mamalgosia
01.10.08, 19:00
Mam na myśli dzieci, nie dorosłych.
Wczoraj wychodziliśmy z przedszkola, a za moim Starszym biegnie
kolega i krzyczy: "A ja dzisiaj ide na dżudo!! Chodze na dżudo!! Ale
dołożę, ho ho!". Takim charakterystycznym tonem - może niektóre
osoby wiedzą, jaki to głos w wykonaniu chłopców
I myślę sobie, myślę - jakie zalety wypływają z trenowania dżudo
przez dzieci? Tudzież innych dżudzitsów, boksu, kungfików i
zapasików dla najmłodszych? Czego to uczy? Czemu służy? Na co się
przydaje?
Kółko plastyczne rozwija zdolności i zamiłowanie do piękna. Sport -
zdrowa rywalizacja, alternatywne sposoby spędzania wolnego czasu
(alternatywne do leżenia na kanapie), gry zespołowe, taniec -
partnerstwo, współdziałanie w grupie... No i przyjemność.
W dżudo widzę tylko przyjemność. Tzn dla tych dzieci jak sądzę jest
to przyjemność, bo dla mnie nie

Czego się mają uczyć - jak
dołożyć? Jak się obronić - ale czy naprawdę będą się w ten sposób
bronić?
Nie wiem, może to zbieg okoliczności, ale ci dżudocy przedszkolni,
których znam, są agresywni, niespokojni, często grożą
innym, "stawiają się". Co jest przyczyną, a co skutkiem? A może to
zdarzenia zupełnie niezależne?