To prawda? Tak pisano o kobiecie? Dlaczego?

22.01.09, 13:51

"Małe jest wszelkie zło wobec przewrotności kobiety, toteż spadnie na nią los
grzesznika"
"początek grzechu przez kobietę i przez nią też wszyscy umieramy. Nie dawaj
ujścia wodzie ani możności rządzenia przewrotnej żonie. Jeżeli nie trzyma się
rąk twoich, odsuń ją od siebie." (Stary Testament)

================

"Kobieta to bezbożne furie chuci."
"To brama, przez którą wdziera się diabeł"
Kobiecie przystoi jedynie szata żałobna. Skoro tylko przekroczy próg wieku
dojrzałego, winna zasłonić swe gorszące oblicze, by nie utracić szczęśliwości
wiecznej." (Tertulian, Ojciec Kościoła)

================================

U kobiety sama świadomość jej istnienia powinna wywoływać wstyd" (Św. Klemens
Aleksandryjski, filozof i teolog chrześc.; ojciec Kościoła)

===========================================

"Kobieta jest istotą poślednią, która nie została stworzona na obraz i
podobieństwo Boga. To naturalny porządek rzeczy, że kobieta ma służyć mężczyźnie."
Nie wiem, do jakiej pomocy mężczyźnie została stworzona kobieta, jeśli
wykluczymy cel prokreacji. Dlaczego mimo to cel ten się wyklucza, nie
rozumiem. Jeśli kobieta nie została dana mężczyźnie do pomocy w rodzeniu
dzieci, w takim razie do czego? Może do tego, by razem uprawiali ziemię? W
takim razie lepszą pomocą dla mężczyzny byłby mężczyzna. To samo tyczy się
pociechy w samotności. O ileż przyjemniejsze jest życie i rozmowa, gdy
mieszkają ze sobą dwaj przyjaciele niż mężczyzna i kobieta"

===================================

"Kobiety są błędem natury… z tym ich nadmiarem wilgoci i ich temperaturą ciała
świadczącą o cielesnym i duchowym upośledzeniu... są rodzajem kalekiego,
chybionego, nieudanego mężczyzny… Pełnym urzeczywistnieniem rodzaju ludzkiego
jest mężczyzna" Św. Tomasz z Akwinu

=======================

Cytaty skopiowane od morgen_stern z emamy.
    • minerwamcg Re: To prawda? Tak pisano o kobiecie? Dlaczego? 22.01.09, 14:34
      O Stary Testament pytaj Szefa osobiście smile Oby jak najpóźniej smile

      A jeśli chodzi o Ojców Kościoła, można by dorzucić górę podobnych
      sformułowań na inne tematy, np. potępienia niemowląt, przewrotu
      kopernikańskiego, możliwości zbawienia "heretyków i odszczepieńców",
      perspektyw nauki... A na okrasę parę równie bulwersujących
      stwierdzeń dzisiejszych "autorytetów", ze wspominanym tu niedawno
      Peterem Singerem na czele.

      Pytanie "dlaczego" nie jest tutaj bez sensu. Wartałoby jednak
      doprecyzować, czego dotyczy.
      Dlaczego ludzie kiedyś myśleli tak, jak mysleli?
      Dlaczego z biegiem czasu niektóre poglądy ulegają zmianom?
      Dlaczego ich autorzy mimo stwierdzenia oczywistej nieprawdy ich
      niektórych poglądów nadal są autorytetami?
      Dlaczego Szef nie dał Kościołowi od ręki doskonałego oświecenia we
      wszystkich sprawach świata i zbawienia?

      Odpowiedzi na niektóre z tych pytań są oczywiste, ostatnie zaś znowu
      trzeba adresować do Pana Boga osobiście.
      Tak czy owak, w ocenie warto kierować się słowami innego paskudnego
      mizogina, świętego Pawła - 1 Tes 5,21.
      • zuq1 Taka przecież jest prawda... 26.01.09, 10:42
        "Dlaczego Szef nie dał Kościołowi od ręki doskonałego oświecenia we
        wszystkich sprawach świata i zbawienia?" - jak to nie dał? Dał,
        Biblię. Dlatego nie zwracałbym uwagi na tzw. "Ojców Kościoła"

