nati1011
13.01.09, 16:05
W kontekście nowego - poronionego pomysłu. Ja wiem, ze jeszcze nie
wszedł, ale raczej w takiej czy innej wersji wejdzie w życie.
Mój synek jest z połowy lutego 2004 czyli może - za naszą zgodą iść
do szkoły wcześniej. Czyli zerówka w wieku 5 lat.
Uważamy, ze nie jest dojrzały do tego emocjonalnie i zdaniem
przedszkolanki też (chodzi do przedszkola). Chcemy by poszedł
normalnie czyli w wieku 6 lat. Tylko...
We wrześniu 2010 on bedzie miał już 6 lat i 7 miesiecy. A bedą tam
też dzieci z rocznika młodszego 2005 majace nawet 4 lata i 9
miesięcy (z końca roku 2005). Czyl;i różnica wieku w klasie bedzie
siegać 2 lat. Ta niedojrzałośc emocjonalna kiedyś się wyrówna i mam
dylemat, czy za kilka lat to, ze bezie najstarszy w klasie nie
spowoduje innych kłopotów. W końcu np 14 latek mocno rózni się od 12
latka.
Nie wiem jaki procent rodziców zdecyduje sie na wcześniejszą
edukację, ale moze być spory. W skrajnym przypadku może być tak, że
młody bezie mocno starszy od wszystkich dzieci. Wiem, zę jest
jeszcze troche czasu, na razie zapisałam go na badanie
psychologiczne do poradnii szkolnej, ale dylemat mam coraz wiekszy.
Poradzicie cos?