mamalgosia
14.01.09, 19:18
Pewnie nie zdziwię nikogo, że ja znowu ze szkolnego podwórka.
Czy w szkołach powinien obowiązywać jakiś wygląd? Kogo on powinien
dotyczyć?
W naszym regulaminie stoi, że uczniowie nie mogą mieć widocznego
piercingu na przykład, pępki mają być pod ubraniem, nie ma być
makijażu, polakierowanych paznokci, tipsów, farby na włosach...
A powiedzcie mi: jak z nauczycielami?
No bo z jednej strony właśnie: co wolno wojewodzie... No i jest tak.
Dorośli mają inne prawa i inne obowiązki, porównywanie tego jest bez
sensu. I jeśli np ja mogę iść do kina na film od lat 18tu, to moja
uczennica nie powinna. Ale ona może nie iść do szkoły, bo ją boli
głowa, ja nie mogę ot tak do pracy sobie nie pójść.
Ale takie na przykład palenie papierosów. Jest złe, prawda? Czy
nauczyciel powinien więc być widziany z papierosem? Czy naprawdę
jest tak, że jemu wolno, a uczniom nie? Czyż nie powinien dawać
dobrego przykładu?
Czy może nauczycielka przyjść do szkoły w bluzeczce odkrywającej
pępek? Nie - czy jej wypada (bo może ma inne wyczucie stosowności),
ale czy jej wolno - jeśli wymaga, by jej uczennice tego nie robiły?
Mam bardzo ambiwalentne odczucia. Tipsy? Farba na włosach? -
przecież to nic takiego. Ostry makijaż? Obcisłe ubranie? Stringi
wystające nad spodnie? Pięć kolczyków w jednym uchu? Wolno czy nie
wolno?
Pogadacie?