synkowamama
12.01.09, 19:20
może niektórym wydać się dziwne to co napisze ale muszę sie z Wami
podzielić moimi doświadczeniami (może ktoś mądrzejszy ode mnie coś
doradzi...). Więc staram się być z dziećmi (dwóch chłopców 2 i 5
lat) w każdą niedzielę w kościele na mszy świętej. I....wracam
wykończona psychicznie. Zazwyczaj staramy się pójść na mszę dla
dzieci (wedy nikt nie powinien mieć pretensji o zakłócanie spokoju)
ale to co wyprawiają chłopcy - gadanie, bieganie, kręcenie się,
ostatnio się popychali i trzeba ich było rozdzielać). I już sama nie
wiem - w ten sposób i chłopcy i ja się okropnie męczymy ale nie chcę
przestać z nimi chodzić do kościoła bo wciąż mam nadzieję, że może
jednak wytrzymają chociaż połowę mszy w spokoju.... Co Wy
robicie/robiliście? Melisa w każdą niedzielę?