mamalgosia
24.03.09, 19:42
Chciałabym Was prosić o modlitwę w sprawie relacji między moim Mężem
a moją Mamą. Ja już nie mam siły. Wiem, ze to nie jest tragedia typu
ciężka choroba, czy czyjeś odejście... ale naprawdę to jest nie do
wytrzymania. Potyczki, spojrzenia, obmowy, ironia, pretensje, urazy,
aluzje, ocenianie

(( Wysłuchuję obu stron i cierpię za obie strony,
bo nie potrafią tego załatwiać między sobą

Wysłuchuję i płaczę z
bezsilności

Latami to narasta. Nie chcę orzekać o winie, nie chcę
oceniać - choć często jakieś tam swoje zdanie mam. Nie mogę się
odciąć, bo po pierwsze nie potrafię, a po drugie jestem regularnie
wplątywana. Kontakty są codzienne.
O poprawę tej relacji do jakiegoś znośnego poziomu. A dla mnie o
umiejętność utrzymania jakiegoś dystansu, o cierpliwość.