Do czytanie z dziećmi przy kalendarzu adwentowym

03.12.08, 17:57
Chciałam Wam polecić trochę niezwykłą książkę. Dziś sama dowiedziałam się od
niej od koleżanki, u której to żelazna lektura w czasie Adwentu.

Ja wiem, że to nie to samo co Biblia, ale książka ma niesamowity klimat. Ma 24
rozdziały, dotyczy chłopca, który dostał niezwykły kalendarz adwentowy,
przenosi czytelnika w świat współczesny narodzeniu Jezusa, ma świetny,
wciągający język...

Tyle mogę powiedzić po przeczytaniu w dzisiejszym dniu dzieciom 2 rozdziałów -
musiałyśmy nadrobić , pierwszy rozdział jest oczywiście na 1 grudnia smile
Koleżanka tak mnie zachęciła, że popędziłam do księgarni i udało się kupić!
Dzieci słuchały z zapartym tchem.

"Tajemnica Bożego Narodzenia" J. Gaardner (autor znanego "Świata Zofii").

a tutaj lineczek -

merlin.pl/Tajemnica-Bozego-Narodzenia_Jostein-Gaarder/browse/product/1,491089.html
    • mader1 Re: Do czytanie z dziećmi przy kalendarzu adwento 03.12.08, 18:26
      już kilka razy przeżywaliśmy z nią adwent. Też polecam smile
    • mamalgosia Re: Do czytanie z dziećmi przy kalendarzu adwento 03.12.08, 18:27
      Gaardnera wszystko wchłonęłam swego czasu, lubię jego zakręceniesmile
      Również polecam "Tajemnicę Bożego Narodzenia", choć na pewno trzeba
      trochę uważać - Gaardner ma ciągotki relatywistyczne
      • marzek2 Re: Do czytanie z dziećmi przy kalendarzu adwento 03.12.08, 20:47
        Mamalgosiu, możesz rozwinąć temat? Chciałabym wiedzieć, na co uważać, co
        ewentualnie skomentować,,,
        • mamalgosia Re: Do czytanie z dziećmi przy kalendarzu adwento 03.12.08, 21:27
          Nietsety, niespecjalnei: nie mam na własność "Tajemnicy Bożego
          Narodzenia" i zbyt dawno ją czytałąm żeby móc tam się czegoś
          poczepiać. Natomiast - ponieważ czytałam wszystko Gaardnera - mam
          jako takie pojęcie o jego poglądach i wiem, że trochę pływa. Pięknie
          pisze i czasem jedno zdanie wbija mnie w fotel - za to go kocham i
          cenię. To taka teozofia moim zdaniem. Tak, jest ogromna fascynacja
          chrześcijaństwem, ale nie Bogiem Osobowym tylko etyką, a Bóg raczej
          jako energia Wszechświata, coś takiego. Podwiane to wszystko New
          Ageem, choć cudownesmile "Vita brevis" i "W zwierciadle niejasno" są
          naprawdę rewelacyjne. W zeszłym roku zachwycałąm się "Dziewczyną z
          pomarańczami". Dla dzieci może trochę słabsze ("Hej, czy jest tu
          kot?" człowiek jako cząstka kosmosu, a raczej Kosmosu), choć
          i "Przepowiednię Dżokera" i właśnei "Tajemnicę Bożego Narodzenia"
          bardzo lubię.
          No nie wiem. Myślącemu człowiekowi o ugruntowanych poglądach
          poleciłabym wszystko!

          Chyba powinnam wrócić do "Tajemnicy...", to i na nią sobie
          dojrzalszy pogląd wyrobięsmile

    • mama_kasia Re: Do czytanie z dziećmi przy kalendarzu adwento 04.12.08, 07:27
      Znam smile Dorwałam u koleżanki, ale w ...wakacje (a może ferie
      to były) wink
      • marzek2 Re: Do czytanie z dziećmi przy kalendarzu adwento 04.12.08, 08:46
        Mamalgosiu, dzięki za ostrzeżenie, zaczęłam czytać uważniej i po wczorajszej
        lekturze mam już pierwszą "perełkę":

        - Idziemy do Betlejem - odrzekła Elisabet.
        Właśnie o tym myślała.
        -No dobrze, ale po co?
        - Żeby pogłaskać baranka.
        Anioł skinął głową.
        - Czyli innymi słowy, żeby powitać narodziny Jezusa, którego nazwano barankiem
        Bożym, ponieważ jego czystość i niewinność przywoływały na pamięć delikatne
        futerko jagnięcia.

