uczulenie na opłatek - co robic??

30.12.08, 13:20
witam wszystkich
jestem mamą dwójki dzieci (9-letnia córcia i 7-miesięczny synek).
Mam bardzo nietypowy problem. Mój synek jest alergikiem na większośc
dostępnych produktów spożywczych. Reaguje na nie ogromną, swędzącą
wysypką. Karmię go piersią i chcę to robic jak najdłużej. W związku
z tym jestem na bardzo restrykcyjnej diecie. maluch jest uczulony
m.in. na pszenicę. Gdy przystępuję do Komunii po kilku godzinach po
karmieniu synek jest cały wysypany. Nie wiem czy komunikanty są
robione z pszenicy ale ewidentnie to go uczula. Juz nie raz
okazywało się że nawet minimalne ilości alergenu zjedzone przeze
mnie działają na niego bardzo silnie. Może ktoś mi poradzi co mam
robic? PRzestac przystępowac do Komunii? Może problem wyda sie
niektórym banalny ale dla mnie jest to naprawde bardzo ważne. Bardzo
proszę o odpowiedź. Pozdrawiam serdecznie.
    • nati1011 Re: uczulenie na opłatek - co robic?? 30.12.08, 14:03
      wiesz, jeżeli synek reaguje na tak minimalną ilośc gutenu jaką
      zawiera opłątek - w dodatku za posrednictwem peirsi - to powinnaś
      skonsultować to z lekarzem. Może warto pomyśleć o odczulaniu - bo to
      może być groźne. W końcu coś jesć musicie - oboje.

      A co do komunii - zgłoś problem proboszczowi - możesz tak jak
      celiakowcy przyjmowac komunię pod postacia wina - to parę kropli, na
      pewno nie zaszkodzi maluchowi, chyba, ze na to tez będzie uczulony.
      A moze wystarczy zmniejszenie wielkości opłatka (choć naprawde
      wydaje mi się niewiarygodne, by ten gram opłątka wywoływał aż tak
      mocną reakcję) Jak nie to pozostanie ci komunia duchowa do czasu
      zakńczenia karmienia. sad
      • isma Re: uczulenie na opłatek - co robic?? 30.12.08, 19:31
        Siedmiomiesieczniaka odczulac bedzie raczej trudno ;-(((.
        Ale jest duza szansa, ze to tylko niedojrzalosc, i ze kiedys nie tylko gliadyny,
        ale i gluten zniesie.
    • magdalaena1977 Re: uczulenie na opłatek - co robic?? 30.12.08, 14:31
      marika500 napisała:
      > Mam bardzo nietypowy problem.
      Twój problem jest znacznie bardziej typowy niż Ci się wydaje i został już
      rozwiązany (przynajmniej teoretycznie).

      > Nie wiem czy komunikanty są robione z pszenicy
      Prawie wyłącznie z pszenicy.

      > Może ktoś mi poradzi co mam robic? Przestac przystępowac do Komunii?
      Pod postacią chleba na pewno. Dla katolika przeistoczony komunikant to Ciało
      Chrystusa, ale dla ciała to po prostu kawałek pszennego wafelka i tak samo
      działa na układ pokarmowy czy odpornościowy.
      Osoby, które nie mogą spożywać pszenicy czy szerzej glutenu, mogą przystępować
      do komunii pod postacią Krwi Pańskiej. Nie wiem, czy Ty po prostu nie poczekasz
      do końca karmienia (bo jest to dość kłopotliwe) , ale jeśli Twojemu synkowi
      alergia nie minie, to w ten sposób będziesz musiała załatwić kwestię Pierwszej
      Komunii.

      forum.celiakia.pl/index.php
      Tu masz forum dla osób chorych na celiakię i na diecie bezglutenowej , gdzie
      temat komunii jest omówiony dość obszernie. W dodatku niedawno powstało nawet
      odrębne duszpasterstwo zajmujące się osobami, które nie mogą w zwykły sposób
      przystępować do Stołu Pańskiego.
    • sion2 Re: uczulenie na opłatek - co robic?? 30.12.08, 14:56
      Tutaj masz artykul na ten temat
      goscniedzielny.wiara.pl/?grupa=6&art=1229034942&dzi=1104785534
    • isma Re: uczulenie na opłatek - co robic?? 30.12.08, 18:26
      Znaczy to idzie tak:

      Kan. 925 - Komunii świętej należy udzielać tylko pod postacią chleba, albo,
      zgodnie z przepisami liturgicznymi, pod obiema postaciami; w wypadku zaś
      konieczności, także tylko pod postacią wina.