        "(...) Tak czy owak, w ocenie warto kierować się słowami innego
        paskudnego mizogina, świętego Pawła - 1 Tes 5,21." - nie napisałbym
        tak nawet żartem. Co jest u niego rzekomo "mizoginicznego"? Że
        stwierdza fakt, gdy pisze, aby owdowiałe nie spędzały czasu na
        plotkach tylko wychodziły za mąż i wzięły się do roboty? A co innego
        Ty byś zaleciła?
        • minerwamcg Re: Taka przecież jest prawda... 26.01.09, 11:59
          No cóż, nie jest to miejsce na spory o "sola scriptura" i odrzucenie
          Tradycji. To forum respektuje przekonania chrześcijan różnych
          denominacji i nie jest miejscem, gdzie mielibyśmy się wzajemnie
          nawracać z jednego wyznania na inne.
          W sprawie zaś doskonałego oświecenia we wszystkich sprawach zachęcam
          do znalezienia w Biblii precyzyjnych wskazówek odnośnie ruchu
          drogowego, życia na innych planetach i zapłodnienia in vitro.
          W sprawie paskudnego mizogina zaś polecam dwie lektury: listy
          Świętego Pawła i słownik wyrazów obcych, hasło ironia.
          • zuq1 "słówko wyleci wróblem, a wróci wołem" 26.01.09, 13:29
            "No cóż, nie jest to miejsce na spory o "sola scriptura" i
            odrzucenie Tradycji. To forum respektuje przekonania chrześcijan
            różnych denominacji i nie jest miejscem, gdzie mielibyśmy się
            wzajemnie nawracać z jednego wyznania na inne." - myślę, że jest to
            miejsce na dyskusje w kwestii jak i dlaczego wierzymy tak a nie
            inaczej, ale nie próbuję nikogo nawracać.

            "W sprawie zaś doskonałego oświecenia we wszystkich sprawach
            zachęcam do znalezienia w Biblii precyzyjnych wskazówek odnośnie
            ruchu drogowego, życia na innych planetach i zapłodnienia in
            vitro." - nie żartuj sobie, bo nie to miałem na myśli. Chodzi o
            wszystkie sprawy z zakresu wiary i życia chrześcijańskiego.

            "W sprawie paskudnego mizogina zaś polecam dwie lektury: listy
            Świętego Pawła i słownik wyrazów obcych, hasło ironia." - a ja zaś o
            szacunku do osoby "największego z grzeszników", który zalecał "nie
            opowiadać nieprzyzwoitych żartów" (Ef. 5,3-4). Ja tą ironię
            zauważyłem, ale inni mogą stwierdzić, że to są Twoje prawdziwe
            poglądy na osobę ap. Pawła.
            • mader1 Re: "słówko wyleci wróblem, a wróci wołem" 26.01.09, 14:15
              - myślę, że jest to
              > miejsce na dyskusje w kwestii jak i dlaczego wierzymy tak a nie
              > inaczej, ale nie próbuję nikogo nawracać.

              Staramy się ( piszę staramy się, bo nie zawsze to wychodzi wink nie prowadzić
              sporów doktrynalnych, bo historia tego forum pokazała, że ani forum ani jego
              uczestnikom to nie służy. Jednakże mamy pełno archiwalnych wątków, gdzie
              zagadnienia "sola scriptura" i Tradycji są poruszane. Zanim jeszcze wymysliliśmy
              tę zasadę. Natomiast chętnie wspieramy w wychowaniu dzieci w wierze smile
              Oczywiście czasem pytamy i prosimy o informację "jak i dlaczego wierzymy", ale
              staramy się zrobić to... hmmm... z tak dużą miłością, na jaką nas stać wink a to
              wyklucza - na przykład - wyprawę do kościoła protestanckiego po to by przyłapać
              pastora ( księdza) na jakiejś niezręczności i kazać się z tego tłumaczyć
              protestantom. Takie pytania są traktowane niepoważnie.
              ( ale katolicy, jako (chyba?) bardziej krytyczni,zwierzają się i uskarżają się
              niekiedy na swoich paterzy, to prawda ;0)
              • minerwamcg Re: "słówko wyleci wróblem, a wróci wołem" 26.01.09, 15:37
                Iii, niekoniecznie nawet, zdarzało się Zebrze narzekać na
                restrykcyjność swojej wspólnoty, Arthur też na pastora
                pomarudził... smile

