isma 14.03.09, 23:08 Pierwsze dwa i pol tysiaca juz poszlo, od poniedzialku rybki sie bada mnozyc dalej: www.luteranie.pl/pl/index.php?D=2620 Odpowiedz Link czytaj wygodnie posty
minerwamcg Re: Taaaaaaaaaaaaaka ryba 15.03.09, 00:25 Uważam, że to fajny pomysł. Zwykłą, małą rybcię wozimy na bagażniku od dawna... i wiecie co? Zdarzało nam się na drodze, że komuś pomagaliśmy, albo ktoś nam pomagał - i wydaje mi się, że na tych zarybciowanych jakoś bardziej można było liczyć. Odpowiedz Link
magdalaena1977 Re: Taaaaaaaaaaaaaka ryba 15.03.09, 16:36 A ja nie lubię takich etykietek. Bo IMHO bycie dobrym kierowcą jest niezależne od wyznania, a z kolei taka rybka nijak się ma do umiejętności jazdy. Odpowiedz Link
isma Re: Taaaaaaaaaaaaaka ryba 15.03.09, 16:41 A to chyba nie chodzi o umiejetnosc kierowania )). Ale jesli mozna podnajac auto na reklame fast fuuu, to dlaczego by nie uzyczyc go na taka? Odpowiedz Link
minerwamcg Re: Taaaaaaaaaaaaaka ryba 15.03.09, 16:47 Yyy? A kto tu mówił cokolwiek o umiejętności jazdy? Rybka znaczy "jestem chrześcijaninem", a nie "zdałem na prawo jazdy za pierwszym razem i przejechałem bez wypadku pół miliona kilometrów" Czy na samochodzie w ogóle umieszcza się takie samochwalcze emblematy? Odpowiedz Link
magdalaena1977 Re: Taaaaaaaaaaaaaka ryba 16.03.09, 10:21 minerwamcg napisała: > Yyy? A kto tu mówił cokolwiek o umiejętności jazdy? Rybka > znaczy "jestem chrześcijaninem", a nie "zdałem na prawo jazdy za > pierwszym razem i przejechałem bez wypadku pół miliona > kilometrów" Czy na samochodzie w ogóle umieszcza się takie > samochwalcze emblematy? Bo moim zdaniem na drodze liczy się bycie dobrym kierowcą. Tylko i aż. I jakoś nie pasują mi do tego deklaracje religijne. Odpowiedz Link
sulla Re: Taaaaaaaaaaaaaka ryba 17.03.09, 09:40 A czemu nie? Jasne, że rybka nie zmieni nikogo w super kierowcę, ale czemu deklaracja "jestem chrześcijaninem" mniej pasuje na drodze niż gdziekolwiek indziej? Odpowiedz Link
minerwamcg Re: Taaaaaaaaaaaaaka ryba 17.03.09, 11:17 Nie ma zgody. Można być superkierowcą, umieć jeździć jak Kubica z Zasadą razem wzięci - a być przy tym nieoskrobanym żłobem, który pierwszeństwo wymusi, wyprzedzić się nie da, matki z dzieckiem nie podwiezie, przy stojącym na awarii się nie zatrzyma, i w ogóle empatię i miłość bliźniego ma głęboko w rzyci. Nie jest tak, że w domu jest się tylko mężem i ojcem, w pracy tylko podkierownikiem i nadasystentem, w kościele tylko chrześcijaninem (i tylko w kościele!), na drodze tylko kierowcą. Jesteśmy wszystkim naraz. Nasz światopogląd, tyle lat pracowicie spychany do kruchty, nie jest sprawą tylko na kruchtę - powinien decydować o całym naszym życiu. O tym, jacy jesteśmy w pracy, w domu, na drodze, przy piwie. Odpowiedz Link