      No i jest taka instrukcja z dluga, piecdziesiecioletnia broda, wydana przez sw.
      Kongregację Obrzedow - "Eucharisticum mysterium", ktora mówi, że "w razie
      konieczności i wedle uznania biskupa wolno udzielać Komunii św. tylko pod
      postacią wina tym, co nie mogą jej przyjąć pod postacią chleba.",

      a swiezo Kongregacja ds. Kultu Bożego i Sakramentów ustaliła w instrukcji
      Redemptionis sacramentum (nr 14), że:
      "Duszpasterze powinni troszczyć się o to, by chorzy i starsi mogli przyjmować
      Eucharystię często, a nawet, jeśli to możliwe, codziennie, zwłaszcza w okresie
      wielkanocnym, chociaż nie chorują ciężko i nie zagraża im niebezpieczeństwo
      śmierci. Tym, którzy nie mogą przyjąć Komunii świętej pod postacią chleba, wolno
      jej udzielać tylko pod postacią wina."
      - czyli wychodziloby, ze nawet biskupa pytac nie trzeba.

      Tylko ze, jak sie wydaje, jest tu mowa głownie o przypadkach wyjatkowych, jak
      np. udzielanie Komunii sw. umierajacym, ktorzy juz nie sa w stanie przelykac
      pokarmu stalego - a nie celiakow, alergikow i wszelkich innych niepelnosprawnych
      dietetycznie [Kannie, sprostuj, jesli bzdurze]. No bo nasz epidiaskop wydal
      niedawno taka oto note ekstra:

      NOTA
      Sekretariat Konferencji Episkopatu Polski informuje, że 327. Zebranie Plenarne
      Konferencji Episkopatu Polski, obradujące w Warszawie w dniu 30 kwietnia 2004 r.
      zdecydowało, że osoby chore na celiachię będą przyjmowały Komunię św. pod
      postacią wina. Powyższa NOTA zostanie opublikowana w biuletynie "Anamnesis"
      wydawanym staraniem Komisji ds. Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów
      Konferencji Episkopatu Polski

      + Piotr Libera
      Sekretarz Generalny
      Konferencji Episkopatu Polski

      Komentarz do noty:
      Powyższa decyzja została podjęta ze względu na problem wypieku hostii dla
      chorych na celiachię. Kongregacja Nauki Wiary pismem z dnia 19 czerwca 1995 r.
      przypomniała:
      "Jeśli chodzi o pozwolenie na użycie chleba z niewielką zawartością glutenu:
      A. Może być ona udzielona przez Ordynariuszy kapłanom i świeckim chorym na
      celiachię, po wcześniejszym przedstawieniu zaświadczenia lekarskiego.
      B. Warunki ważności materii:
      1) specjalne hostie >quibus glutinum ablatum est< są materią nieważną;
      2) są natomiast materią ważną, jeśli jest w nich obecna ilość glutenu
      wystarczająca do otrzymania wypieku chleba, nie zostały dodane materie obce, a
      postępowanie zastosowane do ich otrzymania w żadnym wypadku nie zmienia istoty
      chleba ("Anamnesis" 10 [2004] nr 1 [36] s. 20).

      Udzielanie Komunii św. pod postacią wina rozwiązuje problem jej przyjmowania
      przez chorych na celiachię. Wierni ci winni się zgłosić u celebransa przed Mszą
      św. w zakrystii. Przed Komunią niech podejdą do prezbiterium i tam po przyjęciu
      postaci eucharystycznych przez celebransa przyjmą Krew Pańską z kielicha.

      + Stefan Cichy
      Przewodniczący Komisji ds. Kultu Bożego
      i Dyscypliny Sakramentów
      Konferencji Episkopatu Polski

      W kazdym razie, na komunikant niskoglutenowy trzeba miec papier od lekarza, no i
      dostep do takowego - trudno wykonalne. A poza tym, badz tu madry i pisz wiersze,
      czy - skoro dla celiakow byla potrzebna osobna nota, to czy aby brak takowej w
      odniesieniu do alergikow (oraz ich karmicielek) nieco sprawy nie komplikuje ;-(((.

      W kazdym razie trzeba chyba nawiedzic plebana i negocjowac wino. Oraz, last but
      not least, brac pod uwage, ze drozdze winne potrafia uczulic jak jasna cholera
      ;-(((.

      Pocieszajace jest to, ze to zazwyczaj mija (o ile mowimy o alergii, a nie o
      celiakii). Czasem pozniej, niz karmienie piersia, ale jednak mija (w przypadku
      mojej latorosli karmienie trwalo 30 miesiecy, a dieta bezglutenowa dziecka - 71
      wink)).

