9.XII. wtorek - czytania

08.12.08, 22:07
(Iz 40,1-11)
Pocieszcie, pocieszcie mój lud! mówi wasz Bóg. Przemawiajcie do serca
Jeruzalem i wołajcie do niego, że czas jego służby się skończył, że nieprawość
jego odpokutowana, bo odebrało z ręki Pana karę w dwójnasób za wszystkie swe
grzechy, Głos się rozlega: Drogę dla Pana przygotujcie na pustyni, wyrównajcie
na pustkowiu gościniec naszemu Bogu! Niech się podniosą wszystkie doliny, a
wszystkie góry i wzgórza obniżą; równiną niechaj się staną urwiska, a strome
zbocza niziną gładką. Wtedy się chwała Pańska objawi, razem ją wszelkie ciało
zobaczy, bo usta Pańskie to powiedziały. Głos się odzywa: Wołaj! - I rzekłem:
Co mam wołać? - Wszelkie ciało to jakby trawa, a cały wdzięk jego jest niby
kwiat polny. Trawa usycha, więdnie kwiat, gdy na nie wiatr Pana powieje.
Prawdziwie, trawą jest naród. Trawa usycha, więdnie kwiat, lecz słowo Boga
naszego trwa na wieki. Wstąpże na wysoką górę, zwiastunko dobrej nowiny w
Syjonie! Podnieś mocno twój głos, zwiastunko dobrej nowiny w Jeruzalem!
Podnieś głos, nie bój się! Powiedz miastom judzkim: Oto wasz Bóg! Oto Pan Bóg
przychodzi z mocą i ramię Jego dzierży władzę. Oto Jego nagroda z Nim idzie i
przed Nim Jego zapłata. Podobnie jak pasterz pasie On swą trzodę, gromadzi ją
swoim ramieniem, jagnięta nosi na swej piersi, owce karmiące prowadzi łagodnie.

(Ps 96,1-3.10-13)
REFREN: Oto nasz Pan Bóg przyjdzie z wielką mocą

Śpiewajcie Panu pieśń nową,
śpiewaj Panu ziemio cała.
Śpiewajcie Panu, sławcie Jego imię,
każdego dnia głoście Jego zbawienie.

Głoście Jego chwałę wśród wszystkich narodów,
rozgłaszajcie cuda pośród wszystkich ludów.
Głoście wśród ludów, że Pan jest królem,
będzie sprawiedliwie sądził wszystkie ludy.

Niech się radują niebiosa i ziemia weseli,
niech szumi morze i wszystko, co je napełnia.
Niech się cieszą pola i wszystko, co na nich rośnie,
niech wszystkie drzewa w lasach wykrzykują z radości.

Przed obliczem Pana, który już się zbliża,
który już się zbliża, by sądzić ziemię,
On będzie sądził świat sprawiedliwie,
a lud według swej prawdy.

Blisko jest dzień Pana, oto przyjdzie, aby nas zbawić.
(Mt 18,12-14)
Jezus powiedział do swoich uczniów: Jak wam się zdaje? Jeśli kto posiada sto
owiec i zabłąka się jedna z nich: czy nie zostawi dziewięćdziesięciu
dziewięciu na górach i nie pójdzie szukać tej, która się zabłąkała? A jeśli mu
się uda ją odnaleźć, zaprawdę, powiadam wam: cieszy się nią bardziej niż
dziewięćdziesięciu dziewięciu tymi, które się nie zabłąkały. Tak też nie jest
wolą Ojca waszego, który jest w niebie, żeby zginęło jedno z tych małych.
    • wychowanie_w_wierze Re: 9.XII. wtorek - rozważania 08.12.08, 22:11

      ------------------------------

      Moje życie pełne jest dolin cienia gdzie nie chcę zaglądać i pagórków gdzie
      chętnie się pokazuję przed sobą i innymi. Chcąc przygotować się na przyjście
      Pana chciałabym wyglądać jak najlepiej. Najchętniej posadziłabym drzewa nad
      dolinami, żeby ich nie było widać, a wyczyściła z chwastów i chwaścików wzgórza
      i na nich zasadziła jakieś ładne kwiaty, na przykład kwiatki pobożności, to robi
      dobre wrażenie. No i gdy już przyjdzie zaprowadziłabym oczywiście Pana na
      wzgórza, skrzętnie omijając doliny.
      Tymczasem Bóg chce przyjść na pustynię. Jego chwała się objawi dopiero na
      pustkowiu; " Wtedy się chwała Pańska objawi, razem ją wszelkie ciało zobaczy, bo
      usta Pańskie to powiedziały." On nie chce oglądać ani moich dolin ani wzgórz.
      Pan będzie mógł prawdziwie przyjść do mnie, gdy zrezygnuję z przywiązania tak do
      jednego jak i drugiego. Gdy zrezygnuję z oglądania siebie, z nieustannego
      zajmowania się sobą.
      Z tymi owcami to trochę jest podobnie - dlaczego owce i pasterz? dlaczego to
      porównanie do nas i do Pana? Bo owce same sobie nie poradzą. Nie znajdą
      pożywienia, drogi do domu, nie obronią się same, zgubiona tylko stoi i beczy, bo
      tylko to umie. Owce aby przeżyć muszą się oddać prowadzeniu pasterza. A jeśli
      Pan mówi, że jest dobrym pasterzem to nie tylko pozwoli nam przetrwać w jakims
      minimum, ale i o nas zadba. Słabą poniesie, tłustą ochroni itd itp...
      Boże przyjdź do mnie! nie do moich słabości ani do moich osiągnięć. Przyjdź do
      mnie! Ja czekam! Ja czekam z pustymi rękami! tęsknię, jestem spragniona Ciebie
      jak pustynia wody! Przyjdź!

      ------------------------

      Nordynka
Pełna wersja