16 grudnia, wtorek - czytania

16.12.08, 00:14
So 3,1-2.9-13)
Biada buntowniczemu i splugawionemu miastu, co stosuje ucisk! Nie słucha głosu
i nie przyjmuje ostrzeżenia, i nie ufa Panu i nie przybliża się do swego Boga.
Wtedy bowiem przywrócę narodom wargi czyste, aby wszyscy wzywali imienia Pana
i służyli Mu jednomyślnie. Z tamtej strony rzek Kusz wielbiciele moi, Córa z
moimi rozproszonymi, dar Mi przyniosą. W dniu tym nie będziesz się wstydzić
wszystkich twoich uczynków, przez które dopuściłaś się względem Mnie
niewierności; usunę bowiem wtedy spośród ciebie pysznych samochwalców twoich i
nie będziesz się więcej wywyższać na świętej mej górze. I zostawię pośród
ciebie lud pokorny i biedny, a szukać będą schronienia w imieniu Pana. Reszta
Izraela nie będzie czynić nieprawości ani mówić kłamstwa. I nie znajdzie się w
ich ustach zwodniczy język, gdy paść się będą i wylegiwać, a nie będzie
nikogo, kto by (ich) przestraszył.

(Ps 34,2-3.6-7.17-19.23)
REFREN: Biedak zawołał i Pan go wysłuchał

Będę błogosławił Pana po wieczne czasy,
Jego chwała będzie zawsze na moich ustach.
Dusza moja chlubi się Panem,
niech słyszą pokorni i niech się weselą.

Spójrzcie na Niego, a rozpromienicie się radością,
oblicza wasze nie zapłoną wstydem.
Oto zawołał biedak i Pan go usłyszał,
i uwolnił od wszelkiego ucisku.

Pan zwraca swe oblicze przeciw zło czyniącym,
by pamięć o nich wymazać z ziemi.
Pan słyszy wołających o pomoc
i ratuje ich od wszelkiej udręki.

Pan jest blisko ludzi skruszonych w sercu,
ocala upadłych na duchu.
Pan odkupi dusze sług swoich,
nie zazna kary, kto się doń ucieka.

Przyjdź, Panie, a nie zwlekaj, odpuść grzechy swojego ludu.
(Mt 21,28-32)
Co myślicie? Pewien człowiek miał dwóch synów. Zwrócił się do pierwszego i
rzekł: Dziecko, idź dzisiaj i pracuj w winnicy! Ten odpowiedział: Idę, panie!,
lecz nie poszedł. Zwrócił się do drugiego i to samo powiedział. Ten odparł:
Nie chcę. Później jednak opamiętał się i poszedł. Któryż z tych dwóch spełnił
wolę ojca? Mówią Mu: Ten drugi. Wtedy Jezus rzekł do nich: Zaprawdę, powiadam
wam: Celnicy i nierządnice wchodzą przed wami do królestwa niebieskiego.
Przyszedł bowiem do was Jan drogą sprawiedliwości, a wyście mu nie uwierzyli.
Celnicy zaś i nierządnice uwierzyli mu. Wy patrzyliście na to, ale nawet
później nie opamiętaliście się, żeby mu uwierzyć.

    • wychowanie_w_wierze Re: 16 grudnia, wtorek - czytania 16.12.08, 00:14
      Zastanawiam się co takiego mają celnicy i nierządnice, że widzą Prawdę i bez
      zadawania zbędnych pytań idą za Jezusem? Myślę, że próbowali już wszystkiego i
      nic ich nie napełniło. Że pomimo zewnętrznie intensywnego życia wciąż czuli
      dotkliwy brak. I jeszcze, że byli tak wysuszeni i głodni Miłości, iż od razu ją
      w Nim rozpoznali i wiedzieli - to jest to na co czekali całe życie.Tak mi się
      widzi, że to właśnie mają owi "celnicy i nierządnice". Pustkę w sercu, pustynię,
      o której już wcześniej mówiło adwentowe Pismo.
      A ja? Mam pustynię czy oazę z mojej pobożności, w której mi wygodnie ale w
      której Jego głos nie jest słyszalny?


      Nordynka


    • mama_kasia Re: 16 grudnia, wtorek - czytania 16.12.08, 11:00
      > Biada buntowniczemu i splugawionemu miastu, co stosuje ucisk!

      sad

      > Oto zawołał biedak i Pan go usłyszał,
      > i uwolnił od wszelkiego ucisku.

      > Pan jest blisko ludzi skruszonych w sercu,
      > ocala upadłych na duchu.

      nadzieja...

      Ten odparł:
      > Nie chcę. Później jednak opamiętał się i poszedł. Któryż z tych dwóch spełnił
      > wolę ojca?

      Boże, daj nowe siły.
    • maadzik3 Re: 16 grudnia, wtorek - czytania 17.12.08, 21:43
      Co myślicie? Pewien człowiek miał dwóch synów. Zwrócił się do pierwszego i
      rzekł: Dziecko, idź dzisiaj i pracuj w winnicy! Ten odpowiedział: Idę, panie!,
      lecz nie poszedł. Zwrócił się do drugiego i to samo powiedział. Ten odparł:
      Nie chcę. Później jednak opamiętał się i poszedł. Któryż z tych dwóch spełnił
      wolę ojca? Mówią Mu: Ten drugi.

      Zarowno z perspektywy dziecka jak i rodzica tekst ten budzi wiele wspomnien i
      emocji. Wykazywalam oba zachowania. Moj syn tez wykazuje oba i nawet trudno
      wskazac proporcje. Ale tak cieszy mnie gdy mimo buntu rozumie ze cos jest wazne
      i dlaczego jest wazne. Uwielbiam to podobienstwo.
Pełna wersja