1 grudnia, poniedziałek - czytania

01.12.08, 07:53
(Iz 2,1-5)
Widzenie Izajasza, syna Amosa, dotyczące Judy i Jerozolimy: Stanie się na końcu czasów, że góra świątyni Pańskiej stanie mocno na wierzchu gór i wystrzeli ponad pagórki. Wszystkie narody do niej popłyną, mnogie ludy pójdą i rzekną: Chodźcie, wstąpmy na Górę Pańską do świątyni Boga Jakubowego! Niech nas nauczy dróg swoich, byśmy kroczyli Jego ścieżkami. Bo Prawo wyjdzie z Syjonu i słowo Pańskie - z Jeruzalem. On będzie rozjemcą pomiędzy ludami i wyda wyroki dla licznych narodów. Wtedy swe miecze przekują na lemiesze, a swoje włócznie na sierpy. Naród przeciw narodowi nie podniesie miecza, nie będą się więcej zaprawiać do wojny. Chodźcie, domu Jakuba, postępujmy w światłości Pańskiej!

(Ps 122,1-2.4-9)
REFREN: Idźmy z radością na spotkanie Pana

Ucieszyłem się, gdy mi powiedziano:
„Pójdziemy do domu Pana".
Już stoją nasze stopy
w twoich bramach, Jeruzalem.

Tam wstępują pokolenia Pańskie,
aby zgodnie z prawem Izraela wielbić imię Pana.
Tam ustawiono trony sędziowskie,
trony domu Dawida.

Proście o pokój dla Jeruzalem:
Niech żyją w pokoju, którzy cię miłują.
Niech pokój panuje w twych murach,
a pomyślność w twoich pałacach.

Ze względu na braci moich i przyjaciół
będę wołał: „Pokój z tobą".
Ze względu na dom Pana, Boga naszego,
modlę się o dobro dla ciebie.

(Ps 80,4)
Panie, Boże nasz, przyjdź, aby nas uwolnić, okaż swoje oblicze, a będziemy zbawieni.

(Mt 8,5-11)
Gdy Jezus wszedł do Kafarnaum, zwrócił się do Niego setnik i prosił Go, mówiąc: Panie, sługa mój leży w domu sparaliżowany i bardzo cierpi. Rzekł mu Jezus: Przyjdę i uzdrowię go. Lecz setnik odpowiedział: Panie, nie jestem godzien, abyś wszedł pod dach mój, ale powiedz tylko słowo, a mój sługa odzyska zdrowie. Bo i ja, choć podlegam władzy, mam pod sobą żołnierzy. Mówię temu: Idź! - a idzie; drugiemu: Chodź tu! - a przychodzi; a słudze: Zrób to! - a robi. Gdy Jezus to usłyszał, zdziwił się i rzekł do tych, którzy szli za Nim: Zaprawdę powiadam wam: U nikogo w Izraelu nie znalazłem tak wielkiej wiary. Lecz powiadam wam: Wielu przyjdzie ze Wschodu i Zachodu i zasiądą do stołu z Abrahamem, Izaakiem i Jakubem w królestwie niebieskim.
    • katriel Re: 1 grudnia, poniedziałek - rozważanie 01.12.08, 07:55
      Setnik, który przychodzi do Jezusa, to Rzymianin. Przedstawiciel jednego z tych "mnogich ludów". które przepowiada Izajasz. Ma swoje rzymskie obyczaje i swój rzymski porządek życia, który z żołnierską obcesowością przedstawia i do którego jest najwyraźniej przywiązany, a może nawet z niego dumny. To dobry porządek: każdy ma w nim swoje miejsce, przełożeni wydają rozkazy, podwładni wykonują je bez szemrania.

      Choroba sługi wprowadza wyłom. Cierpiącemu i sparaliżowanemu można mówić "zrób to", ile się chce - nie zrobi, bo nie jest w stanie. Prosząc o uzdrowienie sługi, setnik prosi o przywrócenie porządku, jednoczesnie wyznając wiarę, że Jezus może to zrobić. Bo ostatecznie cały ten porządek od Niego pochodzi i Jemu podlega.

      Też mam swój porządek życia, swój system zależności rodzinnych, służbowych, towarzyskich, który lubię i do którego jestem przywiązana. Jeśli to jest dobry porządek, nie ufundowany na niczyjej krzywdzie, to już dobrze, to już jest wielka łaska. Ale tak czy owak jest kruchy, byle choroba czy inny nieprzewidziany wypadek może go naruszyć, a ja nie mogę nic zrobić, żeby go zachować. To może tylko Jezus - i tylko wtedy, jeśli Mu to wszystko oddam. Z wiarą. Że wystarczy, jeśli powie słowo.
      • mader1 Re: 1 grudnia, poniedziałek - rozważanie 01.12.08, 14:03
        > Też mam swój porządek życia, swój system zależności rodzinnych, służbowych, tow
        > arzyskich, który lubię i do którego jestem przywiązana. Jeśli to jest dobry por
        > ządek, nie ufundowany na niczyjej krzywdzie, to już dobrze, to już jest wielka
        > łaska. Ale tak czy owak jest kruchy, byle choroba czy inny nieprzewidziany wypa
        > dek może go naruszyć, a ja nie mogę nic zrobić, żeby go zachować. To może tylko
        > Jezus - i tylko wtedy, jeśli Mu to wszystko oddam. Z wiarą. Że wystarczy, jeśl
        > i powie słowo.

        Bardzo mi dziś potrzebne takie słowa.
      • otryt Re: 1 grudnia, poniedziałek - rozważanie 02.12.08, 13:05
        katriel napisała:

        >Jeśli to jest dobry porządek, nie ufundowany na niczyjej krzywdzie,
        >to już dobrze, to już jest wielka łaska. Ale tak czy owak jest
        >kruchy, byle choroba czy inny nieprzewidziany wypadek może go
        >naruszyć, a ja nie mogę nic zrobić, żeby go zachować.

        Dziękuję Katriel za te słowa. Usilnie próbuję zachować dawny
        porządek. Jednak, abym wzrastał, dawny porządek musi ustąpić
        nowemu, mleczak musi ustąpić stałemu zębowi. Każda przebudowa jest
        trudna, robi się bałagan, trudniej żyć. Być może tracimy z oczu sens
        dokonujących się zmian, widząc tylko chaos i ruiny starej budowli,
        nie widząc jeszcze zarysów nowej. Jednak doskonały architekt
        Chrystus widzi i rozumie sens. Jeden porządek przekształca w drugi,
        czuwa i kieruje przebudową. Chryste, bądź z nami cały czas. Panie,
        nie jestem godzien...
Pełna wersja