mamalgosia
04.10.08, 09:30
Chodzi za mną ten temat już długo, ale ciągle nie wiedziałam, jak to
ubrać w słowa. I ciągle coś przeszkadzało, by taki wątek założyć.
Teraz też przeszkadza - choćby to, że obok ten luźny wątek z
akcesoriami. Ale to tak jak w zyciu...
Jak być z osobą w żałobie? Z osobą, która utraciła Kogoś Bliskiego?
Która cierpi z bólu, tęsknoty, żalu...
Myślałam o tym wiele razy. Najpierw gdy moja Przyjaciółka straciła
taką osobę, potem w kontekście siebie samej, teraz te rodziny, o
których piszą KasiaOl i marzek... Myślę o tym gdy widzę kobietę w
czerni wracającą wieczorem z kościoła...
Czy rozmawiać o Osobie, która odeszła? Czy przeciwnie: unikać
tematu? Z moich doświadczeń wychodzi, że na początku to chyba jednak
lepiej rozmawiać. Że to jakaś ulga, że wspomnienia żyją, nie wiem.
Ale może jednak nie?
Wiem, że najgorsze sa stwierdzenia "czas już wrócić do normalnego
życia" - zawsze padają za wcześnie. Czy zabrać taką osobę na kawę,
czy pozwolić jej zamknąć się w czterech ścianach? Czy próbować
oderwać jej myśli, czy przeciwnie: właśnie "przepracować" to co boli?