chleba naszego powszedniego....

27.11.08, 20:12
Upiekłam swój pierwszy w życiu chelb. smile)))

Nie z gotowej mieszanki, ale tak od początku do końca, od zakwasu do
bochna... Nie wygląda jeszcze najlepiej, ale jak smakuje !!!

Z takim chlebem to post: o chlebie i wodzie jest przyjemnoscią wink

    • mader1 Re: chleba naszego powszedniego.... 27.11.08, 22:41
      gratulacjeeee !!!!!
      my czasem piekliśmy, tak okazjonalnie, ale pod wpływem pewnego wątku
      i zachwalnia przez mary_ann maszyny- cudu zaczęliśmy piec często.
    • aka21 Re: chleba naszego powszedniego.... 28.11.08, 08:06
      Rozumiem Twoją radość!!! Gratulacjesmile
      Proszę, napisz skąd masz zakwas. Ja piekę na drożdżach (ok.7 dkg/2,5
      kg maki), ale chcę przejść na zakwas. Do takiego z torebki jakoś nie
      mam zaufania, to chyba trochę jak chleb z gotowej mieszanki (raz
      zrobiłam i dziękuję!). Tak mi się wydaje.
      • nati1011 Re: chleba naszego powszedniego.... 28.11.08, 10:45
        zakwas sama zrobiłam. Kiedyś mi nie wyszedł, ale tym razem poszło
        prosto.

        Kupiłam kilo mąki żytniej razowej (z pełnego przemiału, 2000) -
        swoją drogą nie widziałam nigdzie innej żytniej jak tylko razowa smile

        Przepis na zakwas wziełam taki:

        Inna równie stara metoda mówi, że należy mąkę i wodę dodawać
        porcjami, co 24 godziny. Garść mąki, mniej więcej 100g mieszamy
        gruntownie z letnią wodą, aby otrzymać dość gęstą papkę konsystencji
        ciasta na racuchy, bądź kwaśnej śmietany. To wszystko zostawiamy w
        cieple (optymalnie byłoby w pobliżu grzejnika). Co 12 godzin dobrze
        jest tę papkę dokładnie wymieszać, tak, aby powstały pęcherzyki
        powietrza, znowu przykryć i odstawić w spokoju. Każdego dnia
        dodajemy garść mąki i trochę wody, do uzyskania konsystencji jak
        wyżej i tak przez 4-5 dni. Optymalna temperatura do rozwoju zakwasu
        to między 25⁰ a 30o C. W niższej zakwaszanie trwa dłużej, czasami
        zupełnie się nie udaje; w wyższej zaś fermentacja jest zazwyczaj
        wstrzymana.


        i dalej to już łątwo poszło. Zakwas zrobiłam w 2 litrowym słoiku (bo
        bałam się, ze bezie uciekał), ale wystarczy zwykły litrowy,
        przykryty czystą ścierką lub pieluchą.

        Trochę tego zakwasu wyszło mi dużo i zgodnie z zaleceniami nadwyżkę
        zasuszyłam. Jeżeli ktoś reflektuje na suszony zakwas, to proszę
        pisać na maila. Chętnie prześlę. Wtedy idzie szybciej, bo wystarczy
        ten zakwas rozpuścić w letniej wodzie, dodać troche maki i postawić
        w cieple i już po kilkunastu godzinach ma się świeży zakwas smile

        A te chleby z gotowej mieszanki są tylko trochę lepsze niż kupne.
        Mój żołądek nie może już znieść ulepszaczy, a ten na zakwasie
        pachnie czystą maką - no po prostu niebo w gębie smile))
        • dominikjandomin Re: chleba naszego powszedniego.... 28.11.08, 14:43
          nati1011 napisała:

          > Kupiłam kilo mąki żytniej razowej (z pełnego przemiału, 2000) -
          > swoją drogą nie widziałam nigdzie innej żytniej jak tylko razowa smile

          W T. w Polomarketach i w Piotrze i Pawle jest żytnia 720. W sklepach z chorą
          żywnością zytnia 2000.
        • aka21 Re: chleba naszego powszedniego.... 01.12.08, 08:58
          Dziękuję Nati za przepis. Z realizacją muszę poczekać do lata, u nas
          niestety zbyt zimnosmile.
          • nati1011 Re: chleba naszego powszedniego.... 01.12.08, 09:06
            taką temperaturę uzyskasz bez problemu w pobliżu grzejnika lub
            pieca, albo wstawiajac zaczyn w piekarniku pod włacząną żarówką smile
            • aka21 Re: chleba naszego powszedniego.... 01.12.08, 09:15
              Pieca kaflowego niestety brak, kaloryfery grzeją okresowo (piec
              dwufunkcyjny), a jak piekarnik grzać przez 4-5 dnismile. Samej zarówki
              chyba nie mogę włączyćsmile, musiałabym nastawić ogrzewanie na te 20-25
              stopnismile
              Tylko proszę nie martw sięsmile!, my nie marzniemysmile my tak z wyborusmile.
              Stwierdziliśmy, że przy niższej temp. mniej chorujemysmile
              • nati1011 Re: chleba naszego powszedniego.... 01.12.08, 09:48
                ja mam jeden dyżurny grzejnik, który chodzi na okrągło, reszta też
                poskręcana wink

                A tą żarówkę właśnie podobno wystarczy tylko w piekarniku wlaączyć,
                wręćz nie wolno ustawiac temperatury (min to chyba 50 st). Może
                spróbuj, włącz żarókę i wsadź termometr pokojowy i zobacz jaka jest
                temp.
                • aka21 Re: chleba naszego powszedniego.... 01.12.08, 09:54
                  Ale właśnie ja nie mam oddzielnego włącznika dla żarówkismile Jak
                  włączam piekarnik, automatycznie zapala się żarówkacrying. Mówiąc
                  szczerze nawet nie wiem jaka jest minimalna temp. jaką można
                  nastawić?
                  • nati1011 Re: chleba naszego powszedniego.... 01.12.08, 10:06
                    no to pomysły mi się skończyły, to z chlebem bedziesz mieć raczej
                    problem, bo oprócz zakwasu to on ciagle potrzebuje ciepła do
                    wyrastania sad

                    Tak to technika zabija tradycję wink
                    • aka21 Re: chleba naszego powszedniego.... 01.12.08, 10:11
                      Nie jest tak żlesmile Z drożdzami nie ma problemusmile Daję ciepłą wodę,
                      wkładam do lekko podgrzanego piekarnika i rosnie super!!! Problem
                      jest tylko z zapewnieniem tej w miarę równej i wysokiej temp. przez
                      kilka dnismile
                      • fiamma75 Re: chleba naszego powszedniego.... 01.12.08, 13:47
                        polecam automat do chleba w takim razie - mało roboty, wygoda, a
                        jaki efekt! - my pieczemy chleb od stycznia w ten sposób.
Pełna wersja