za dużo, za szybko, za daleko.....

19.02.09, 18:05
Byłam wczoraj w księgarni. Cała półka nowości... Na regałach setki
książek, które chciałoby sie przeczytać. A przecież w domu mam parę,
jeszcze nie przeczytanych.

Kiedyś z komuterem potrafiłam zrobić p-rawie wszystko. Dziś czasem
mam problem by zainstalować program. W telefonie zatrzymałam sie na
poziomie sms-ów. Chociaż teraz mój palmtop może prawie tyle co
komputer. Co z tego, skoro nie mam nawet czasu by sie tego
nauczyć...

    • mamalgosia Re: za dużo, za szybko, za daleko..... 19.02.09, 21:00
      Czy palmtop to rodzaj stroju do opalania na wyspie z palmami? Czy
      może jakiś mały przyrządzik do sporządzania napalmu?
      Bo jeśli to drugie, to chętnie zgłębię tę instrukcję, potrzebuję
      czegoś takiego pilniesmile
      • nati1011 Re: za dużo, za szybko, za daleko..... 19.02.09, 21:10
        to takie urzadzenie pomiedzy telefonem a komputerem z którego można -
        na pewno dzwonić i wysyłać sms-y (bo to robie)- a podobno tez
        mnóstwo innych rzeczy. Dostałam to cudo od meża, który oczwiście
        uważa, ze powinnam sie strasznie cieszyć. A mnie wystarczyłaby nokia
        5110. No ale cieszę sie wink

        PS napalmu to raczej nie wytworzy, ale do czego ci to mamalgosiu?
        Może podeślę coś innego wink
        • mamalgosia Re: za dużo, za szybko, za daleko..... 19.02.09, 21:13
          A, mam takich dwóch panów... Ale może na początek wystarczy
          niszczarkasmile

          Z tego co piszesz, to chyba chciałabym palmtopa.
          • chrust5 Re: za dużo, za szybko, za daleko..... 22.02.09, 12:19
            A moze wystarczy Ci moja maz? Jest chemikiem organikiem i rozne
            przydatne do usuwania niemilych panow rzeczy potrafi zgrabnie
            wytworzyc smile Byla nawet zabawna sytuacja, gdy jego kolega po fachu,
            aplikujac o wize amerykanska przyznal sie bez oporow, ze umie
            wyprodukowac narkotyki (bo co to za organik, ktory nie potrafi...).
            • mamalgosia Re: za dużo, za szybko, za daleko..... 22.02.09, 16:21
              "Twoja mąż" powiadasz jest organikiem? No to musi pięknie pachniećsmile
              Pamiętam jak po laborkach z organicznej mieliśmy luz dookoła siebie
              w zatłoczonym autobusiesmile Albo jak kasowałam bilet rękami z
              czerwieni metylenowej - co wygladało jak niedomyta krewsmile
              Pozdrów męzasmile

              A nad pragnieniem likwidacji Dwóch Panów muszę przecież panowacsad
              • chrust5 Re: za dużo, za szybko, za daleko..... 23.02.09, 15:01
                Na szczescie nie zawsze, teraz raczej nie. Ale pamietam okres, kiedy
                siedzial w czyms (kwas fenylooctowy?), co pachnialo jak - ogolnie
                mowiac - bezdomny... Tez mial luz. A kim ty jestes z fachu, ze
                mialas 'laborki' z organicznej?
        • isma Re: za dużo, za szybko, za daleko..... 19.02.09, 21:37
          W palmtopie mozna miec brewiarz wink))))))))))))))))).
          [zeby nie bylo, ze nie ma zwiazku z wychowaniem w wierze]
Inne wątki na temat:
Pełna wersja