mader1
11.08.08, 20:46
Przeczytałam w innym wątku, że Nati nie uczestniczyła w " gorączce
złota" , gdy jakiś czas temu była kumulacja w lotto i tłumaczyła się
córce czemu nie chce milionów

)))
To przypomniało mi wieczorną lekturę :
( przepiszę Wam kawałek, bo dzieci właśnie poszly do sąsiadki po
mleko

" Tydzień później dostałem od niej list ( ewentualnego pracodawcy -
przyp. mój) Otworzyłem go i pierwsze zdanie brzmiało : "Pensja którą
panu proponowali, wynosiła..." - ogromne pieniadze, trzy albo cztery
razy więcej, niż zarabiałem. Oszałamiające ! (......)
Odpisałem im następująco " Dowiedziawszy się, ile wynosi pensja,
uznałem, że musze odmówić. Muszę odmówić dlatego,że przy takiej
pensji byłbym w stanie zrobić to, o czym zawsze marzyłem- znaleźć
sobie cudowną utrzymankę, kupić jej mieszkanie, sprawiać jej drogie
prezenty... Przy pensji, którą mi proponujecie, faktycznie byłbym w
stanie to zrobić i wiem,czym by to się dla mnie skończyło.
Martwiłbym się o to, co ona robi, kiedy mnie nie ma, w domu byłyby
wieczne kłótnie i tak dalej. Z tymi wszystkimi zmartwieniami na
głowie byłbym zestresowany i nieszczęśliwy. Opuściłbym się w fizyce,
spaskudziłbym sobie życie ! To o czym zawsze marzyłem , byłoby dla
mnie zgubne, więc uznalem, ze nie moge przyjąć tej propozycji "
A napisał to... Richard P.Feynman