Suknia balowa

04.02.09, 23:02
Nietypowo. Bo ani o wychowaniu, ani o wierze. Jak admin uzna, że to
nie tutaj, to wywali, zgadzam się.
Proszę o radę. Mam w pracy bal. W walentynki. Mamy ochotę wybrać się
z Mężem, zresztą wypada. W pracy jestem "nowa", od 5 miesięcy, więc
wypada tym bardziej, w ramach integracji. No i mam problem, co
nałożyć. Problem finansowy związany z tym, co kupić, bo niestety nic
z tego, co mam w domu na mnie już nie pasuje (daaawno już na takiej
imprezie nie byliśmy). Suknia stricte balowa to znaczny dla mnie
wydatek, tym bardziej, że niemal jednorazowy. A wpadła mi dziś w oko
wesoła sukienka w stylu lat 60-tych, kremowa w intensywnie zielone i
brązowe koła, z satyny, do kolan. Do tego intensywnie zielony (w
kolorze młodej wiosennej trawy) żakiecik. Niedrogie. No i przydatne
na inne okazje (przed nami dwie I Komunie i dwa śluby- czy wesela
tego jeszcze nie wiem). Do tego myślę sobie, że dla mnie(36 lat) to
ostatni dzwonek, żeby coś takiego sobie sprawić, w wieku 50 lat w
taką sukienkę się już raczej nie ubiorę. Podoba mi się.Taka wesoła,
na przekór wszechogarniającej szarości i głębokim brązom (choć
generalnie głębokie brązy lubię; szarości mam dosyć). Ale czy wypada
ubrać się w coś takiego na bal z szefową? te kolory? ta długość? Co
uważacie?
    • jusiadyk Re: Suknia balowa 04.02.09, 23:07
      Kupuj, kupuj i się tak wybierz, bo 1)masz na nią ochotę 2)przyda się
      na inne okazje 3) skąd wiesz, czy w typowo balowej nie wyszłabyś na
      za bardzo wystrojoną 4) zawsze jakby się okazało, że byłas ubrana
      skromniej niż przeciętna na tym balu to będziesz to mogła zrzucic na
      karb tego, że "nie wiedziałaś, że oni takie fajne bale wyprawiają".
      No i ogólnie - jestem ZA.
      • nati1011 Re: Suknia balowa 05.02.09, 08:23
        Pamietam jak w ramach imprezy promocyjnej - dla dyrektorów firm,
        żeby nie było wątpliwości - dostaliśmy zaproszenie na premierę w
        teatrze. No to ja uznałam, ze to już duża gala. No bo teatr i w
        dodatku premiera. Ubrałam suknię - ale taką pośrodku, za to z
        dodatkami. I wiecie co? 1/3 ludzi była w dźinsach, 1/3 w strojach
        eleganckich (tak jak my) Pozostali albo w abstrakcjach (czyli to co
        akurat modne) i ok 15 % w strojach balowych. Przyznam szczerze, ze
        tym ostatnim nie zazdrościłam. Bardzo wyróżniali sie z tłumu. Choć
        teoretycznie byli odpowiednio ubrani.

        Teraz bale nie mają już takich sztywnych norm (chyba, ze jest to
        wyraźnie napisane) i przeważnie taki bal bardziej dyskotekę
        przypomina.

        Dla mnie opisany przez ciebie strój jest jak najbardziej ok smile)
    • mamalgosia Re: Suknia balowa 05.02.09, 09:13
      Tak sobie tylko pogadam, bo gadać lubięsmile Ale nie znam się
      zupełnie, więc mojego zdania nie bierz pod uwagę

      Trochę mnie zaskoczyłaś, że są jakieś kolory, których ewentualnie
      nie wypada założyć na bal z szefową. No bo na rozmowę kwalifikacyjną
      z przyszłą szefową, to rozumiem, a bal to bal. Karnawałsmile Jak ja bym
      założyła na siebie coś kremowego z brązem to wyglądałabym jak już
      umarła - więc staram się ich unikać, mam więc na myśli dopasowanie
      koloru do osoby, ale do szefowej, skoro to bal?
      Tak samo nie wdzę związku z długością.
      Ale zaciekawiło mnie, że wahasz się, czy to pasuje na tę okazję, a
      uważasz, że na Komunię pasuje - to mi trochę zrobiło zamęt w głowie
      odnośnie wyglądu tej sukienki.

      Rozumiem, że wydatek na suknię typowo balową odczuwasz jako zbędny,
      też bym tak miała.
      Ale kiedyś założyłam taką suknię (przymierzyłam), ojej, naprawdę
      wyglądało to ślicznie, nawet na moim ciele...