                Re Zuq - w listach świetego Pawła nie brak sformułowań
                nieprzychylnych kobietom, nawet on jednak nie twierdził, żebyśmy
                wszystkie w czambuł były głupie smile Nie posądzam o to również tych
                kilku facetów, którzy się tutaj udzielają. Ironia jako figura
                retoryczna jest tutaj używana, towarzystwo jest przyzwyczajone smile
                • zuq1 Re: "słówko wyleci wróblem, a wróci wołem" 27.01.09, 08:32
                  A, no chyba że tak. Nowy jestem, nie za bardzo się jeszcze na
                  poglądach i stylach poszczególnych osób smile))
              • mamalgosia Re: "słówko wyleci wróblem, a wróci wołem" 26.01.09, 17:52
                mader1 napisała:


                > ( ale katolicy, jako (chyba?) bardziej krytyczni,zwierzają się i
                uskarżają się
                > niekiedy na swoich paterzy, to prawda ;0)

                z troską i miłością, w duchu napomnienia braterskiego li i jedynie
            • a_weasley Re: "słówko wyleci wróblem, a wróci wołem" 26.01.09, 19:41
              Zuq1 napisał:

              > myślę, że jest to miejsce na dyskusje
              > w kwestii jak i dlaczego wierzymy tak a nie
              > inaczej,

              Jednakowoż powoływanie się na pogląd swojego wyznania w dyskusji ogólnej nie
              wydaje mi się dobrym pomysłem.
              Co zaś do dyskusji doktrynalnych, sprawa ta zdaje mi się dość jasno i MSZ dobrze
              postawioną.

              >> ruchu drogowego, życia na innych planetach
              >> i zapłodnienia in vitro."

              > - nie żartuj sobie, bo nie to miałem na myśli.
              > Chodzi o wszystkie sprawy z zakresu wiary
              > i życia chrześcijańskiego.

              MSZ te sprawy jak najbardziej wchodzą w zakres życia chrześcijańskiego, bo jak
              nie one, to co?

              > Ja tą ironię zauważyłem, ale inni mogą stwierdzić,
              > że to są Twoje prawdziwe poglądy na osobę ap. Pawła.

              Już nie mówię o tym, że taki pogląd nie byłby całkiem wzięty z kosmosu, ale w
              ogóle obcy człowiek słysząc rozmowę nieznanego sobie towarzystwa może powziąć
              wiele mylnych wyobrażeń o poglądach tych ludzi i stosunkach między nimi.
              Myślę, że po czterech latach naszej intensywnej obecności na tym forum nasz
              sposób formułowania myśli jest tu powszechnie znany i nie sądzę, by mógł
              przynieść większe szkody niż np. notka, z której można zrozumieć, że autor
              dzieli Kościoły na przebudzeniowe i martwe.
              • isma Re: "słówko wyleci wróblem, a wróci wołem" 26.01.09, 20:24
                a_weasley napisał:

                notka, z której można zrozumieć, że autor
                > dzieli Kościoły na przebudzeniowe i martwe.
                >
                Mowiac scisle, notka, w ktorej autor zawiadamia, ze takowe istnieja (zapewne
                istnieja obiektywnie).

                Przy czym, o ile w sprawie sw. Pawla dosc latwo sobie mozna wlasny poglad na
                podstawie lektury Pisma sw. wyrobic, to z w miare wnikliwym samodzielnym
                zapoznaniem sie z nauczaniem rozlicznych a roznorodnych wspolnot protestanckich
                w krotkim czasie moze byc trudniej...
                • minerwamcg Re: "słówko wyleci wróblem, a wróci wołem" 26.01.09, 20:27
                  Ojjjj. To powinien być (a może jest?) jakiś specjalny gatunek w
                  ramach studiów o Kościele. Protestantoznawstwo? smile
        • a_weasley Re: Taka przecież jest prawda... 26.01.09, 12:10
          Zuq1 napisał:

          > stwierdza fakt, gdy pisze, aby owdowiałe
          > nie spędzały czasu na plotkach tylko
          > wychodziły za mąż i wzięły się do roboty?

