isma
02.02.09, 08:28
Lutowe urodziny obchodza: Ccleo, Fiamma75, Fiolek75, K_j_z, Mamaanieli i Otryt
W prezencie wypis karnawalowy.
"Kiedy mowimy o swietowaniu, mamy sklonnosc myslec o szczesliwym, przyjemnym,
radosnym swiecie, podczas ktorego zapominamy na jakis czas o klopotach zycia i
zanurzamy sie w atmosfere muzyki, tanca, picia, smiechu i wielu przyjemnych
pogawedek. Jednak swietowanie w sensie chrzescijanskim nie ma z tym wiele
wspolnego. Swietowanie jest mozliwe tylko dzieki glebokiej swiadomosci, ze
zycie i smierc nigdy nie sa calkiem od siebie oddzielone. Swietowanie tak
naprawde dokonuje sie wowczas, gdy lęk i milosc, radosc i smutek, lzy i smiech
istnieja razem. Swietowanie to akceptacja zycia z ciagle rosnaca swiadomoscia
jego wartosci. Zycie jest cenne nie tylko dlatego, ze mozna je widziec,
dotykac i smakowac, ale takze, poniewaz pewnego dnia sie skonczy.
Kiedy swietujemy slub, swietujemy zjednoczenie, ale jednoczesnie odejscie;
kiedy swietujemy smierc, swietujemy stracona przyjazn, ale i zyskana wolnosc.
Na weselu moga pojawic sie lzy, a na pogrzebie usmiech. Musimy naprawde
uczynic z naszych smutkow, podobnie jak z radosci, czesc naszego swietowania
zycia z gleboka swiadomoscia, ze zycie i smierc nie sa przeciwienstwami, ale w
istocie caluja sie w kazdym momencie naszej egzystencji.
Kiedy rodzimy sie, mozemy swobodnie sami oddychac, ale tracimy bezpieczenstwo
ciala naszej matki. Kiedy idziemy do szkoly, mozemy swobodnie dolaczyc do
wiekszej spolecznosci, ale tracimy szczegolne miejsce w rodzinie. Kiedy
bierzemy slub, znajdujemy nowego partnera, ale tracimy szczegolna wiez, ktora
mielismy z rodzicami. Kiedy znajdujemy prace, zyskujemy niezaleznosc,
zarabiajac na siebie, ale tracimy stymulacje nauczycieli i kolegow studentow.
Kiedy mamy dzieci, odkrywamy nowy swiat, ale tracimy wiele ze swobody ruchu.
Kiedy awansujemy, stajemy sie wazniejsi w oczach innych, ale tracimy okazje do
podejmowania wiekszego ryzyka. Kiedy idziemy na emeryture, w koncu mozemy
robic to, co chcemy, ale tracimy poczucie, ze jestesmy potrzebni.
Jesli zdolamy swietowac zycie w tych wszystkich decydujacych chwilach, gdy
zysk i strata - to znaczy zycie i smierc - dotykaja sie nieustannie nawzajem,
bedziemy potrafili swietowac nawet wlasne umieranie, poniewaz nauczylismy sie
od zycia, ze ci, ktorzy je traca, moga je zyskac (Mt 16,25)."
To ja Wam radosci kazdego mijajacego dnia zycze. Tej towarzyszacej wszystkim
zyskom i stratom. Jestescie, bez wzgledu na okolicznosci, wazni dla Waszych
bliskich (i dla nas tez

)).