      Pamiętam jak kiedyś mówiłam, że trzeba coś zrobić, bo po 30tce już
      nie wypada. To teraz sie ta granica przesuwa na 50tkęsmile)
    • neafilipowa Re: Suknia balowa 05.02.09, 12:42
      Najpierw powiedz o której godzinie się to zaczyna i określ, proszę, trochę bliżej charakter spotkania - czy to bal ,, sieriozny'' w wynajętej sali, w pomieszczeniach firmy, wyjazdowy itp.
      • dargoma Re: Suknia balowa 05.02.09, 13:58
        Bal w restauracji, zaczyna się o 20. Grono pracowników to niemal
        wyłącznie kobiety, mężczyźni oczywiście będą jako osoby
        towarzyszące. Boję się trochę obgadania, tak to czasem bywa w gronie
        kobiet. Że sukienka zostanie skrytykowana - pal licho, ale że w
        konsekwencji ja, to trochę gorzej. Sukienka z racji długości i
        wesołych kolorów jak najbardziej mi pasuje na "dzienne" uroczystości
        jak np I Komunia, dlatego tak napisałam, ale gdybym szła na bal
        walentynkowy gdziekolwiek indziej -i w innym gronie- to bez wahania
        bym ją nałożyła; co mi tam, co by o mnie powiedzieli... Ale tu
        trochę się tego obawiam, zwłaszcza jako "nowa" w gronie. Ale na
        jednorazowy wydatek w postaci długiej, strojnej sukni balowej (a do
        tego jaszcze tzw. dodatki) niezbyt mnie stać.
        • mamalgosia "nowa" + obgadujące kobiety 05.02.09, 14:02
          eee, to chyba obojętne co włożysz, to będzie źlesmile Więc załóż co
          Tobie się podoba
    • chrust5 Re: Suknia balowa 05.02.09, 13:45
      Chyba brakuje mi tutaj informacji o charakterze imprezy: gdzie
      (sala, restaruracja?), o ktorej godzinie etc. Zreszta, jesli sa
      zaproszenia, to czesto na nich cos jest na ten temat?
      • kim5 Re: Suknia balowa 05.02.09, 14:13
        To pierwszy taki bal w historii firmy? A może ktoś z pracowników by
        Ci pomógł? Może są jakieś zdjęcia z poprzednich imprez?
        Ja jestem konserwa jeśli chodzi o strój i dla mnie strój na bal nie
        pasuje na Komunię Św. i odwrotnie, ale mówiąc ogólnie wszystko
        zależy od charakteru imprezy. A poza tym ja sama szyję, więc łatwo
        mi się wymądrzać, jak za 150 PLN mogę mieć "wypasioną" kreację na
        każdą okazję, a sama widzę, że ceny w sklepach często zwalają z nóg.
        Czy na zaproszeniach coś jest napisane?
        • mamalgosia Re: Suknia balowa 05.02.09, 14:44
          kim5 napisała:


          > Ja jestem konserwa jeśli chodzi o strój i dla mnie strój na bal
          nie
          > pasuje na Komunię Św. i odwrotnie, ale mówiąc ogólnie wszystko
          > zależy od charakteru imprezy.
          Własnie mi też jakoś nie pasuje. Czyli też konserwa?


          A poza tym ja sama szyję, więc łatwo
          > mi się wymądrzać,
          Przyjmij wyrazy najszczerszego podziwu
          • kim5 Re: Suknia balowa 05.02.09, 15:19
            Polecam szycie jako bardzo fajne hobby dla osób z pracą umysłowąsmile
            Mnie to bardzo odpręża. Mama mnie "zaraziła".
            • mamalgosia Re: Suknia balowa 05.02.09, 16:31
              Myślę, ze w tym i ubiegłym roku nie znalałabym czasu nawet na
              uszycie chustki do nosa.