          To chyba nowe znaczenie zwrotu "stwierdzić fakt", o ktorym dotąd nie słyszałem.
          Wedle mnie to nie jest żadne stwierdzenie faktu, tylko polecenie.
          Stwierdza fakt to np. w 1 Kor 1:12 albo 1 Kor 11:21.
        • a_weasley Re: Taka przecież jest prawda... 26.01.09, 12:29
          Zuq1 napisał:

          > Dał, Biblię. Dlatego nie zwracałbym uwagi
          > na tzw. "Ojców Kościoła"

          Jednakowoż nie jest tak, że każdy chrześcijanin czyta Biblię i to mu wystarcza.
          Gdyby tak było, nie byłoby kazań i ordynowanych jeśli nie duchownych, to
          przynajmniej kaznodziejów. Ktoś ich w seminariach uczy, ktoś ich egzaminuje i
          dopuszcza do posługi kaznodziejskiej.
          Nie byłoby szczególnej pozycji utworów np. wielebnego Wesleya (uprzejmie proszę
          o niemylenie naszych nazwisk, ja się piszę Weasley).
          Nie byłoby zapewne oficjalnego stanowiska poszczególnych Kościołów w takiej czy
          innej sprawie (choćby i deklaracji Dominus Iesus, która z zupełnie innego
          paragrafu nie podobała się baptystom, a z innego Kościołowi Zborów
          Chrystusowych). Sprawy małżeństwa i rozwodu, które ledwie nie w każdym Kościele
          wyglądają trochę inaczej, też byłyby pozostawione sumieniu zainteresowanych i
          temu, co sobie wyinterpretują z Biblii, a nie są.
    • mama_kasia Re: To prawda? Tak pisano o kobiecie? Dlaczego? 22.01.09, 14:41
      To ja tylko do ST testamentu się odniosę, do cytatu z
      Mądrości Syracha.

      Bo toż sama prawda przecież. Ewa zgrzeszyła, czy nie?

      A jak kobieta przewrotna, to czemu ma rządzić?

      I tam więcej jeszcze jest wink

      "13 Każda rana, byle nie rana serca,
      wszelka złość, byle nie złość żony.
      14 Każde prześladowanie, byle nie prześladowanie przez
      nienawidzących nas,
      każda zemsta, byle nie zemsta nieprzyjaciół.
      15 Nie ma bowiem głowy nad głowę węża
      i nie ma gniewu nad gniew nieprzyjaciela.
      16 Wolałbym mieszkać z lwem i smokiem,
      niż mieszkać z żoną przewrotną.
      17 Złość kobiety zmienia wyraz jej twarzy,
      zeszpeca jej oblicze na kształt niedźwiedzia4.
      18 Mąż jej zasiądzie do stołu pośród swoich bliskich
      i wbrew woli przykro wzdychać będzie.
      19 Małe jest wszelkie zło wobec przewrotności kobiety,
      toteż spadnie na nią los grzesznika.
      20 Czym dla nóg starca wspinanie się po zboczu piaszczystym,
      tym żona gadatliwa dla spokojnego męża.
      21 Nie pozwól się doprowadzić do upadku pięknością kobiety,
      ani nawet jej nie pożądaj!
      22 Złem jest, bezwstydem i wielką hańbą,
      jeśli żona utrzymuje swego męża.
      23 Duch przygnębiony, twarz zasmucona
      i rana serca - żona przewrotna;
      ręce bezwładne i kolana bez siły -
      taka, która unieszczęśliwia swojego męża.
      24 Początek grzechu przez kobietę
      i przez nią też wszyscy umieramy.
      25 Nie dawaj ujścia wodzie
      ani możności rządzenia przewrotnej żonie.
      26 Jeżeli nie trzyma się rąk twoich,
      odsuń ją od siebie." Syr 25,13-26
      • mader1 Re: To prawda? Tak pisano o kobiecie? Dlaczego? 22.01.09, 15:03
        > 22 Złem jest, bezwstydem i wielką hańbą,
        > jeśli żona utrzymuje swego męża.