      A IgE swoistego to ile na te pszenice ma?
      • kann2 Re: uczulenie na opłatek - co robic?? 30.12.08, 18:58
        Myslę, że masz (jz) rację. To zezwolenie ordynariusza dotyczy raczej
        chleba z niską zawartością glutenu i moszczu winnego zamiast wina
        dla księży alkoholików. To ze względu na konieczność kontrolowania,
        czy rzeczywiście jest to chleb z "niską zawartością" glutenu, a nie
        pieczywo bezglutenowe, czy też jakiś wypiek z mąki kukurydzianej na
        ten przykład, który chlebem nie jest, a więc Eucharystia byłaby
        nieważna.

        www.kkbids.episkopat.pl/anamnesis/36/6.htm
        Na Komunię świętą pod postacią wina nie trzeba specjalnych zezwoleń.
        Ale gdyby jakiś ksiądz miał wątpliwości, pewnie zwróci się do kurii
        po zezwolenie dla spokoju sumienia. A kuria albo mu napisze, że
        zezwolenie nie jest potrzebne, albu zezwolenia udzieli, żeby
        podkreślić swoją wagę i rację istnienia w Kościele świętym.
        • isma Re: uczulenie na opłatek - co robic?? 30.12.08, 19:29
          kann2 napisał:

          > Myslę, że masz (jz) rację.

          Wzgledem tego, ze mija, to pewnie, ze mam wink)). Nie dalej jak w piatek sama
          widzialam, jak moje dziecko zzarlo autentyczna kromke chleba, i nie tylko ze
          przezylo, ale nawet nie zaczelo ani troche smarkac lub sapac.

          A kuria albo mu napisze, że
          > zezwolenie nie jest potrzebne, albu zezwolenia udzieli, żeby
          > podkreślić swoją wagę i rację istnienia w Kościele świętym.

          W Kosciele swietym wszystko ma swoja racje!
          Nawet kuria.

          [chyba jednak zjem te sledziki, co to slubny pod moja nieobecnosc zrobil, a
          mialy byc na jutro...].
    • kann2 Re: uczulenie na opłatek - co robic?? 30.12.08, 18:45
      A może poprosić, by tylko malutki kawałek Hostii ksiądz podawał i to
      wystarczy. Jeśli nie, to tak jak Isma pisała - pod postacią wina.
      Tyle że to może być kłopotliwe. Trzeba się dogadać z proboszczem, a
      może nawet do kurii o zgodę się starać.
      • marika500 Re: uczulenie na opłatek - co robic?? 30.12.08, 21:07
        dziękuję za wszystkie porady, jestem pełna podziwu dla waszej wiedzy
        na ten temat. W życiu nie myślałam, że takie sprawy załatwia się
        przez kurię. Mieszkam w małej miejscowości i prośba do proboszcza o
        podawanie wina zamiast opłatka dopiero wywołałaby poruszenie.
        Byłabym tematem rozmów przez długi czas i pod stałą obserwacją w
        trakcie Komunii, Chyba poproszę ksiedza o malutki kawałek, bo nie
        chcę byc w centrum zainteresowania całej parafii. Jeszcze raz
        dziękuję za wszystkie odpowiedzi. Przyznam, że nie sądziłam że tak
        poważnie ktoś potraktuje mój problem. Mam nadzieję, że mój synek
        wyrośnie z tej alergii bo inaczej ja będę przypominac cień
        człowieka - na diecie jestem ponad pół roku i jem tylko 8 produktów.
        Muszę się trzymac. Pozdrawiam wszystkich
        • magdalaena1977 Re: uczulenie na opłatek - co robic?? 30.12.08, 21:59
          marika500 napisała:
          > Mieszkam w małej miejscowości i prośba do proboszcza o
          > podawanie wina zamiast opłatka dopiero wywołałaby poruszenie.
          W Warszawie jest już duszpasterstwo, gdzie ksiądz automatycznie czeka z
          kielichem na bezglutenowców smile
          Ale wydaje mi się, że skoro Twoja dieta jest tylko na trochę, to powinnaś w
          ogóle zrezygnować z komunii.

          > Chyba poproszę ksiedza o malutki kawałek,
          IMHO to nie jest dobry pomysł i np. w celiakii nie zdaje egzaminu (bo gluten
          trzeba wyeliminować całkowicie). Może powinnaś najpierw na jakiś czas
          zrezygnować z komunii i zobaczyć czy małemu się poprawi. A potem incydentalnie
          sprawdzić patent z okruszkiem komunikantu.