              Natomiast znam swoje możliwości i wiem, że nawet gdybym miała czas,
              to nie potrafiłabym uszyć nic sensownego. W czasach szkolnych (na
              tzw ZPT) byłam w tym naprawdę fatalna, a gdy postanowiłam się
              nauczyć 20 lat później to pierwsze co, to spaliłam pedał od maszyny
              do szycia.
              nie, są rzeczy, których robić nei potrafię
    • minerwamcg Re: Suknia balowa 05.02.09, 16:02
      Suknia jak ją opisujesz na ten bal spokojnie może być, na wesele czy
      ślub też, nad komunią bym się zastanawiała, bo to na ogół
      uroczystość przedpołudniowa, gdzie lepiej wyglądają kolory niezbyt
      jaskrawe.
      Jeżeli dobrze się w niej czujesz i jesteś sobie w stanie dobrać do
      niej odpowiednią fryzurę, biżuterię etc. - to jak najbardziej.
      • neafilipowa Re: Suknia balowa 06.02.09, 10:26
        Tak z ciekawości przejrzałam poradnik dobrych manier - no i mamy przechlapane. Ponieważ to wieczór i oficjalna okazja, więc i ciemny garnitur + biała koszula dla męża, a dla Ciebie długa suknia. Ale tak sobie myślę, że skoro panów będzie niewielu, to i mogą jakieś kłopoty po balu wyniknąć (a pracować trzeba dalej w tym samym gronie ). Bezpieczna jak zawsze jest czarna - mała /długa, bo choć strasznie mi się podoba opis Twojego stroju, to chyba jest on popołudniowy. Podpytaj koleżanki, może puszczą farbę smile
    • dargoma Re: Suknia balowa 08.02.09, 00:23
      Dziewczyny - wielkie dzięki za wszystkie rady i poświęcony mi przez
      Was czas.
      Powinnam chyba zatytułować tak: CZY KOLOROWA, RACZEJ DZIENNA
      SUKIENKA PASUJE NA BAL? No bo mi ta sukienka (z racji wesołych,
      jasnych kolorów i długości - jak pisałam) skojarzyła się z raczej
      dzienną, a na dodatek odbywającą się w cieplejszej porze roku
      uroczystością, dlatego wspomniałam o I Komunii, myślę, że pasowałaby
      też na Chrzest na wiosnę lub w lecie tudzież imieniny Teściowej
      (czerwiec) albo i rocznicę ślubu Szwagierki (sierpień) w postaci
      posiedzenia u nich w domu na ten przykład. Podskórnie czułam to, co
      w poradniku dobrych manier wyczytała Neafilipowa (dzięki za tę
      wskazówkę) – na bal pasuje długa. I raczej ciemnawa. Taka bardziej
      okazała.
      Mój problem polega na tym, że chciałabym mieć rzeczy uniwersalne
      tzn. pasujące do wszystkiego i na każdą okazję; kurczę, no tak się
      niestety nie da. Choć marzę o tym, żeby mieć jednak na każdą okazję
      coś na tę okazję właściwego ( i miejsce, żeby te rzeczy: ubrania,
      torebki, buty etc. składować; z drugiej strony jak tu zachować
      chrześcijańskie niezbytnie troski i umiar, żeby być piękną i
      elegancką, ale nie rozrzutną i przywiązaną do dóbr – ale to temat na
      inny wątek) – to po 1. nie mam na tyle pieniędzy, po 2. niestety nie
      mam po temu gustu i smaku (tych cech jestem niestety pozbawiona, nad
      czym ogromnie boleję).
      A ostatecznie kupiłam jednak inną; ciemnawą, choć niezbyt długą
      (kilka centymetrów poniżej kolan); trafiłam na posezonową wyprzedaż,
      nie była boleśnie droga, choć przez to, że jednak tylko na tę okazję
      (żadne wesele w najbliższym czasie nam się nie szykuje, a na inne
      wspomniane przeze mnie wyżej uroczystości zdecydowanie nie pasuje;
      cóż, też mam raczej konserwatywne podejście do kwestii ubioru) to
      był to jednak niemały wydatek. Pozostaje mi tylko mieć nadzieję, że
      zbyt prędko z niej nie „wyrosnę”
      Przypuszczam, że jednak będę się w niej lepiej czuła niż czułabym
      się w tamtej, a poza tym ta o wiele lepiej na mnie leży (dosyć
      niewymiarowa jestem i trudno trafić w sklepie na coś dobrze na mnie
      leżącego; a niestety, nie posiadam umiejętności samodzielnego szycia
      jak Kim5).
      Odezwę się po balu.
      • mamalgosia Re: Suknia balowa 08.02.09, 11:16
        odezwij się wcześneij niż po balusmile

        Ja też lubię mieć unimersalne ubrania. I w ubiegłym rok udało mi się
        kupić ślicznę groszkową sukienkę. Byłam w niej na ślubie szwagra,
        potem na urodzinach bratowej, w tym roku pójdę w niej na komers. No,
        mam nadzieję, że na Komunię Syna uda mi się kupić coś innego, bo
        idiotycznie wyglądam potem na zdjęciach - tak... no... niezmiennie.
        • neafilipowa Re: Suknia balowa 09.02.09, 12:10
          Cieszę się, że się przydałam. Miłej zabawy.
    • dargoma I po balu 17.02.09, 14:09
      Był bardzo udany, świetnie się bawiłam! No i niepotrzebnie się tak
      przejmowałam strojem. Nie czułam się "pod obstrzałem" spojrzeń, co
      więcej, mam wrażenie, że nikt się mną zbytnio nie interesował ( w to
      mi graj!). Po prostu była tam grupa osób, które przyszły się
      pobawić. Udało się!
      Do rzeczy - jeśli chodzi o stroje były przeróżne. Dowolność jeśli
      chodzi o krój i długość. Kilka pań było w długich, ale przeważały
      suknie około kolan. Przeważnie w ciemniejszych kolorach, ale tylko
      kilka czarnych. Jedna kremowa. Dwie panie były w spodniach. A
      szefowa miała sukienkę tuż za kolano, prostą, górą czarna podszewka
      pod złotawym wierzchem, a dół czarny w złotawe liście.
      Jeszcze raz dziękuję za wypowiedzi, pewnie niedługo znowu Was
      poproszę o pomoc, bo nowy problem (tym razem istotny, a nie taki
      trochę wydumany, jak z tą sukienką) na horyzoncie.
      • mader1 Re: I po balu 17.02.09, 14:57
        > Był bardzo udany, świetnie się bawiłam!

        to świetnie, tak powinno być smile
Inne wątki na temat:
Pełna wersja