mamachlopca1
11.03.09, 20:59
od listopada moj 3-latek choruje na bialaczke.Niby wszystko jakos to szlo ale
w ostatnim szpiku znow pojawily sie blasty.I albo to szpik wariuje albo jakas
wznowa.strasznie sie boje o niego, o to, co jeszcze musi przejsc.Tobiasz jest
bardzo dzielny, wszystkie restrykcje co do diety, zachowan przestrzega-az
jestem zdziwiona skad w tak malutkim dziecku tyle madrosci i pokory.I mamy to
szczescie ze szpital na miejscu to duzo Tobiasz mogl byc w domu.a w domu
brat-obecnie 6-mies.tylko ten lek o jego zycie taki paralizujacy...