magdalaena1977 Re: Taaaaaaaaaaaaaka ryba 17.03.09, 11:25 minerwamcg napisała: > Nie ma zgody. Można być superkierowcą, umieć jeździć jak Kubica z > Zasadą razem wzięci - a być przy tym nieoskrobanym żłobem, który > pierwszeństwo wymusi, wyprzedzić się nie da, matki z dzieckiem nie > podwiezie, przy stojącym na awarii się nie zatrzyma No właśnie dla mnie to nie jest dobry kierowca. Dobry kierowca nie tylko panuje nad samochodem, przestrzega przepisów drogowych, ale pomaga przy awariach, zachowuje się odpowiedzialnie na drodze itp. Podwożenie matek z dzieckiem ostatnio stało się o tyle problematyczne, że dzieci wymagają fotelików, a w moim singlowym samochodzie ich nie ma. Odpowiedz Link
minerwamcg Re: Taaaaaaaaaaaaaka ryba 17.03.09, 12:11 Prawda, że my pod tym względem jesteśmy uprzywilejowani, bo nie mając pasów (i nie musząc mieć!) nie musimy również fotelików Dla dobra dyskusji zamieńmy matkę z dzieckiem na staruszka, kobietę w ciąży albo po prostu innego kierowcę, który z kanistrem w garści prosi, żeby go podrzucić do najbliższej stacji. Odpowiedz Link
a_weasley Re: Taaaaaaaaaaaaaka ryba 17.03.09, 13:34 Magdalaena1977 napisała: > Podwożenie matek z dzieckiem ostatnio > stało się o tyle problematyczne, że > dzieci wymagają fotelików, a w moim > singlowym samochodzie ich nie ma. "Niech sobie kwitnie na tej drodze do świtu, do pojawienia się taksówki (bo taksówką wolno bez fotelika) albo do pojawienia się chętnego kierowcy z pustym fotelikiem odpowiedniego rozmiaru, ja jestem porządny kierowca i bez fotelika dziecka nie przewiozę." To ja już wolę "nie, bo nie". Odpowiedz Link
magdalaena1977 Re: Taaaaaaaaaaaaaka ryba 17.03.09, 14:29 a_weasley napisał: > Magdalaena1977 napisała: > > > Podwożenie matek z dzieckiem ostatnio > > stało się o tyle problematyczne, że > > dzieci wymagają fotelików, a w moim > > singlowym samochodzie ich nie ma. > > "Niech sobie kwitnie na tej drodze do świtu (...) na jakiej drodze ? To są moje doświadczenia z propozycji odwiezienia do domu niezmotoryzowanych a dzieciatych znajomych. "Dzięki, wrócimy autobusem, bo nie masz fotelika". Odpowiedz Link
anndelumester Re: Taaaaaaaaaaaaaka ryba 17.03.09, 16:17 > To są moje doświadczenia z propozycji odwiezienia do domu niezmotoryzowanych a > dzieciatych znajomych. "Dzięki, wrócimy autobusem, bo nie masz fotelika". W gronie moim i mojego m. jest podobnie. Zazwyczaj wozimy w bagaznikach dodatkowe podkładki, a foteliki mamy dwa. I po problemie. BTW taksowki (a przynajmniej ta korporacja, w ktorej mam kartę)tez juz mają usługe z fotelikiem, wiec luzik.. Tu juz wkraczamy na teren odpowiedzialności i zdrowego rozsadku, a imo sytuacje samochodowo drogowe są bardzo dobra krótką scieżką selekcji naturalnej. Nie przystosowaleś sie, źle oceniłes sytuację - wylatujesz (ty albo Twoje DNA) - w przenosni i dosłownie. Nie ma nad czym płakać. btw żyje z wielkim fanem samochodów i posiadaczem 4 sztuk, w roznym wieku i z roznym wyposazeniem i kompletnie nie przypominam sobie by ktos z szerokiego grona znajomych z klubow, redakcji, bazarów, zlotów, rajdów czy show robił jakies halo nad pasowymi /fotelikowymi przepisami - po prostu sa samochody do pielegnowania hobby, których szkoda na codzienne wertepy, i samochody "rodzinne" do powszedniego użytku. Wszelkie eksperymenty mentalne z gatunku jakośtaniotooblecim do mnie nie przemawiają. Odpowiedz Link
a_weasley Re: Taaaaaaaaaaaaaka ryba 17.03.09, 16:27 Anndelumester napisała: > imo sytuacje samochodowo drogowe są > bardzo dobra krótką scieżką > selekcji naturalnej. Jak dla mnie możecie mieć dziesięć samochodów i w każdym dwadzieścia fotelików różnych rozmiarów i fasonów, ale z łaski swojej nie wypowiadaj się tak kategorycznie. Konieczność fotelików do zbawienia nie została nigdzie udowodniona, a teoria o "wylatywaniu" nie znajduje potwierdzenia w praktyce. O sytuacjach samochodowo-drogowych, a już zwłaszcza o wypadkach drogowych, wiem niemal na pewno nie mniej od Ciebie. I z jakimi prędkościami odpowiedzialni fotelikowi rodzice potrafią jeździć, też wiem. Odpowiedz Link
a_weasley Zanim popadniemy w oftopizm 17.03.09, 16:40 Fotelikoza nie należy do tematyki tego forum. Jeśli ktoś chciałby o tym porozmawiać, →<a href="http://szukaj.gazeta.pl/forumSearch.do?view=espsystemwebcluster&es.ac.hitsPerPage=5&s.ac.offset=0&s.sm.collapsenum=2&s.si%28similarity%29.documentVector=&s.si%28similarity%29.similarType=refine&s.si%28navigation%29.navigationEnabled=true&s.si%28navigation%29.breadcrumbs=author%C7%81%5Ea_weasley%24%C7%81Autor%C7%81a_weasley%C7%81%C7%82&s.sm.query=fotelik&s.sm.forumXx=510&s.sm.threadXx=0&s.ac.sortBy=news&s.ac.sortOrder=&s.sm.author=&s.sm.authorType=equals&s.sm.title=&s.sm.forumName=&s.sm.forumNameType=simpleall&s.ac.hitsPerPage=10">tutaj</a> są skróty do moich wypowiedzi w tej sprawie. Odpowiedz Link
isma Re: Zanim popadniemy w oftopizm 17.03.09, 17:33 Zanim sie poklocicie o foteliki )), wezcie pod uwage, ze wtym tygodniu to ja mam dyzur, a wiecie, ze potrafie byc okropna ;-P. Odpowiedz Link
minerwamcg Re: Zanim popadniemy w oftopizm 17.03.09, 20:18 Ok, ok, mam wrażenie, że obie strony mają na ten temat wyrobione zdanie, a poza tym istotnie zabrnęliśmy w offtop. Ja chciałabym odpowiedzieć na pytanie Magdalaeny, jaką drogę mam na myśli, mówiąc o podwożeniu osób, które nas o to proszą, pomijając dla dobra dyskusji drastyczną kwestię matek z dziećmi. Otóż myślę o drodze krajowej numer na przykład 728, z Grójca do Jędrzejowa, przez Drzewicę, Końskie, Radoszyce i Małogoszcz. O drogę przez Polskę B, daleką od autostrad, nader nieregularnie obsługiwaną przez autobusy, użytkowaną przez samochody o trzyliterowych numerach rejestracyjnych. Drogę nieprzesadnie zatłoczoną kierowcami, łączącą rolno-spożywcze miasteczka o cztero i pięciocyfrowej liczbie mieszkańców. Słowem, taką drogę, jakimi często jeździmy i jakie lubimy o wiele bardziej od zatłoczonych wielopasmówek i obwodnic. Odpowiedz Link
a_weasley Re: Taaaaaaaaaaaaaka ryba 17.03.09, 16:21 Magdalaena1977 napisała: > na jakiej drodze ? Na takiej, jaką, jak przypuszczam, miała na myśli Minerwa. > To są moje doświadczenia z propozycji > odwiezienia do domu niezmotoryzowanych > a dzieciatych znajomych. > "Dzięki, wrócimy autobusem, bo nie masz > fotelika". A ja mam w tej mierze różne doświadczenia, skąd wniosek, że nie jest to reakcja automatyczna i zaproponować należy. Przyjmie - dobrze, nie przyjmie - drugie dobrze. Odpowiedz Link
a_weasley Re: Taaaaaaaaaaaaaka ryba 17.03.09, 11:25 Magdalaena1977 napisała pozornie logicznie: > Bo moim zdaniem na drodze liczy się > bycie dobrym kierowcą. Tylko i aż. W zasadzie tak (przy czym to, co opisała Minerwa, to nie jest dobry kierowca, a jedynie sprawny), ale równie w dowolnym innym miejscu należy być wiernym mężem, troskliwym ojcem, sumiennym pracownikiem i ogólnie dobrym człowiekiem, jeśli więc na drodze > nie pasują mi do tego deklaracje religijne to równie nie powinny pasować nigdzie indziej (to jest właśnie to, co Jasnogród usilnie próbuje nam wmówić i, jak widać, czasem mu się udaje). Żadnych krzyżyków, żegnania się w miejscu publicznym itp. niemerytorycznych zachowań. A tak zupełnie z boku - widuję na pasach tylnych samochodów konie, nurków itp. Jako sygnał do każdego innego przedstawiciela tej grupy: cześć, ja też jeżdżę, nurkuję czy co tam, i to jest dla mnie najważniejsze. A rybka mówi: cześć, jestem chrześcijaninem i to jest dla mnie najważniejsze. Odpowiedz Link
magdalaena1977 Re: Taaaaaaaaaaaaaka ryba 17.03.09, 13:05 a_weasley napisał: > Żadnych krzyżyków, żegnania się w miejscu publicznym itp. niemerytorycznych zachowań. Ale w tych "niemerytorycznych" zachowaniach i otwartym okazywaniu własnej religijności musi być jakiś umiar. I wiadomo, że różne osoby tę granicę postawią w różnych miejscach. I dla mnie np. przesadą są msze święte jako element państwowych uroczystości. A rybka na bagażniku to dla mnie taka ostentacja "O ! zobaczcie jakim jestem gorliwym chrześcijaninem !". Tak jak w tej ewangelii o przesadnym afiszowaniu się z modlitwą i postem. A chrześcijanin kierowca IMHO powinien świadczyć przede wszystkim jakością swojego postępowania - jeździ bezpiecznie, zgodnie z przepisami, trzeźwy itp. Odpowiedz Link
minerwamcg Re: Taaaaaaaaaaaaaka ryba 17.03.09, 13:19 > A chrześcijanin kierowca IMHO powinien świadczyć przede wszystkim > jakością swojego postępowania - jeździ bezpiecznie, zgodnie z > przepisami, trzeźwy itp. A to akurat jest obowiązkiem (i to obowiązkiem zapisanym w przepisach prawnych!) każdego - chrześcijanina, muzułmanina, neopoganina, hinduisty i czciciela Wążżża Strażackiego. Odpowiedz Link
a_weasley Re: Taaaaaaaaaaaaaka ryba 17.03.09, 13:30 Gdyby apostołowie nie afiszowali się z religijnością i traktowali ją jak sprawę prywatną, chrześcijaństwo nie wyszłoby poza cztery ściany Wieczernika. Magdalaena1977 napisała: > Ale w tych "niemerytorycznych" > zachowaniach i otwartym okazywaniu > własnej religijności musi być jakiś umiar. Nie widzę konieczności, ale załóżmy... > I wiadomo, że różne osoby tę granicę > postawią w różnych miejscach. I jeśli rybka czy krzyżyk (bo nie widzę różnicy) tę granicę przekracza, to dalej jest już tylko opcja zerowa, czyli "religia sprawą prywatną", że zacytuję hasło tolerantów rządzących tutaj przez 45 lat (z których na połowę się załapałem i mam dosyć na resztę życia). > I dla mnie np. przesadą są msze święte > jako element państwowych uroczystości. Jesteś w licznym acz nieprzesadnie eleganckim towarzystwie. > A rybka na bagażniku to dla mnie taka > ostentacja "O! zobaczcie jakim jestem > gorliwym chrześcijaninem!". Istotnie, stosując domniemanie złej wiary można to tak odebrać. > Tak jak w tej ewangelii o przesadnym > afiszowaniu się z modlitwą i postem. Należącej do ulubionych argumentów ludzi wprawionych w wyrywaniu z kontekstu. Jezus nie był przeciwny zewnętrznej pobożności. Był jedynie przeciwny pobożności fałszywej. > A chrześcijanin kierowca IMHO powinien > świadczyć przede wszystkim jakością > swojego postępowania - Powinien, ale o czym mianowicie ma świadczyć, skoro nie wiadomo, że jest chrześcijaninem? Odpowiedz Link
ula27121 Re: Taaaaaaaaaaaaaka ryba 17.03.09, 14:03 a_weasley napisał: > Gdyby apostołowie nie afiszowali się z religijnością i traktowali ją jak sprawę > prywatną, chrześcijaństwo nie wyszłoby poza cztery ściany Wieczernika. > Tak ale publiczna deklaracja wyznania bardzo zobowiązuje. Może niektórych na tym etapie swojej drogi przerasta? Jestem przeciwna wieszania krzyży " z urzędu" w miejscach publicznych, co nie zmienia faktu, że sama sobie swój osobisty nad biurkiem powiesiłam. Natomiast mam obecnie bardzo trudną sprawę organizacyjno- rodzinną do rozwiązania. Mogłabym nie mieć problemu, otoczenie twierdzi, że jestem przewrażliwiona jednak świadomość tego, że głośno mówię o swoich przekonaniach sprawia, że muszę być konsekwentna. I szczerze powiem jest to bardzo trudne. No chyba, że jestem przewrażliwiona....? Odpowiedz Link
a_weasley Re: Taaaaaaaaaaaaaka ryba 17.03.09, 16:29 Ula27121 napisała: > Mogłabym nie mieć problemu, > otoczenie twierdzi, że jestem > przewrażliwiona jednak świadomość tego, > że głośno mówię o swoich przekonaniach > sprawia, że muszę być konsekwentna. > I szczerze powiem jest to bardzo trudne. > No chyba, że jestem przewrażliwiona....? Najpewniej nie. To nie jest łatwe. Ale czy Jezus mówił, że droga będzie równa, a brama szeroka? Odpowiedz Link
sulla Re: Taaaaaaaaaaaaaka ryba 17.03.09, 15:49 a_weasley napisał: > > I dla mnie np. przesadą są msze święte > > jako element państwowych uroczystości. > > Jesteś w licznym acz nieprzesadnie eleganckim towarzystwie. Arthurze, a gdyby tak jakiś merytoryczny argument? Ja np. również nie uważam, aby msza św. była konieczna przy okazji uroczystości państwowych, do nieprzesadnie eleganckich się jednakże nie poczuwam. Odpowiedz Link
sulla Re: Taaaaaaaaaaaaaka ryba 15.03.09, 16:55 Kurde, nie mam samochodu. Chyba, żebym dziecięciu na wózek nakleiła Odpowiedz Link
isma Re: Taaaaaaaaaaaaaka ryba 15.03.09, 17:17 Sa tez na okna i inne. Zreszta ta samochodowa ma dlugosc pol metra, to na wozek by w zasadzie obleciala )) Napisz do parafii do Salmopola, cos doradza. Odpowiedz Link
sion2 Re: Taaaaaaaaaaaaaka ryba 15.03.09, 17:43 No ale gdzie ta ryba jest - ja chyba slepa jestem. Widze tam nalepki z roznymi napisami tylko... Odpowiedz Link
