dwamartaki
10.10.08, 18:35
Czy może ktoś się tu orientuje i potrafi mi wyjśnić dlaczego siostra
zakonna może po ślubach wieczystych bez konsekwencji odejść z
zakonu - nie jest to grzechem. Chodzi mi o to, że to powołanie jest
jakby "NIEDOMKNIĘTE". Małżeństwo jest do smierci, kapłaństwo jest do
śmierci. Rozumiem, że małżeństwo i kapłaństwo to sakramenty a bycie
konsekrowanym nie jest sakramentem - ale przecież są śluby wieczyste
i ten WYBÓR POWOŁANIA - drogi do Boga w tym życiu. Rozumiecie o co
pytam. Jesli ksiądz odchodzi z powołania zostaje ekskomunikowany.
Małżeństwo jest nierozerwalne. Czemu to powołanie ma "otwartą
furtkę"?