        Ekhm... nawet moja mimimalna wiedza teologiczna podpowiada mi coś innego... brak
        powiązania kwesti baranka z ofiarami za grzechy w ST no ale to by już nie był
        łagodny świąteczny klimat...

        Myślę, że pastuszkowie Betlejemscy jednak bardziej chcieli powitać Jezusa, niż
        pogłaskać baranki stojące przy żłóbku wink

        Może się czepiam, to takie niuansiki... ale wole trzymać rękę na pulsie smile

        Moje dzieci rozmawiają za to z przejęciem o książce i już nie mogą się doczekac
        kolejnego rozdziału. Chyba je rozumiem, bo książka faktycznie wciaga w piękny
        klimat, trzyma w napięciu i w ogóle...
        • mamalgosia Re: Do czytanie z dziećmi przy kalendarzu adwento 04.12.08, 09:35
          Nic złego w tym, że do Pana Jezusa można się przytulić jak do
          baranka... A nawet dobrze, że dziecko będzie miało takie skojarzenie.
          Ale... no właśnie "ale". Dobry Pasterz: tak, Krzyż - nie za bardzo...

          Na szczęscie rzecz o Bożym Narodzeniu, więc można trochę przymknąć
          oko
          • alex05012000 Re: Do czytania 04.12.08, 14:57
            mam księgarnię niedaleko biura, poszłam, Tajemnicy Bożego Narodzenia
            nie było ale kupiłam - dla siebie - Świat Zofii ...
            p.s. były też inne pozycje tego autora ale ...książki w tym kraju są
            stanowczo za drogie...
            • mamalgosia Re: Do czytania 04.12.08, 15:06
              "Świat Zofii" uważam za świetny, po prostu świetny lekki spacer
              przez filozofię. I taki właśnie jest Gaardner: realia ale widziane z
              ciągłym podziwem, prostotą i pytaniami. No lubię gosmile
              • mamalgosia Re: Do czytania 04.12.08, 15:36
                Gaarder, bez tego "n" w środku.
    • mamalgosia "W zwierciadle, niejasno" 19.12.08, 16:08
      "Na schodach rozległy się kroki babci. Wszystko odbywało się zgodnie
      z planem, który ułożyła Cecylia.
      - Jestem, Cecylko!
      - Pst! Po prostu czytaj...
      Babcia usiadła na stojącym przy łóżku krześle i zaczęła:
      - "W owym czasie wyszło rozporządzenie Cezara Augusta, żeby
      przeprowadzić spis ludności w całym państwie".
      Podniosła wzrok znad Biblii i zobaczyła, że Cecylia ma łzy w oczach.
      - Płaczesz?
      Cecylia skinęła głową.
      - Ale to pzrecież nie jest smutne.
      Cecylia jeszcze raz kiwnęła głową.
      - "A to będzie znakiem dla was: Znajdziecie niemowlę owinnięte w
      pieluszki i leżące w żłobie..." Uważasz, że to piękne?
      Cecylia kiwnęła głową po raz trzeci.
      - Płaczemy kiedy coś jest smutne - powiedziała babcia po chwili. -
      Ale też ronimy łezkę, kiedy coś jest piękne.
      - Ale nie wybuchamy śmiechem widząc coś brzydkiego?
      Babcia musiała się zastanowić.
      - Śmiejemy się z klaunów, bo są tacy zabawni. Czasami śmieszą nas z
      pewnością również dlatego, że są brzydcy. Popatrz!
      Wykrzywiła twarz w paskudnym grymasie i Cecylia nie mogła
      powstrzymać się od śmiechu.
      Babcia podjęła:
      - Być może robi nam się smutno na widok czegoś pięknego, ponieważ
      wiemy, że to nie będzie trwało wiecznie. A widząc coś brzydkiego
      śmiejemy się, bo rozumiemy, że to tylko udawanie"
Pełna wersja