiast
      denerwują mnie całkiem nagie dzieci na basenie,na plaży.o ile mogę
      to jakoś zrozumieć,gdy chodzi o maluszka,o tyle 6 latka bez majtek w
      miejscu publicznym to dla mnie coś dziwnego.Zauważyłam,że sporo
      matek przegrzewa dzieci.Ostatnio córka mojej siostry(2,5)chodziła po
      domu w rajtuzach-a byl upał niesamowity!Mąż mojej siostry tak ją
      ubrał,bo stwierdził,że w samym body sie zaziębiwinkEfekt przegrzewania
      mają taki,ze ich córka ciągle choruje.
      • kocianna Re: dziecko na bosaka w plenerze... 09.07.09, 07:38
        Rok temu i dwa lata temu moje dziecko chodziło wyłącznie... boso. Po dużym
        warszawskim osiedlu. Od maja do października. Buty zakładała wyłącznie na drogę
        do przedszkola (żeby po przedszkolnym dywanie chodzić czystymi stópkami), z
        przedszkola już boso. I w autobusie miała buty, właściwie nie wiem dlaczego.
        Zdejmowała natychmiast po wyjściu z autobusu.
        W tym roku po pierwsze chłodniej, po drugie przeprowadziłyśmy się do innego
        miasta i tu jest jednak więcej szkieł...
        • szymama Re: dziecko na bosaka w plenerze... 11.07.09, 23:44
          rok temu pisalam, ze moja 6 miesieczna corka butow nie uzywa.
          Wiecie, teraz ma rok i 6 mies....i butow nie uzywa. Potrzebuje, a
          jakze, bo szybka jak blyskawica, ale taka dzika, nieokielznana. Buty
          traktuje jak najwieksza kare w zyciu. Chodzimy wiec bardzo, bardzo
          czesto bez butow. W supermarketach to juz w ogole bez. Po chodnikach
          bardzo czesto rowniez. Skaleczyla nozki kilka razy, ale okielznac
          sie nie dala, niestety sad
          Kuilam jej ostatnio croksy, jedynie je pozwoli sobie od czasu do
          czasu zalozyc sad
    • mmilki Re: dziecko na bosaka w plenerze... 12.07.09, 04:59
      ja tez nigdy do sandalkow nie zakladam dzieciom skarpeteczek,
      albo sandalki lub klapki na bosa nozke,albo adidasy i skarpetki...
      nie wiem dlaczego,ale tak nam pasuje i tak sie u nas utarlo...
      na nieszczescie w zyciu sa inne powazniejsze problemy...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja