kawałeczek nieba...

01.08.08, 20:07
Chyba w czasie wakacji najczęściej się zdarza nam zrobić wreszcie
coś, o czym myślimy, marzymy cały rok... Zaczytać się... popływać w
jeziorze... spotkać z dawno niewidzianą przyjaciółką, zagadać przez
telefon " na śmierć"... zjeść romantyczną kolację z mężem...
zobaczyć wzburzone morze...odbyć dawno zaplanowaną wędrówkę...
Coś takiego planujecie, coś takiego się już zdarzyło ?
Ja miałam szum fal, spokojne i spienione morze... Długie, wieczorne
rozmowy z mężem ... kilka kolacji w maleńkich smażalniach i spacery,
spacery aż do padnięcia i środka nocy... Wspólne śpiewanie smile)))))
    • marzek2 Re: kawałeczek nieba... 01.08.08, 21:13
      Najbardziej z tych wakacji zapamiętam chyba dzień prawdziwego urlopu dla mnie -
      czyli CAŁY dzień bez dzieci smile)) Dziadki wspaniałomyślnie zabrały całą trójkę na
      działkę z basenikiem. Ja w euforii biegałam po sklepach i byłam taka zrelaksowana!
      Doszłam do wniosku, że to nagroda za 4 tygodniowe moje "wygnanie" z dziećmi na
      tej samej działce.
      Jak miło było spędzić dzień z nikim nie rozmawiając, tak sobie po prostu
      chodząc, nigdzie się nie śpiesząc... udało się nam nawet spotkać z mężem w
      czasie jego przerwy obiadowej... miodzio po prostu...
      • ekan13 Re: kawałeczek nieba... 25.08.08, 11:11
        Ech to już schyłek wakacji i łatwiej na podsumowania.
        Oj w tym roku udało uszczknąć całkiem spory kawał nieba...
        Był i szum fal nad morzem i ognisko nad brzegiem jeziora i dreszczyk emocji przed egzaminami na studiasmile
        Udało mi się przeczytać całą Biblię, a nie fragmentarycznie, jak zwykle w ciągu roku, podnieść kondycję fizyczną wydłużając codzienną trasę do 20 km i uzyskać rosę na "serniku z rosą"...

        Takie ciepłe wspomnienie, jesteśmy nad jeziorem,( nikogo oprócz nas tam nie ma, bo to takie uroczysko, do którego świat jeszcze nie zdołał ku jego szczęściu dotrzeć) tańczę z dziewczynami na trawie i wydzieramy sie "Pan Bóg odkupił Izraela, ze wszystkich jego grzechów!!!" - nasz tegoroczny wakacyjny kawałek Tymoteusza i czuję sie taka szczęśliwa i wolna. Komórka nie zadzwoni bo ni ma tu zasięgu, mąż nurkuje, z boku bocian buszuje wsród traw...puszczam mu porozumiewawcze spojrzenie - no bracie bocianie może za rok podrzucisz jakieś dziecięsmile
        • mader1 Re: kawałeczek nieba... 25.08.08, 11:18
          puszczam mu porozumiewawcze
          > spojrzenie - no bracie bocianie może za rok podrzucisz jakieś
          dziecięsmile

          smile)))) piękne smile
    • mamalgosia Re: kawałeczek nieba... 26.08.08, 16:11
      Było w te wakacje trochę tych kawałeczków nieba. Na szczęście, bo
      trzymają przy życiu
Pełna wersja