Gdy Sobieski był sułtanem...

01.02.09, 21:41
...czyli kilka cennych uwag studentow na pisemnym egzaminie z
historii najnowszej.

"Pierwsze lata niepodległosci II Rzeczypospolitej kształtowaly się
bardzo powoli, były to czasy Gieremka".
"II Rzeczpospolita w pierwszych latach niepodleglosci to głównie
Polska"
[o Piłsudskim] "W momencie, kiedy sie wyadawało, ze wszystko jest
stracone, ku zaskoczeniu wszystkich , zdobywa Niemcy" (faktycznie -
zaskoczyło mnie). Z czym kompletnie nie zgodziłby się inny student,
stwierdzając, ze za czasów Piłsudskiego w Polsce rządzili Niemcy.
[1956] "W Poznaniu Lech Wałęsa postulował, aby pracownicy mieli
zagwarantowane odpowiednie warunki pracy"
"W konstytucji marcowej [1921] władze pełnił Gomułka"
Ale jakos marnie pełnił albowiem w innej pracy "odniósl sukces
polityczny odzyskujac granice, ale doprowadziło to do zwiększenia
kosztów mięsa."
Stwierdzenia drastyczne - "Po podpaleniu Reichstagu oskarzylo o to
opozycje, co w późniejszym czasie owocowało likwidacją członków"
Mamy tez zdania bezwzglednie prawdziwe "Polska w tym okresie była
zróżnicowana pod różnym względem". "Stalin był wielkim grubianinem
pochodzenia gruzińskiego"
Oraz opinie mogące zainteresować IPN - np. to tyczace
Solidarności "Chcieli uzyskać zgode na powstanie narodowo
Socjalistycznych Zwiazków Zawodowych"
Historię alternatywną " W czasie stanu wojennego Polska byla
opanowana przez Niemcy (...). Polska nie ugięła się , gdy Hitler
żądał naszych ziem. Nasze ziemie były nam zabrane na ponad 120 lat".

O myleniu Breżniewa z Bierutem, Magdeburga z Magdalenką itd. nawet
nie wspomnę. Ojciec w tym samym czasie zalamuje rece nad
stwierdzeniem, że gospodarka II Rzeczypospolitej opierała się na
chłopstwie panszczyźnianym.
Przede mna 150 prac z polityki społecznej...
    • a_weasley Kiedy Kara Mustafa na czele Krzyżaków... 01.02.09, 21:50
      Verdana zacytowaała:

      > ...czyli kilka cennych uwag studentow

      a ja nie mogąc się zdecydować, czy się śmiać, czy płakać, zapytam, GDZIE ci
      studenci studiują? W WUML-u?!
      • verdana Re: Kiedy Kara Mustafa na czele Krzyżaków... 01.02.09, 21:59
        Na pewno nie sa to studenci UW ani UJ.
        Z drugiej strony, aby być sprawiedliwą, musze powiedziec, ze
        postawilam też więcej piątek, niż kiedykolwiek przedtem. I co
        najmniej połowę tych piątek postawiłabym tez na renomowanej uczelni.
        • zuq1 a gdy Wielkopolska została przyłączona... 03.02.09, 12:37
          ... po I WŚ do Belgii, jak stwierdziła koleżanka podczas odpowiedzi
          przy tablicy na historii, to nauczycielka, niemal z pianą na ustach
          posadziła ją z dwóją... Myślałem, że to już był szczyt szczytów, no
          ale to prawie 20 lat minęło, idziemy, jak to się mówi, z postępem.
    • mader1 Re: Gdy Sobieski był sułtanem... 01.02.09, 21:56
      dziewczyna wychodzi z próbnej rozszerzonej matury z polskiego... słyszy
      wyszeptane pytanie koleżanki z ławki przy drzwiach " a Słowacki to romantyzm czy
      renesans ?"
    • pawlinka Re: Gdy Sobieski był sułtanem... 01.02.09, 22:40
      Miesiąc temu sprawdzałam próbną maturę z polskiego. Taaak,
      szczególnie "Lalka" była atrakcyjna dla piszących. Wlaściwie to była
      alternatywna "Lalka". Nie wiem, czy wiecie, że Izabela wyszła za mąż
      za Wokulskiego i była dekoratorką wnętrz - przygotowywała sale na
      imprezy ( wg Prusa "sobą ozdbiała salony"). W ogóle "wypełniała
      swoją postacią uliczki Warszawskiego Przedmieścia" i kokietowała z
      mężczyznamismile
      • magdalaena1977 Re: Gdy Sobieski był sułtanem... 02.02.09, 00:18
        pawlinka napisała:

