ligolka
03.02.09, 23:37
ośmielam się założyć pierwszy wątek

jak często wracacie myślą do tego co mogłoby być???
czy takie rozpamiętywanie prowadzi do czegokolwiek budującego?
jak dalce nasze życie zostało już za nas "wymyślone" tam na górze, a jak dużą
rolę mogą odegrać nasze decyzje??
oczywiście pisze to nie bez związku z rzeczywistą sytuacją ale o tym może
później