sulla
09.02.09, 18:43
Wczoraj w nocy zmarł nagle mój tata. Miał 50 lat, nic nie zapowiadało, że coś
takiego się może zdarzyć.
Tata był najlepszym człowiekiem jakiego mogę sobie wyobrazić.
Bardzo Was proszę o modlitwę za jego duszę - ja sama modlę się o to, by
pogodził się z Bogiem tam, bo tu nie zdążył. I proszę o modlitwę dla mojej
rodziny, żeby dała radę przez to przejść.
Ja wciąż jeszcze nie wiem, jak mam przez to przejść. Nie wyobrażam sobie.