        > W ogóle "wypełniała swoją postacią uliczki Warszawskiego Przedmieścia"
        Stanął mi przed oczami obraz jak z Miyazakiego - wielka nadęta Izabela z maleńką
        główką jedym bokiem oparta o bramę uniwerku , a drugą o bramę ASP
    • a_weasley Re: Gdy Sobieski był sułtanem... 01.02.09, 23:37
      Ja też kiedyś miałem wątpliwy zaszczyt i średnią przyjemność sprawdzać prace,
      których autorzy uważali, że polskie wojsko w Sowietach formował gen. Andersen
      albo że ośrodkiem tego formowania był Hrubieszów. Tyle, że to była wiejska
      podstawówka.
      Z drugiej strony onego czasu w dyskusji na temat oświaty wyraziłem pogląd, że
      Polak mający maturę powinien wiedzieć, co się stało 1 sierpnia, na co istota
      legitymująca się wykształceniem wyższym prawniczym i mająca dużo do powiedzenia
      na temat potrzeby integracji europejskiej zapytała, czy mam na myśli 1 sierpnia
      1941 - utworzenie GG, 1 sierpnia 1943 - wybuch powstania w getcie
      będzińsko-sosnowieckim czy 1 sierpnia 1944 - wybuch powstania w getcie warszawskim.
      Egzotyczność drugiej propozycji naprowadziła mnie na trop, sprawdziłem "1
      sierpnia" we Wikipedii i oto efekt moich poszukiwań.
      Ściągać też trzeba umieć.
      • nati1011 Re: Gdy Sobieski był sułtanem... 02.02.09, 20:42
        a_weasley napisał:

        czy mam na myśli 1 sierpnia
        > 1941 - utworzenie GG, 1 sierpnia 1943 - wybuch powstania w getcie
        > będzińsko-sosnowieckim czy 1 sierpnia 1944 - wybuch powstania w
        getcie warszaws
        > kim.
        > Egzotyczność drugiej propozycji naprowadziła mnie na trop,
        sprawdziłem "1
        > sierpnia" we Wikipedii i oto efekt moich
        poszukiwań.

        Żenujące jest umieszczenie obok powstania w gettcie - powstania TVN
        Style.
    • minerwamcg Re: Gdy Sobieski był sułtanem... 01.02.09, 23:43
      Jak mawiał w moich ukochanych "Igraszkach z diabłem" nawrócony
      zbojca Łamignat, "zlitowania, ludaczkowie!"
    • mamalgosia Re: Gdy Sobieski był sułtanem... 02.02.09, 15:52
      Mój Mąż powiedział mi (cytując GW), że studenci WNS nie wiedzieli,
      co oznacza skrót PZPR.
      Aż nie do wiary.
      No bo, że gimnazjalista nie potrafi czytać, to się niestety już
      przyzwyczaiłamsad
    • madziaq Jasio wszedł na lód i zaczął pękać :D 02.02.09, 16:04
      Oj cudne smile))
      Z liceum pamiętam tylko:
      - historia: Julisz Cezar nadał sobie tytuł Predatora
      - biologia: Na ostatniej lekcji omawialiśmy przyssawkę mózgową (potem okazało
      się, że przystawkę, w przysadkę kolega trafił za trzecim razem)
      - i bardziej subtelny łańcuch skojarzeń, ponownie historia: "W średniowieczu
      kościół wysyłał do Rzymu potrawy." Czemu potrawy? A bo kościół wysyłał daniny,
      koleżance się nie dosłyszało i zrozumiała, że dania, a dania to prawie to samo
      co potrawy, czyż nie? wink
      - No i jeszcze "W roku XY car stanął cerkwii na głowie" smile
      • ruda_kasia Re: Jasio wszedł na lód i zaczął pękać :D 02.02.09, 17:54
        Jak moja siostra egzaminowałą na egzaminach wstępnych na UJ, to powiem Wam, że
        zwątpiłam. II wojna światowa od 1920 do 1956 i takie tam. Liczyłam jednak, ze te
        osoby się nie dostały na studia big_grin a przynajmniej nie na rosjoznawstwo
        • a_weasley Re: Jasio wszedł na lód i zaczął pękać :D 02.02.09, 18:10
          Na UJ się nie dostali. Studiują, lub skończyli, to samo w Wyższej Szkole Lansu i
          Transu w Ziazi Małopolskiej i nabijają statystykę wzrostu poziomu wykształcenia
          w Polsce.
          Właśnie dzisiaj widziałem w Tesco artykuł o nazwie "Wsie jaja", a w Carrefourze
          "Bokserka męska" i zastanawiam się, jak to się dzieje, że im więcej Polaków
          idzie na studia i takowe kończy, tym częściej natykam się na ewidentne ślady
          działalności debili?
          • madziaq Re: Jasio wszedł na lód i zaczął pękać :D 02.02.09, 21:54
            Oj Arturze, bo może Ty się nie połapałeś i wcale nie chodziło o jajka ze wsi
            tylko o "wszystkie jaja". Wiesz, tak z rosyjska wink A naszymi literkami
            napisane, żeby pospólstwo mogło przeczytać smile
      • a_weasley Re: Jasio wszedł na lód i zaczął pękać :D 02.02.09, 23:59
        Madziaq napisała:

