2 grudnia, wtorek - czytania

01.12.08, 21:58
(Iz 11,1-10)
I wyrośnie różdżka z pnia Jessego, wypuści się odrośl z jego korzeni. I
spocznie na niej Duch Pański, duch mądrości i rozumu, duch rady i męstwa, duch
wiedzy i bojaźni Pańskiej. Upodoba sobie w bojaźni Pańskiej. Nie będzie sądził
z pozorów ni wyrokował według pogłosek; raczej rozsądzi biednych sprawiedliwie
i pokornym w kraju wyda słuszny wyrok. Rózgą swoich ust uderzy gwałtownika,
tchnieniem swoich warg uśmierci bezbożnego. Sprawiedliwość będzie mu pasem na
biodrach, a wierność przepasaniem lędźwi. Wtedy wilk zamieszka wraz z
barankiem, pantera z koźlęciem razem leżeć będą, cielę i lew paść się będą
społem i mały chłopiec będzie je poganiał. Krowa i niedźwiedzica przestawać
będą przyjaźnie, młode ich razem będą legały. Lew też jak wół będzie jadał
słomę. Niemowlę igrać będzie na norze kobry, dziecko włoży swą rękę do
kryjówki żmii. Zła czynić nie będą ani zgubnie działać po całej świętej mej
górze, bo kraj się napełni znajomością Pana, na kształt wód, które
przepełniają morze. Owego dnia to się stanie: Korzeń Jessego stać będzie na
znak dla narodów. Do niego ludy przyjdą po radę, i sławne będzie miejsce jego
spoczynku.

(Ps 72, 1-2. 7-8. 12-13. 17)
Pokój zakwitnie, kiedy Pan przybędzie

Boże, przekaż Twój sąd królowi,
a Twoją sprawiedliwość synowi królewskiemu.
Aby Twoim ludem rządził sprawiedliwie
i ubogimi według prawa.

Za dni Jego zakwitnie sprawiedliwość
i wielki pokój, aż księżyc nie zgaśnie.
Będzie panował od morza do morza,
od Rzeki aż po krańce ziemi.

Wyzwoli bowiem biedaka, który Go wzywa,
i ubogiego, co nie ma opieki.
Zmiłuje się nad biednym i ubogim,
nędzarza ocali od śmierci.

Niech Jego imię trwa na wieki,
jak długo świeci słońce, niech trwa Jego imię.
Niech Jego imieniem wzajemnie się błogosławią,
niech wszystkie narody ziemi życzą Mu szczęścia.

Oto nasz Pan przyjdzie z mocą i oświeci oczy sług swoich.
(Łk 10,21-24)
W tej właśnie chwili Jezus rozradował się w Duchu Świętym i rzekł: Wysławiam
Cię, Ojcze, Panie nieba i ziemi, że zakryłeś te rzeczy przed mądrymi i
roztropnymi, a objawiłeś je prostaczkom. Tak, Ojcze, gdyż takie było Twoje
upodobanie. Ojciec mój przekazał Mi wszystko. Nikt też nie wie, kim jest Syn,
tylko Ojciec; ani kim jest Ojciec, tylko Syn i ten, komu Syn zechce objawić.
Potem zwrócił się do samych uczniów i rzekł: Szczęśliwe oczy, które widzą to,
co wy widzicie. Bo powiadam wam: Wielu proroków i królów pragnęło ujrzeć to,
co wy widzicie, a nie ujrzeli, i usłyszeć, co słyszycie, a nie usłyszeli.


---------

    • wychowanie_w_wierze Re: 2 grudnia, wtorek - rozważanie 01.12.08, 21:59

      Lubię ten fragment z Izajasza. Dziś cały dzien śpiewałam sobie pod nosem ten
      tekst - znam melodię skomponowaną do tych słów, śpiewałam ją kiedyś często.
      Wcześniej czytałam ten tekst dosłownie - rozumiałam że jak przyjdzie Boże
      Królestwo na ziemię, to wilk przestanie zjadać jagnięta, a żmija kąsać dzieci.
      Dziś zobaczyłam coś innego; Jezus jest Prawdą, gdy On zakróluje to zakróluje
      także Prawda - w Jego blasku ujrzymy rzeczy takimi jakie są. Obnaży się to co
      zakryte, zasłoni to co nagie. Prawda rozświetli nasze spojrzenie na
      rzeczywistość i zdejmie zasłonę, mgłę z naszych oczu. Będzie ową rózgą siekącą
      to co kłamliwe. Bezbożność zostanie uśmiercona, bo w tym Świetle nie będzie
      miała racji bytu. Lwy, wilki, żmije - wszystkie ludzkie nędze i cierpienia -
      zostaną w tym Świetle unicestwione, nie będą nas krzywdzić. Kto spogląda w Twarz
      Boga nie nosi ciężaru cierpienia, ono nie ma juz mocy kąsać, choć zza zasłony
      wygląda to inaczej.
      Przyjdź Jezu, daj nam Światło, zdejmij zasłonę z oczu naszych serc.

      --------
      Nordynka
    • mama_kasia Re: 2 grudnia, wtorek - czytania 02.12.08, 17:02
      Szczęśliwe rzeczywiście moje oczy, że widzą i uszy, że słyszą
      Twoje objawienie.
      Bożemy, żebym tylko robiła z tego dobry użytek.
    • maadzik3 Re: 2 grudnia, wtorek - czytania 02.12.08, 21:36
      Nikt też nie wie, kim jest Syn,
      tylko Ojciec; ani kim jest Ojciec, tylko Syn i ten, komu Syn zechce objawić.

      Panie, czasem tak bardzo chcialabym zrozumiec. Zawsze staralam sie podchodzic do
      wszystkiego logicznie, rozumiec, rozebrac i ulozyc sobie. Nie moge i to wielka i
      wspaniala tajemnica. Trzeba wierzyc i ufac, nie wiedziec i nie rozumiec. To
      trudne, to straszne, to piekne...
Pełna wersja