        O. O ! I tego się trzymajmy wink)))))
        • dominikjandomin Re: To prawda? Tak pisano o kobiecie? Dlaczego? 23.01.09, 18:30
          mader1 napisała:

          > > 22 Złem jest, bezwstydem i wielką hańbą,
          > > jeśli żona utrzymuje swego męża.
          >
          > O. O ! I tego się trzymajmy wink)))))

          Też jestem ZA! Ale w całości!
      • mamalgosia katriel:)) 22.01.09, 21:00
        no to Ci mama_kasia wyjaśniłasmile))

        "> 23 Duch przygnębiony, twarz zasmucona
        > i rana serca - żona przewrotna;
        > ręce bezwładne i kolana bez siły -"
        • mader1 Mamo_Kasiu, dzięki :)))) 23.01.09, 14:31
          > "> 23 Duch przygnębiony, twarz zasmucona
          > > i rana serca - żona przewrotna;
          > > ręce bezwładne i kolana bez siły -"

          w tym coś może być... Ja już drugiemu w rodzinie wykończyłam te kolana - nie
          licząc teściowej, bo ona w innym mieszkaniu. Może tu żaden ortopeda,
          rehabilitacja nie pomoże ? Tylko z zona coś zrobić trzeba wink))))
          • isma Re: Mamo_Kasiu, dzięki :)))) 23.01.09, 15:34
            No. A biorac pod uwage, ze, jak pisalam w innym watku, u celibatariuszy z
            kolanami IDEALNIE, to madrosc ta jest wielce gleboka i pozyteczna wink)).
    • sion2 Boga nie ma 22.01.09, 14:47
      ... tak jest napisane w Biblii, naprawde. W wersecie poniezej
      zas: ... mowi glupi w swoim sercu.

      wybiorcze cytaty z ojcow kosciola hm... nie wiem czy jest sie czym
      przejmowac zwlaszcza ze źródel nie podano zadnych smile, napisac ze
      ktos cos napisal kazdy moze

      kraza po necie takie wypowiedzi i staja woda na mlyn wszelkich
      oburzonych na kosciol

      acha i jeszcze wazne - takie wypowiedzi nie sa nauka Kosciola smile, to
      sa opinie i wypowiedzi ludzi z danej epoki, owszem odgrywajacych
      jakas role w kosciele ale na pewno nie nieomylna i majacych pieczec
      magisterium nauczycielskiego

      inaczej mowiac to tak jak wypwoiedz bp X w "poranek w TVN" na temat
      kryzysu ekonomicznego na swiecie - waznosc mniej wiecej ta sama smile
    • decylia Re: To prawda? Tak pisano o kobiecie? Dlaczego? 22.01.09, 15:00
      > To prawda?

      Według niektórych tak.

      >Tak pisano o kobiecie?

      Skoro sprawdziłaś cytaty, to znaczy, że tak pisano.

      > Dlaczego?

      Bo nie lubili kobiet?
      Nawet współcześnie są nauczyciele, np fizyki, którzy na pytania zatroskanych
      matek o oceny córek odpowiadają "parę pał i dwója. Świetnie jak na dziewczynkę" wink
      • mamalgosia Re: To prawda? Tak pisano o kobiecie? Dlaczego? 22.01.09, 21:01
        a ja mówię s prawdzając zeszyt: "Da się rozszyfrować. Świetnie jak
        na chłopca"
        • 1jula jakby nauczycielka tak powiedziała do mojego syna 23.01.09, 13:41
          .... to bym przyznała jej rację smile hi hi
        • dominikjandomin Re: To prawda? Tak pisano o kobiecie? Dlaczego? 23.01.09, 18:33
          mamalgosia napisała:

          > a ja mówię s prawdzając zeszyt: "Da się rozszyfrować. Świetnie jak
          > na chłopca"

          Racja!