        > Na ostatniej lekcji omawialiśmy
        > przyssawkę mózgową

        To taki narząd, który sprawia, że jak ktoś się do czegoś przyssie, to nie popuści?

        > "W roku XY car stanął cerkwii na głowie" smile

        Inakszy mówiąc, Cerkiew dała sobie wleźć na głowę? Coś w tym jest...
    • otryt Re: Gdy Sobieski był sułtanem... 02.02.09, 18:25
      Humor zeszytów był zawsze. Można się pośmiać. Mnie bardziej martwią
      i złoszczą historyczne kłamstwa wypowiadane przez zawodowych
      historyków, redaktorów, pisarzy, filmowców. Niedouczone
      społeczeństwo nie potrafi przeciwstawić się takim kłamstwom.
      • minerwamcg Re: Gdy Sobieski był sułtanem... 02.02.09, 19:20
        Otryt, zmiłuj się, humor zeszytów to sobie można uprawiać do szóstej
        klasy podstawówki, w gimnazjum ledwie ujdzie, a licealista już
        zdecydowanie takich andronów pisać nie powinien. A to są studenci!!!
        Czy ci ludzie nie mają jeśli już nie minimalnej wiedzy, to chociaż
        poczucia absurdu tego, co piszą?
        • ruda_kasia Re: Gdy Sobieski był sułtanem... 02.02.09, 21:23
          Podpisuję się :wsiema: kończynami pod przedmówczynią.... Niemniej nie pod
          Arturem, śmiem mniemać, że oni się dostali na te studia, jak mojej siostry nie
          było w komisji. Alibo i nie ale może masz rację, że poszli na KSW, sama nie
          wiem, co gorsze... JA widzę absolwentów w moje kancelarii, to odwołuję wszytko,
          co mówiłam o absolwentów prawa na UJ. Oczywiście jak mój szwagier nie wiedział,
          co to schizma, to nie jego wina w końsku jest po AGH...
          • anndelumester Re: Gdy Sobieski był sułtanem... 03.02.09, 10:35
            Niewine humanistyczne kierunki na UJ (doswiadczenie moje, prace z
            historii najnowszej Polski studentow dziennych i wieczorowych sa
            hiciorami i pod wzgledem merytorycznym i pod wzgledem poezji
            stylistycznej) czy Uniwersytecie Ekonomicznym (moja ciotka) to pikuś.
            Hardkor zaczyna sie jezeli chodzi o braki w mysleniu u kandydatow na
            nauczycieli (moja mama - panstwowa szkola pedagogiczna, teraz po
            zmianach nazwy ach i och i wogole) twierdzi , że 3/4 albo i wiecej
            powinno zajmowac sie jakimis prostymi czymnosciami nie wymagajacymi
            IQ wiekszego niz 60) i lekarzy. O tych ostatnich rzesza krewnych i
            znajomych uczacych mowi takie rzeczy, ze jak wyczerpiemy limit
            leczacych znajomych godnych zaufania, to pozostaną namm tylko uslugi
            znachorów, albo analiza Listy Kolegi (kolega prowadzi roczne zajecia
            z przedmiotu wymagajacego umiejetnosci syntezy i analizy, myslenia
            ogolngo, wnioskowania itd. typowe kujony pamieciowe oblewaja
            zazwyczaj; i ten kolega ma liste kazdego roku ze swoimi adnotacjami,
            którego lekarza/dentysty w przyszlosci unikać z powdu braku owego
            myslenia wink)))
Pełna wersja