a_weasley
08.12.08, 10:15
Weekendowy Der Dziennik podaje:
" W paszportach i na prawach jazdy części Australijczyków pojawić się może niedługo wpis o odmiennej, od znanych nam, płci właściciela. Ani kobieta, ani mężczyzna tylko coś pomiędzy. Dokładnie "interpłeć". Dąży do tego rządowa Komisja Praw Człowieka i Równych Szans.
W rozsyłanych przez komisję broszurach "Sex Files - prawne uznanie płci: proponowana reforma" wnioskuje o uznanie dodatkowej płci, z którą utożsamiają się transseksualiści.
"Uznanie interpłci: osoby, które nie mogą lub nie identyfikują się jako mężczyzna lub jako kobieta, mogłyby wybrać interpłeć i umieścić taki opis na akcie urodzenia i innych dokumentach" - można przeczytać w ulotce.
Co ciekawe, wiele australijskich organizacji skupiających mniejszości seksualne oczekuje, że reforma pójdzie krok dalej. Trzy płcie to dla nich za mało, i oczekują możliwości wyboru czwartej, "innej". Wedle osób potrzebujących takiego rozwiązania, ich płci nie da się określić - nieustannie podlega ona zmianie.
- Propozycja komisji nie idzie wystarczająco daleko, mężczyzna, kobieta i interpłeć to zbyt mało - stwierdziła ostatnio Tracie O'Keefe, rzeczniczka Sex and Gender Education Australia.
stąd
Szwecja na tym tle wypada dość blado. Żeby kobiecie przekwalifikowanej na mężczyznę i odwrotnie nie mogło się odwidzieć, władze wpadły na dość logiczny pomysł, że po co kobiecie ogonek?