          Ja tylko wymagam jednego - aby sam umiał siebie rozszyfrować... (tu się chwalę,
          ze choć nauczyciele mieli problemy, ja zawsze wiedziałem, co gdzie napisałem -
          nie każdy może to samo powiedzieć).
          • mamalgosia Re: To prawda? Tak pisano o kobiecie? Dlaczego? 23.01.09, 19:32
            Z reguły jest tak, że jak ja nie umiem przeczytać, to on sam też
            nie. Najlepszy jest taki jeden Grześ - jego pismo to same falesmile
            Przez pewien czas podejrzewałam go o kombinatorstwo, ale trudno o
            uczciwsze dziecko. Jak nie daję rady przeczytać czegos na
            sprawdzianie, to pytam potem, co tam jest napisane, a on też
            niestety nie wie. No i zero punktów.
            Potem z takich wyrastają lekarze jak mój ginekolog - gdy przyszłam
            do apteki, to tzw pani magister zapytała: "To miało być na głowę czy
            wręcz przeciwnie"?
      • mader1 I słusznie ;) 23.01.09, 14:36
        Ja bym dyskutowała oczywiście, ale może wzoruje się na mistrzu

        "Bardzo niewiele kobiet jest w stanie dokonać czegoś w nauce. Własnej córki nie
        posłałbym na fizykę. Jestem rad, że moja żona nie zna się na sprawach naukowych
        - w przeciwieństwie do pierwszej żony."
        Albert Einstein
    • mamalgosia Re: To prawda? Tak pisano o kobiecie? Dlaczego? 22.01.09, 21:11
      Kobieta to tylko żebro Adama.
      — Stanisław Jerzy Lec

      Co mężczyzna przez rok obmyślił, kobieta w jednym dniu obali.
      — Demostenes

      Być kobietą to strasznie trudne zajęcie, bo polega głównie na
      zadawaniu się z mężczyznami.- Joseph Conrad

      Cały ród męski jest na łasce kobiet.
      — Isaac Bashevis Singer


      Prawdziwa kobieta? Ma ona dar szczególny budzenia i rozwijania w
      mężczyźnie wszystkiego, co dobre i szlachetne.
      — Lew Tołstoj



      Kobiety i pieniądze wejdą wszędzie.
      — Prosper Merimee


      Kobiety na ogół dużo lepiej sobie radzą niż my, tylko wolą się z tym
      nie zdradzać.
      — Jerzy Jurandot

      Kobiety to osobna nacja.
      — Talmud
      • decylia Re: To prawda? Tak pisano o kobiecie? Dlaczego? 22.01.09, 23:35
        A poza tym ogólnie znana prawda o twórcach romantyzmu jest taka, że działali
        głównie pod natchnieniem spowodowanym obrazem kobiety, istoty niezwykle
        delikatnej i subtelnej wink
        Ale:
        "Kobieto! puchu marny! ty wietrzna istoto!
        postaci twej zazdroszczą anieli
        a duszę gorszą masz(...)"
        Adam Mickiewicz

        • mamalgosia Re: To prawda? Tak pisano o kobiecie? Dlaczego? 23.01.09, 09:30
          no tak, ale zachwycały się tymi tekstami głównie kobiety, więc wlał-
          wylałsmile
      • mader1 Re: To prawda? Tak pisano o kobiecie? Dlaczego? 22.01.09, 23:52
        To też fajne

        -

        Gdy kobieta długo w mężczyznach przebiera, zwykle najgorzej
        wybiera. -
        Wojciech Stanisław Bogusławski

        Mężczyzna winien być mężem, kobieta - zamężna. -

        Magdalena Samozwaniec
        -
        Dopóki walczysz - jesteś zwycięzcą św. Augustyn
        Tam ciągle giną chrześcijanie!
        • mamalgosia Re: To prawda? Tak pisano o kobiecie? Dlaczego? 23.01.09, 09:32
          mader1 napisała:

          > To też fajne
          >
          > -
          >
          > Gdy kobieta długo w mężczyznach przebiera, zwykle najgorzej
          > wybiera. -
          > Wojciech Stanisław Bogusławski

          To powiedzenie słyszałam już dawno temu i wielokrotnie zastanawiałam
          się nad ewentualną prawdziwością tych słów.
          No i nie zgadzam sie
          • mader1 Re: To prawda? Tak pisano o kobiecie? Dlaczego? 23.01.09, 10:35
            > To powiedzenie słyszałam już dawno temu i wielokrotnie zastanawiałam
            > się nad ewentualną prawdziwością tych słów.
            > No i nie zgadzam sie

