mój chrześniak nie pójdzie do Komunii...

22.09.08, 15:32
Wybaczcie, że zaczynam nowy watek, ale trudno mi obecnie racjonalnie
myśleć. Nie podpinam się do watku o chrzestnych, bo temat jest
złożony. Mam nadzieję, że rozmowa z Wami pomoże mi jakoś się zebrać.
Nie, nie że jestem złamana, bo spodziewalam się tego, jednak po
prostu - potrzebuję rozmowy z Wami (to taki ze mnie lizus).

O sprawie pisałam kilka razy:
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=16182&w=23318363&v=2&s=0i
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=16182&w=43141455&a=43144267
Starszy, chrześniak męża u Komunii był, na tym się skończyło. Małe
próby były, ale nieskuteczne, działania nas - rodziny. Rodzice
chłopców w końcu się opowiedzieli publicznie - są ateistami.
Wcześniej nie deklarowali się oficjalnie. Półsłówka, "tak rzadko
przyjeżdzają - nie wypytujmy ich, niech się do nas nie zniechęcają"
mówili teściowie.
dziś już wiem - młodszy nie pójdzie do Komunii. Wiele razy mi mówił,
że jest "nowoczesny", nie wierzy w Boga. Właściwie tego się
spodziewałam, ale ... nadal jestem chrzestną. Szanuję ich wybór, ale
mi trudno. w końcu - wszystko jest już jasnesad

To trudne też dla mojego starszego dziecka. Są zaprzyjaźnieni, to
równolatowie. Juz kilka razy Lolek próbował udowodnić kuzynowi, że
Bóg istnieje...
    • mader1 Re: mój chrześniak nie pójdzie do Komunii... 22.09.08, 16:07
      Pawlinko... bardzo współczuję...
      Najważniejsze chyba, to żeby nie stracić z nim kontaktu... No ale skoro
      zaprzyjaźnieni... może się to uda ?
    • mamalgosia Re: mój chrześniak nie pójdzie do Komunii... 22.09.08, 16:12
      Agnieszko, powiem szczerze: nie potrafię na to spojrzeć w kategorii
      tragedii. Rozumiem, że jest Ci smutno i przykro. Rozumiem także, że
      czujesz się współodpowiedzialna - wszak po to jest "funkcja"
      chrzestnych. No ale co masz zrobić? W tej konkretnej sytuacji to co
      robiłaś dotychczas- podtrzymywać znajomość, moze czasem coś
      wspomnieć, porozmawiać. i tyle.
      To, że dziecko nie pójdzie do Komunii w tym roku nie oznacza, że nie
      pójdzie do Komunii nigdy.
      A nawet jeśli nie pójdzie nigdy, to nie oznacza, że jest stracone.
      Może (i miejmy nadzieję) będzie dobrym człowiekiem. I znajdzie swoją
      Drogę.
      • ruda_kasia Re: mój chrześniak nie pójdzie do Komunii... 23.09.08, 10:10
        Pomyśl, czy wolałabyś, żeby poszedł a miał cały czas w głowie, że
        Boga nie ma i on idzie, bo stado idzie? Rozumiem Twój smutek. Ale on
        ma jeszcze spore szanse na tę komunię kiedyś (oby nie z okazji
        uzpełniania sakramentów przed ślubem... na czas).
        Mnie skutno, że sie podepnę, że jak raz na jakiś czas uda mi się
        zabrać moją chrześnice do kościoła, to siedzi "jak na tureckim
        kazaniu". A do komunii na pewno pójdzie, bo mój szwagier uważa, że
        dzieci mają iśc do komunii nawet jeśli rodzice po ich chrzcie nie
        byli w kościele ani razu. Zapytana, czy ma religię w przedszkolu
        (akurat nie ma, choć jest w grupie 5-latków), powiedziała - a po co?
        I myślę sobie, że jej komunia będzie cyrkiem a może i dla niej
        stresem, bo będzie miała mało czasu, żeby się nauczyć modlitw
        choćby. A ja niewiele mogę - i tak na mnie krzywo patrzą, jak
        zabieram ją do kościoła (no bo nie wysiedzi...).
        Pawlinko, bądź blisko, módl się, dawaj śwaidectwo życiem - chyba
        tyle. JA myślę, że to lepiej, jak dziecko ma jasne komunikaty.
Pełna wersja