          > Przyznam, że nie sądziłam że tak poważnie ktoś potraktuje mój
          problem.
          Ty też potraktuj. Czy na Twojej diecie pozwoliłabyś sobie na mały kawałek chleba
          ? jeśli nie, to tak samo musisz traktować komunikanty.
        • mader1 Re: uczulenie na opłatek - co robic?? 30.12.08, 22:25
          Mieszkam w małej miejscowości i prośba do proboszcza o
          > podawanie wina zamiast opłatka dopiero wywołałaby poruszenie.

          Wiesz, Mariko, może dobrze jednak o tej ewentualności porozmawiać.
          Myślę, że nie tylko Ty masz taki problem, nawet jeżeli miejscowość,
          w ktorej mieszkasz, jest mała. Może bedziesz pierwsza, ale z czasem
          nie jedyna - może komuś pomożesz w ten sposób - komuś, kto nie wie,
          jak sobie z tym poradzić.
          • isma Re: uczulenie na opłatek - co robic?? 30.12.08, 22:40
            O, o, o. Z ust mnie siostra wyjela.

            Ja bym moze nie namawiala od razu do robienia sztandaru z pieluchy, ale mysle
            sobie, ze porozmawiac z proboszczem (jesli ten nie jest ewidentnym ludozerca)
            mozna. Na spokojnie, nie roszczeniowo, ale wykladajac calosc problemu.
            Bo nastepnemu interesantowi juz bedzie latwiej.

            Moj pleban podczas podobnej luznej rozmowy o piatkowej wstrzemiezliwosci (przez
            te dwa i pol roku nie moglam jesc nic mlecznego i zadnych ryb) radosnie
            stwierdzil: "a to mozna jesc dzem". Nie bylo zle, nawet dwa mialam do wyboru: z
            borowek i z brzoskwin wink)). No ale jak juz sie predziutko dorobilam anemii, to
            sie skonczylo poszczenie, z czystym sumieniem sie uznalam za chora, i w swiatek,
            piatek i niedziele wcinalam indyki i wieprzowine ;-P.
        • katriel Re: uczulenie na opłatek - co robic?? 31.12.08, 00:13
          > Mieszkam w małej miejscowości i prośba do proboszcza o
          > podawanie wina zamiast opłatka dopiero wywołałaby poruszenie.

          Spodziewam się, że poruszenie wywołałaby nie tyle sama prośba,
          ile późniejsze publiczne (w czasie mszy) przyjmowanie przez Ciebie
          Komunii pod postacią wina. W mojej (wielkomiejskiej) parafii są dwie
          kobiety, które regularnie (praktycznie co niedziela widzę albo jedną,
          albo drugą, zależnie od tego, na której mszy jestem) przyjmują
          Komunię Krwi wchodząc do prezbiterium tuż po Komunii kapłana, zanim
          księża rozejda się do udzielania ludowi, i rozumiem, że jest się
          wtedy mocno na widoku i to może krępować. Ale w takim razie może
          warto porozmawiać z proboszczem i ewentualnie tę Komunię Krwi
          przyjmować po zakończonej mszy, choćby nawet w zakrystii?
          Wtedy chyba żadnej sensacji być nie powinno.
          • magdalaena1977 Re: uczulenie na opłatek - co robic?? 31.12.08, 00:51
            katriel napisała:

            > > Mieszkam w małej miejscowości i prośba do proboszcza o
            > > podawanie wina zamiast opłatka dopiero wywołałaby poruszenie.
            >
            > Spodziewam się, że poruszenie wywołałaby nie tyle sama prośba,
            > ile późniejsze publiczne (w czasie mszy) przyjmowanie przez Ciebie
            > Komunii pod postacią wina.
            Z moich doświadczeń wynika, że to jest przede wszystkim kwestia braku wiedzy u
            szeregowych księży. Księża nie znają uwarunkowań medycznych ani oficjalnego
            stanowiska Kościoła i albo są zbytnio podejrzliwi (Tak proszę księdza, okruszek
            komunikatu też mi zaszkodzi. Wrrrr.) albo zbyt liberalni (gotowość do stosowania
            komunikantów np. z ryżu).

            > Ale w takim razie może
            > warto porozmawiać z proboszczem i ewentualnie tę Komunię Krwi
            > przyjmować po zakończonej mszy, choćby nawet w zakrystii?
            Ale czy takie przeistoczone wino nie powinno być wypite od razu przez kapłana ?
            • kann2 Re: uczulenie na opłatek - co robic?? 31.12.08, 09:38
              Przepisy kościelne mówią, że nie wolno przechowywać Krwi Pańskiej.
              To nie znaczy, że nie można po Mszy św. zanieść Krwi Pańskiej do
              chorego, który nie mógłby przyjąć Komunii św. pod postacią chleba.
Pełna wersja