            A z innymi się zgadzasz ? wink
            • mamalgosia Re: To prawda? Tak pisano o kobiecie? Dlaczego? 23.01.09, 13:21
              tak, z tymi, które zacytowałam ja
              • mader1 Re: To prawda? Tak pisano o kobiecie? Dlaczego? 23.01.09, 14:28
                smile))))))
              • mader1 To może to Ci się bardziej spodoba ? 23.01.09, 14:34
                Bardzo niebezpiecznie jest spotkać kobietę, która nas całkowicie rozumie. Kończy
                się to zawsze małżeństwem.
                Oskar Wilde
                • mamalgosia Re: To może to Ci się bardziej spodoba ? 23.01.09, 15:33
                  No co Ty, to już zupełnie nieprawdziwe. Przecież takie słynne
                  tłumaczenie zdradzających, ze ta druga go właśnie rozumie, a żona w
                  ogóle
                • isma Re: To może to Ci się bardziej spodoba ? 23.01.09, 15:36
                  Ooooo, nieeeee, zupelnie nie. To sie konczy kiepskim malzenstwem!
                  No bo O CZYM wtedy rozmawiac?
                  A tak, to czlowiek mozolnie wypracowuje te kompromisy, i przynajmniej jakies
                  zajecie ma wink)).
                  • mader1 Re: To może to Ci się bardziej spodoba ? 23.01.09, 15:47
                    no to mnie pocieszyłyście, bo gdybym wychodziła za maż za każdą kobietę, z którą
                    się dogaduję.... wink))))
                    a tak - mam męża i wystarczy
                    • mamalgosia Re: To może to Ci się bardziej spodoba ? 23.01.09, 16:32
                      "która nas całkowicie rozumie", a z którą "się dogaduję" - kolosalna
                      różnica. Dogaduję się z bardzo wieloma, całkowicie rozumie mnie
                      tylko jedna (ale czy "całkowicie" w ogóle można? W każdym arzie tak
                      całkowicie, jak to możliwe). Tak więc mader, może nie jest aż tak
                      źle (lub aż tak dobrze).
                      • mader1 Re: To może to Ci się bardziej spodoba ? 23.01.09, 17:22
                        to u mnie i tak gorzej...wink))
    • isma Re: To prawda? Tak pisano o kobiecie? Dlaczego? 23.01.09, 09:25
      Eeeee, takie zsekualryzowane bajki opowiadacie. To ja wam opowiem bajeczke
      religijna:

      "Na poczatku stworzyl bog Twasztri swiat. Gdy chcial stworzyc kobiete,
      spostrzegl, ze na mezczyzne spozytkowalwszystek material. Nie zostalo juz ani
      jednego trwalego i pewnego pierwiastka. Po przebudzeniu uczynil tak: wzial
      kragalosc ksiezyca i faliste ruchy weza, chwiejnosc trawy i wysmuklosc trzciny,
      aksamitna delikatnosc kwiatu, spojrzenie lagodne lani, jasnosc promienia
      slonecznego i niestalosc wiatru, bojazliwosc zajaca, proznosc pawia, miekkosc i
      lekkosc puchu, twardosc diamentu, slodycz miodu, krwiozerczosc tygrysa, zar
      ognia, chlod lodu, krzykliwosc czajki i gruchanie synogarlicy. Zmieszal to
      wszystko, stworzyl kobiete, i dal ja mezczyznie."

      Aha, ten Twasztri to nie byl katolickim swietym ;-P.
      • mamalgosia Re: To prawda? Tak pisano o kobiecie? Dlaczego? 23.01.09, 09:35
        Nie przyłożył się Twaszri do mnie - brakło mu diamentu, to dołozył
        zająca
        • minerwamcg Re: To prawda? Tak pisano o kobiecie? Dlaczego? 23.01.09, 10:05
          W znanej przeze mnie wersji bajki krwiożerczość tygrysa dał jej po
          to, żeby mogła się obronić przed mężczyzną smile
      • mader1 Re: To prawda? Tak pisano o kobiecie? Dlaczego? 23.01.09, 10:34
        > , i dal ja mezczyznie."

        a już, już się bałam, że taka bezpańska zostanie wink))))) i na forach
        internetowych zacznie buszować wink))))
Inne wątki na temat:
Pełna wersja