nati1011
03.02.09, 17:30
To prawda, ze ostatnio - zwłaszcza w Wielkiej Brytanii -
chrześijanie sa jawnie dyskryminowani. Ale to nie znaczy, ze kazdy
taki przypadek jest dyskryminacją. Nie jesteśmy swieci i czasem tez
popełniamy błędy. Jeżlei spotyka nas wtedy krytyka to czasem trzeba
też powiedzieć: przepraszam, moja wina.
W burzliwym wątku o pielęgniarce umknęła nam chyba dość istotna
sprawa. Pracownik - także chrześcijanin - w godzinach pracy powinien
wykonywac swoje obowiązki. I przyznam szczerze, że księgowa, która w
środku pracy zapragnełaby omówić sobie litanię dostała by ode mnie
reprymendę - co przeciez wcale nie oznacza, ze to coś złego. I o ile
można odmawiac modlitwe jadąc np samochodem to modlitwa w trakcie
godzin pracy nie jest już tak godna pochwały.
Swojego czasu moja córka - chcąc uniknać nauki do sprawdzianów i
odrabiania lekcji zapałała nagłą checią hcodzenia na wszystkie
możliwe nabożeństwa - i była bardzo oburzona, ze mama jako pierwsza
zabroniła jej iść do kościoła jeżeli lekcje nie były gotowe.
Tak samo żona i matka, nie może pól dnia spedzić na modlitwie - bo
ucierpi wtedy na tym jej rodzina. A modlitwa może być też
wykopnywana przez nas praca. O ile jest sumienna i na chwałę
Panu.

)
A tak zupełnie na marginesie - to zabronic można wszystkiego -
oprócz modlitwy. To jedyne co możemy robić niemal w każdym czasie i
miejscu.