isma Re: Taaaaaaaaaaaaaka ryba 15.03.09, 18:12 No ryba jest przy napisie trzecim i czwartym. Te z roza Lutra, ekhem, to takie mniej ekumeniczne sa )). A ptaszyne slubny skrytykowal, jako zbyt podobna do picassowskiego golabka pokoju. Odpowiedz Link
minerwamcg Re: Taaaaaaaaaaaaaka ryba 15.03.09, 20:09 Wiesz, jakbyśmy to my wypuścili, też by się pewnie znalazły jakieś z akcentem maryjnym Tak, masz rację, że mnie się najbardziej podobają te z rybcią, a z tych rybciastych ta z cytatem z Listu do Kolosan o Słowie Chrystusa. Odpowiedz Link
sulla Re: Taaaaaaaaaaaaaka ryba 15.03.09, 20:51 Tak, tak, mi też się ta najbardziej podoba Odpowiedz Link
ula27121 Re: Taaaaaaaaaaaaaka ryba 16.03.09, 08:25 Bardzo mi się ryby na samochodzie podobają, na razie jednak nie mam odwagi jej przykleić... Odpowiedz Link
justyna.ada Re: Taaaaaaaaaaaaaka ryba 16.03.09, 11:38 Jak tak pomyśleć, to właściwie przekraczanie przepisów jest be prawda? a zawsze jakieś przepisy się gdzieś złamie choćby ograniczenie prędkości, nie wierzę że każdy zarybkowany jeździ zgodnie z przepisami. To prawda, że pewnie chętniej zwróciłabym się o pomoc do zarybkowanego - ale z drugiej strony, jak widzę jak mi taki zajeżdża bezczelnie drogę to mam ochotę go strzelić w rybkę ;-P A z trzeciej strony - ja wiem co oznacza powszechnie ta ryba, ale słyszałam że wiele osób uważa znaczek za "dawcę narządów" )) I skąd mam wiedzieć kto chrześcijanin a kto dawca? /patrząc po stylu jazdy np. na warszawskich ulicach, to dookoła potencjalni dawcy ;- PPP/ Odpowiedz Link
a_weasley Re: Taaaaaaaaaaaaaka ryba 17.03.09, 11:42 Justyna.Ada napisała: > prawda? a zawsze jakieś przepisy się > gdzieś złamie choćby ograniczenie > prędkości, nie wierzę że każdy > zarybkowany jeździ zgodnie z przepisami. Jeśli zaś jeździ, ze szczególnym uwzględnieniem ograniczenia prędkości do 50, to budzi w bliźnich niechrześcijańskie uczucia, jedzie za nim taki bliźni 50 Trasą Łazienkowską i warczy: - ...pobożny się znalazł, cholera jasna, trajda się 50 i zdrowaśki memła, tu nie pielgrzymka do Częstochowy, proszę wielebności, tu Warszawa jest, tu trza z nerwem jeździć, właśnie bez to my tu wszystkie takie nerwowe... Odpowiedz Link
isma Re: Taaaaaaaaaaaaaka ryba 25.03.09, 18:33 Bez tla. Moze byc czarne na przezroczystym, moze byc biale. Sa tez w odbiciu lustrzanym. Aha, gdyby ktos reflektowal na golabki, to mamy na zbyciu. Odpowiedz Link
anndelumester Re: Taaaaaaaaaaaaaka ryba 16.03.09, 12:45 Bardzo ładne. Osobiscie jednak wolałabym, gdyby ryby w ramach dawania świadectwa, zachowywały sie na ulicach bardziej jak ssaki rozumne. Taką mam refleksje dzisiaj, bo akurat do ryby zastawiającej chodnik wzywalam rano straz miejską. Odpowiedz Link
ula27121 Re: Taaaaaaaaaaaaaka ryba 17.03.09, 09:36 Właśnie dlatego ja się jeszcze nie odważyłam jej przykleić.... Odpowiedz Link
a_weasley Mat. 23:23 17.03.09, 11:44 Anndelumester napisała: > Osobiscie jednak wolałabym, gdyby ryby > w ramach dawania świadectwa, > zachowywały sie na ulicach bardziej > jak ssaki rozumne. To należy czynić, a tamtego nie zaniedbywać. Odpowiedz Link